2014/01/30

bez lakieru - dzień 15 - stan paznokci

Dziś krótkie podsumowanie mojego odwyku lakierowego, stan paznokci oraz przemyślenia.
Akcje rozpoczęłam 16 stycznia 2014, niestety nikt się nie przyłączył. Z tego wnioskuje, że jednak są tutaj zagorzałe lakiero-maniaczki.  Wcale mnie to nie dziwi, gdyż sama nie wyobrażałam sobie jak można pokazać się publicznie bez lakieru, po drugie wiele osób twierdzi, że bez lakieru paznokcie są gorsze w utrzymaniu, łamią się i ciężko jest utrzymać ich ładny kształt i długość.  U mnie sytuacja przedstawiała się całkiem na odwrót, nie mogłam otrzymać paznokci gdy często je malowałam -  rozdwajały się, były giętkie i słabe. Do tego stopnia, że bolały mnie opuszki. Również odżywki  podkładowe nie przynosiły żadnych rezultatów. Kichanie przy otwieraniu buteleczki lakieru dało mi do myślenia, że jednak ta chemia może mi nie służyć.

Podgląd

I tak jakoś zleciało - już 15 dni , najgorzej było na początku, od razu miałam ochotę wykonać manicure hybrydowy, gdyż takowy nie działa drażniąco ani na moje drogi oddechowe ani na płytkę paznokcia.  Jednak udało się przełamać, zabieg malowania zamieniłam na polerowanie oraz wcieranie kremów i olejków. Staram się dbać o kształt paznokci, nie zapuszczam ich na długość, gdyż obecnie tak jest mi wygodniej.  Po 15 dniach spokojnie mogę stwierdzić, że lakier mi nie potrzebny i mogę go użyć od wielkiej okazji. Poszłam dalej i wystawiłam na aukcje większość zbiorów lakierowych. Teraz przechodzę obojętnie obok szaf i półek w sklepie gdzie wystawione są lakiery. Poczułam się lepiej psychicznie , że nie muszę kupić każdej pięknej buteleczki tylko dlatego, że kolor mi się podoba. Poza tym dochodzę do wniosku, że kobieta potrzebuje tylko 2 lakierów - czerwonego i  różu , to są najbardziej uniwersalne lakiery.
Jeżeli macie ochotę spojrzeć, zamieszczam zdjęcie paznokci. Moja duma! Zdrowe,  o naturalnym połysku
Biała plamka niestety jest pamiątką po odsuwaniu skórek, teraz gdy nie maluje lakierem skórki przestały mi tak narastać i nie muszę nic z nimi robić .

Odstawienie lakieru ma u mnie jeszcze jeden aspekt, powili chce przejść na zdrowszą pielęgnację, wybierać kosmetyki z większą świadomością i patrząc na ich składy. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że na ludzki organizm ma wpływ wiele czynników: to co nakładam na skórę nie jest bez znaczenia, tak samo jak to z czego i co  pije czy jak przyrządzam jedzenie.

Czekam na Wasze komentarze , czy Waszym zdaniem moja akcja ma sens ? 

19 komentarzy:

  1. Podziwiam takiego odwyku bo ja rady bym nie dala. Mialam kiedys duze problemy z paznokciami ale zawzielam sie i teraz mam moim zdaniem bardzo ladne :)maja gorsze i lepsze okresy oczywiscie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje paznokcie po odstawieniu lakierów długo nie wytrzymały. Zaczęły się łamać na potęgę. Lakier daje jednak tą warstwę ochronną, przed uderzeniami itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawia mnie czemu u mnie jest sytuacja odwrotna niż u innych osób , z tego co widzę większości lakier służy :(

      Usuń
  3. ja wytrzymuję nawet dłużej bez lakieru, stawiam głównie na odżywki, choć odkąd pojawiły się lakiery piaskowe, częściej mam pomalowane paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dałabym rady.... Powodzenia dalej!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje paznokcie ostatnio mają odwyk od lakieru bo przez sesję nie mam kiedy ich malować. Niestety zaczęły się strasznie rozdwajać bo zapominam też o odżywce :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam zdrowsze paznokcie jak je maluje , wystarczy dwa dni bez lakieru i już zaczynają się rozdwajać i wolniej rosną

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana jestem pełna podziwu dla Ciebie. Ja gdybym nie pomalowała paznokci przez dwa dni to by się wszystkie wyłamały. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz piękne paznokcie! Ja jakoś ostatnio "odkręciłam" się od malowania paznokci, ale akurat mnie zachwycają te wszystkie nowości, ale umiem się powstrzymać. Od czasu do czasu też robię przerwę od malowania bo niestety u nas w szkole lubią się czepnąć do jaskrawszych kolorów. Chociaż 50 dni to ja w życiu bym nie wytrzymała :O

    OdpowiedzUsuń
  9. ja tez lubie zrobic sobie przerwe od malowania pazurkow

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim paznokciom malowanie "służy". Nie malując ich przez dłuższy okres praktycznie nie mam szans na zapuszczenie ich, jednak staram się wybierać lakiery bez formaldehydu i toluenu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi też zdarzało się robić takie akcje, ale raczej krótsze, np. miesiąc bez lakieru. Zawsze mi to służyło, stan paznokci się poprawiał :)
    Zimą jednak lubię mieć jakiś kolor na paznokciach, szczególnie z moją najnowszą miłością - Essie - ciężko mi zrezygnować z malowania ;) Myślę jednak, że na wiosnę też zafunduję sobie taki detox.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na wiosnę planuje nabyć jakiś ekstra lakier ale tym razem przyjrzę się składowi zanim kupie ,
      a jak na razie sezon na rękawiczki więc nie będę malować

      Usuń
  12. Kochana, próbowałaś olejku arganowego? Takiego 100%? U mnie działal cuda, moze także spróbuj? Ja bym nie umiała nie malować paznokci, mimo, ze mam tipsy (obgryzam, wiem, straszny wstyd ... :( ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek arganowy kiedys mialam , musze do niego wrocic

      Usuń
  13. Jestem zaskoczona efektami, ale wiadomo, każdy czynnik na każdego działa inaczej. Gratulacje :) I to ważne, by przyglądać się składom produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja też mam detox od lakierów i moim zdaniem mi służy paznokcie są zdecydowanie mocniejsze:)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.