2014/02/17

Kosmetyki które mi nie służą

Podobno aby schudnąć trzeba m.in. oczyścić atmosferę wokół siebie. Powyrzucać zbędne produkty z lodówki, zużyte sprzęty z kuchni , brzydkie i nie leżące dobrze ubrania z szafy . Idąc tym torem dobrze jest od czasu do czasu (u mnie to średnio raz na 3 miesiące) powyrzucać kosmetyki, które nic nie wnoszą do naszej pielęgnacji, a nawet dają skutki uboczne.   Przewalanie ich z półki na półkę nie wiele daje i  o ile z szamponami, żelami da się jeszcze coś zrobić o tyle odżywki , kremy  czy pasta do zębów są bardziej kłopotliwe  ?  Dla jakich kosmetyków okazałam się bezlitosna i dziś trafią do kosza ? Jak zwykle poszło sporo drogeryjnych świństw .





 Krem do rąk Ziaja z ceramidami i koncentratem lipidowym, niestety bogaty tylko z nazwy. Użycie tego kremu daje bardzo mile wrażenia estetyczne: piękny zapach i aksamitna powłoczka nie wiele mają wspólnego z odżywieniem suchej skóry rąk. Po dwóch tygodniach stosowania tylko tego kremu nabawiłam się tak przesuszonej skóry jakiej nigdy nie miałam. Wiem, że posiada on pozytywne recenzje więc na pewno komuś służył, mi niestety wręcz przeciwnie. Nie kupię więcej nic z tej firmy i jestem na wielki NIE.
 Szampony dziecięce . Stosowane długo i na przemian z innymi mocnymi z Sls. Po pewnym czasie stwierdzam, że to tylko mniejsze zło . Klapki z oczu opadły , gdy pewnego dnia ujrzałam , jak brudny jest mój pędzel do pudru, który myłam tymi szamponami, był cały zaklejony! Tak samo było i z moją skórą głowy. Dla tłustej i skłonnej do łupieżu skóry zbyt delikatny szampon nigdy nie jest  korzystny.
 A co jest dla dzieci niech pozostanie dla dzieci. Choć tak  naprawdę , ja bym tym nawet psa nie umyła .
 Odżywka Ziaji Masło Kakaowe, za która słono przepłaciłam w pewnej drogerii. Podobnie jak krem do rąk  posiada piękne walory estetyczne ale niestety nie dam rady jej stosować, użyłam tylko 3 razy i skończyło się podrażnieniem i wysypem  białych łusek, jakich w życiu nie miałam. Włosy były jak nie odżywione, suche i sterczące . Odżywka zawiera silikony, których jakiś czas już nie stosuje. Poza tym cały zestaw chemicznych poprawiaczy, które w stanie moich  włosów nic nie poprawiły na lepsze.
 Pasta do zębów Sensodyne Pro szkliwo, zużyta do połowy. W trakcie jej stosowania owszem zęby były bielsze ale i bardziej wrażliwe, po szczotkowaniu moje szkliwo nie czuło się wcale komfortowo.
 Jakimś cudem rozszczelniły mi się 3 plomby, to akurat może nie być wina pasty a zużycie materiału, nie mniej jednak dało mi to do myślenia.
O szkodliwości fluoru nie wspomnę, ostatnia pasta z tym paskudztwem jaką kupiłam .
Mleczko Pharmaceris z linii A, jestem bardzo zdziwiona, że zaczęło mi mega podrażniać skórę powiek, gdyż przy pierwszym opakowaniu nic takiego nie wystąpiło. Nawet sprawdziłam skład kosmetyku, który testowałam na wiosnę ubiegłego roku i jest nadal taki sam.  Stąd też wniosek, że przy długotrwałym kontakcie z daną substancją zaczyna ona w końcu podrażniać. Nasza cera się zmienia, wpływ na nią ma wiele czynników środowiska. Czy lubimy nosić na okrągło te same ubrania ? Nie ! I nasza skóra też nie lubi ciągle  tych samych substancji.
O Mleczku pisałam tutaj .



Na koniec oczywiście chce zaznaczyć, że wybory kosmetyczne to sprawa indywidualna,  różne kosmetyki pasują do różnych typów cery, upodobań itp. dlatego nie sugerujcie się bardzo tym, że u mnie się te kosmetyki nie sprawdziły . Napiszcie w komentarzu czy  znacie i jak Wasze wrażenia ?

19 komentarzy:

  1. Ja z serii masło kakaowe Ziajki lubię tylko balsam do ciała :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam żadnego z tych kosmetyków na szczęście

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam nic poza szamponem Johnsons, ktory wieki temu kupilam raz i nigdy wiecej do niego nie wrocilam. Popieram idee, sama tak robie z niektorymi rzeczami, nie ma sensu tego trzymac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. w ciągu dnia używam zwykłych kremów do rąk, ale polecam maść z witaminą A na noc, smaruję tak dłonie codziennie w łóżku przed pójściem spać, mam ją zawsze na szafce nocnej, i rano rączki są jak nówki :)

      Usuń
    2. dziękuje za radę , na pewno skorzystam , bo teraz jakoś muszę doprowadzić te dłonie do dobrego stanu

      Usuń
  4. z ziaji mam ten krem jednak z proteinami jedwabiu i bardzo go sobie chwalę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jestem zdania że co dla dzieci to niech pozostanie dla dzieci... Dorosły człowiek ma inną skórę i zupełnie inne potrzeby... I warto szukać kosmetyków przeznaczonych dla nas i do naszych potrzeb:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię zapachu tej Ziaji, strasznie męczący jak dla mnie. Nie miałam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tych kosmetyków znam tylko pastę, którą bardzo lubię.
    A no i szampony dla dzieci, ale ja używałam ich dosłownie kilka razy na swoich włosach, ale tak mi się właśnie wydawało, że są dla mnie za słabe. Za to dla młodego są OK.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również nie lubię tej pasty z SENSODYNE - jest do niczego...

    OdpowiedzUsuń
  9. na szczęście nie miałam żadnego z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię zapach produktów z serii masło kakaowe z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam żadnego kosmetyki, z serii A miałam tonik, rewelacyjny
    masz rację skóra się przyzwyczaja i nie które kosmetyki, które były dla nas najlepsze po jakimś czasie okazują się nie zbyt dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całe szczęście przemysł kosmetyczny stale oferuje coś nowego

      Usuń
  12. Nie lubię kosmetyków z Ziaji. Chyba nie używałam żadnego kosmetyku, który sprawdzałby się u mnie w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  13. z tych kosmetyków znam tylko krem z ziaji, który akurat mi dość dobrze służy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam trochę takich kosmetyków i też niestety muszę się ich pozbyć, bo zajmują miejsce i niestety prędzej czy później i tak przeterminowane pójdą do kosza...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam żadnego z przedstawianych przez Ciebie kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  16. z serii masła kakaowego używałam tylko balsamu do ciała, z resztą nigdy się nie spotkałam ;) okej, to teraz pora na porządki u mnie, przekonałaś mnie haha :)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.