2014/02/05

Lutowa motywacja - fitness, ćwiczenia i nieco inne spojrzenie na sprawę

Temat ćwiczeń i sportu ostatnio na blogach bardzo popularny, w dnia na dzień zauważyłam jak wiele osób realizuje swoje postanowienia Noworoczne. Sklepy z butami i odzieżą sportową mają niezłe obroty. Zdrowa żywność świętuje swój triumf a Chodakowska rządzi na fb. A co ja z tego mam ? Dziś moje odmienne spojrzenie na  ćwiczenia, sport i dietę. Pisałam już coś podobnego jednak myślę, że warto nieco odświeżyć temat, wiele osób ćwiczy tylko dla utraty cm, u mnie ten fakt dawno poszedł w odstawkę (No właśnie kiedy to ja się mierzyłam ? Chyba trzeba skontrolować nieco efekty wizualne). Obecnie nadal ćwiczę w domu z programami z youtuba ale na wiosnę chce w końcu zacząć biegać. Jak to mówią - trzeba w końcu wyjść z domu...
źródło Google 


Moje spostrzeżenia po ponad pół roku ćwiczeń są niebywałe! Efekty przeszły moje oczekiwania, a co najważniejsze wcale nie zamierzam przestać.
  1. Ustąpiła większość dolegliwości ze strony kręgosłupa i  stawów. Pierwszy punkt zdecydowanie najważniejszy!
  2. Moja sylwetka jest wyprostowana a gdy idę nie patrzę w dół tylko przed siebie.
  3. Mam mięśnie! nawet  tam gdzie nie widziałam ich od 10 lat . 
  4. Mam lepszą przemianę materii, niestety przez to i częściej jestem głodna ale plus że często jem zdrowe rzeczy.
  5. Mam lepszą cerę i panuje nad jej kaprysami, trądzik na plecach prawie całkiem ustąpił.
  6. Przestałam się przeziębiać, a jak już coś złapię to jest to mały pikuś a nie przeziębienie. 
  7. Lepiej się odżywiam, wykluczyłam śmieciowe jedzenie, często gotuje w domu.
  8. Nabrałam pozytywnego nastawienia do świata i  jestem mniej krytyczna wobec innych .
  9. Jestem odporniejsza psychicznie, nie poddaje się tak szybko złym nastrojom.
  10. Stałam się bardziej konsekwentna i systematyczna. Nie chodzi tylko o ćwiczenia ale i  o inne aspekty życia.
  11. Coraz bardziej podoba mi się moda sportowa, jak można oprzeć się tym kolorowym butom... częściej chodzę oglądać ciuchy sportowe, za to odpuściłam ciucholandom. Zbieram na fajne ciuchy i nie zadowalam się byle czym.
  12. Wciągnęłam męża w zdrowe odżywianie, co dla mnie jest wielkim sukcesem bo on dosłownie uwielbiał chipsy.
Mogłabym napisać jeszcze wiele innych przykładów. Że czuje się dobrze w swoim ciele , że pokochałam je na nowo. Po pół roku ćwiczeń, z mniejszą lub z większą intensywnością czuję się jakbym stała się inną osobą, czuję się super nawet mimo choroby tarczycy.

A co Wy dodacie od siebie? Czy sport to dla Was tylko waga i cm czy znacznie więcej ?

16 komentarzy:

  1. ja również ćwiczę systematycznie.... nie wyobrażam sobie nie ćwiczyć.... każda forma aktywności jest wskazana.... a już tym bardziej gdy chcemy cały czas cieszyć się ładną urodą całego, naszego ciała.... ja lubię czuć się dobrze sama ze sobą, więc robię to głównie dla własnej satysfakcji i jestem z tego dumna. Ogólnie jeśli chodzi o jedzenie, to jem wszystko na co mam ochotę... mam świetną przemianę materii od zawsze, jednak do swoich posiłków dorzuciłam więcej warzyw i owoców... jakoś mi z tym lepiej, dodatkowo codziennie piję wodę z cytryną.... to świetna dawka witaminy c..... wolę pić ten napój niż herbatę..... a gdy nadejdzie wiosna i lato dorzucę do ćwiczeń bieganie i jazdę na rowerze.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o też nie mogę doczekać się jazdy rowerem , zamierzam wprowadzić znowu długie dystanse, do 30 km

      Usuń
  2. ja pammiętam jak w ubiegłym roku wybraliśmy się z moim narzeczonym na wycieczkę rowerową..... w nieznany rewir i pobłądziliśmy.... było wesoło..... mieliśmy liczniki na rowerze.... po powrocie na liczniku widniało 56 km..... świetny wycisk.... w pełnym słońcu.... masa uciechy i piękne uda i pośladki :) hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację ! po takim dystansie człowiek wie że naprawdę żyje !

      Usuń
  3. Mnie też coraz bardziej podoba się sportowa moda;) już nawet upatrzyłam kilka ciekawych rzeczy na zbliżającą się wiosnę;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na wiosnę trzeba będzie koniecznie coś kupić

      Usuń
  4. powiem szczerze, że pod niektórymi punktami mogę się podpisać rękami i nogami! mam podobne przemyślenia. co prawda, dopiero od około 1,5 miesiąca regularnie ćwiczę, i na razie zależy mi na utracie kilku cm, ale mam zamiar nie przestawać, dopóki mi starczy energii, zdrowia i czasu.
    a jeżeli ktoś zaczął ćwiczyć, bo zrobiła się 'moda' i zwiększyła świadomość, to i tak jestem jak najbardziej za! bo za takimi 'modami' warto podążać i oby coraz więcej ludzi brało się za siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to każdy powód jest dobry

      Usuń
  5. Najważniejsze,że WIOSNA jest tuż,tuż,tuż :)
    Motywacja będzie większa,więc może i ja zacznę ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej zacznij od dziś a nie odkładaj do wiosny

      Usuń
  6. ja kiedy ćwiczę to od razu lepiej jem - jakoś po ćwiczeniach nie chce mi się sięgać po słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A najgorzej gdy takie papużki nierozłączki nie robią nic innego niż metaforyczne trzymanie się za rączki i patrzenia sobie w oczka. Da się znieść jeśli są papużkami nierozłączkami bo dzielą wspólną pasję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. po tym co napisalas koniecznie musze zaczac cwiczyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. sport to dla mnie całkowita zmiana trybu życia, bo w sumie co z tego że się ćwiczy jak po tym idzie się do kfc :p na pewno na początku to trochę wyrzeczeń ale pózniej się opłaca. Jest to dobra inwestycja na przyszłość, w swoje zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja cwiczę głównie dla zdrowia i dobrego samopoczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja również cwiczę Basiu i nie przestaję, tym razem się nie poddam :) Na siłownie biegam 4/5 razy w tygodniu i wierzę, że uda mi się schudnąć. Tobie także życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.