2014/03/07

50 dni bez lakieru: Efekty

Witam, na początek przepraszam za przerwę, może nawet nikt nie zauważył? Musiałam odpocząć trochę od bloga i całej tej pogoni za nowymi postami. W końcu nie jestem maszyną blogującą, tylko człowiekiem. A że najlepiej jest blogować, gdy się lubi, każdy wie. Dziś wypada podsumować mój mały eksperyment- 50 dni bez lakieru, rozpoczęty 16 stycznia, swój finał miał wczoraj, czyli 6 marca. O tym, że może być ciężko myślałam tylko przez pierwsze dni, potem poszło gładko i po prostu zapomniałam, że jest coś takiego jak lakier, odżywka itp. Jestem bardzo zadowolona z efektów kuracji-odwyku. Co zresztą widać na załączonych zdjęciach. 
Kurację mam zamiar kontynuować, ponieważ przyzwyczaiłam się już do tego, że moje paznokcie są same w sobie ozdobą.  Stały się mocne, twarde i elastyczne. Nie nie łamią się po uderzeniu. Nie straszna im woda ani porządki. Miło jest mieć zdrowe paznokcie, które chronią opuszki palców jak należy. Kolorowe lakiery pozostawiam na specjalne okazje...

przed
 06. 2013 
05.03.2014
.............. i po

26 komentarzy:

  1. Różnica jest bardzo widoczna. Po 50 dniowej przerwie paznokcie masz przepiękne! bardzo zadbane. Ja chyba też dam swoim trochę odpocząć od lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam spróbować, a nóż zadziała

      Usuń
  2. Pozazdrościć, ja nie maluję paznokci a rozdwajają mi się przeokropnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie zawsze zastanawia ta zależność : lakier - paznokcie , tym bardziej, że kiedyś sama tak miałam

      Usuń
  3. Ogromna zmiana :O Teraz wyglądają przepieknie *_* Ja rzadko maluje paznokcie ale to im nic dobrego nie przynosi :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak u Ciebie z dietą , może czegoś brakuje ciału i z paznokci zabiera ?

      Usuń
  4. piękna poprawa! moje paznokcie są w opłakanym stanie, znowu zaczęły się rozdwajać i też ostatnio przystopowałam z malowaniem. teraz Basiu powiedz, co zrobisz z tymi swoimi wszystkimi lakierami? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o większa część już poszła W świat a te co są pewnie się przeterminują

      Usuń
  5. Efekt jest świetny :) Mogłabym Cię prosić o poklikanie w linki w ostatnim poście. Staram się o współpracę, na której mi bardzo zależy. Twoja pomoc jest mi bardzo potrzebna :) A może obserwujemy? :) Daj znać u mnie.
    http://sialalala96.blogspot.com/

    OBSERWACJA = OBSERWACJA :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No nieźle :-) Ja jak nie mam lakieru na paznokciach to niestety, ale się łamią.

    OdpowiedzUsuń
  7. jest zdecydowanie lepiej, nie umiem nauczyć się zmywać i sprzątać w rękawiczkach i to moje dłonie oraz paznokcie najbardziej niszczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może spróbuje rękawic winylowych ? znacznie lepiej się w nich pracuje bo są cienkie. lecz niestety i mniej trwałe , 10 szt jednorazówek kosztuje ok 7 zł

      Usuń
  8. Faktycznie zmiana jest diametralna, choć nie wiem czy ja bym dała radę bez lakieru wytrzymać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki odwyk tylko początkowo jest trudny

      Usuń
  9. piękne, ale to znaczy że do nas nie wrócisz ? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wrócę na pewno , na razie muszę kupić jakiś ekstra lakier w nagrodę za odwyk

      Usuń
  10. Bardzo ładna poprawa :) Gratuluję Ci :) Ja też już jakiś czas funkcjonuję bez lakieru. Chcę trochę poprawić stan paznokci i skórek przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję , oby i Tobie udała się ta zmiana

      Usuń
  11. Efekty rzeczywiście świetne :) Ja za bardzo ulubiłam sobie malowanie paznokci, żeby robić aż taki detoks, ale staram się przynajmniej robić czasem kilkudniowe przerwy pomiędzy zmyciem jednego a nałożeniem kolejnego lakieru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo malowanie paznokci jest takie przyjemne

      Usuń
  12. I moim paznokciom przydałaby się taka kuracja odwykowa od malowania lakierami ... Aktualnie są w takim stanie, jak Twoje przed kuracją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj , a może i u Ciebie podziała

      Usuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.