2014/05/30

kosmetyczni ulubieńcy maja

Znowu kolejny miesiąc dobiega końca, nie wiem czy to dobrze czy źle, ale wypada wytypować ulubieńców. Kosmetyki, które bezsprzecznie przypadły moim gustom, przysłużyły się  do poprawy wyglądu oraz uprzyjemniły pielęgnację. Tym razem było to coś dla ciała, włosów, twarzy a także makijażowy pomocnik.
Lavera - Argan Oil - Hakuro - Sylveco x 2, tak oto przedstawia się złota piątka maja:

  1. Pasta do zębów Lavera Basis Sensitiv , z bio-echinaceą i propolisem . Ochrona przed próchnicą, kamieniem nazębnym i parodontozą, bez fluoru . Zawartość kredy i drobinek krzemu skutecznie usuwa osad nazębny. Echinacea i propolis działają przeciwzapalnie i przecibakteryjnie, odpowiednie PH skutecznie neutralizuje szkodliwie działające kwasy.  Zgadzam się z obietnicami producenta, dla mnie główną zaletą tej pasty jest to, że pomaga mi walczyć z kamieniem nazębnym, całkiem skutecznie, bo miałam już iść na usuwanie kamienia (które do przyjemnych nie należy) a pasta dobrze sobie poradziła, dzięki temu mój uśmiech jest bielszy. Do past z fluorem raczej nie wrócę, pora naprawić błędy ubiegłych lat.  Pasta nie kosztuje wiele, wbrew pozorom.
  2. Odżywka Argan Oil (wygrana u hellolexi.blogspot.co.uk) sprawdziła się, gdy dopadło mnie pierwsze letnie przesuszenie czupryny, spowodowane majowymi upałami. Odżywka made in china lecz niczego to jej nie ujmuje. Podobno jest tania , w Pl niestety jej  nie widziałam. Działaniem przewyższa słynnego Biovaxa, no to już wiecie, że jest rewelacyjna. Super nawilża loki, nabłyszcza, dodaje sprężystości i nie obciąża.  Kiedy tylko będę miała okazję na pewno ją kupie. 
  3. Pomocnik makijażu pędzel Hakuro H55, do pudru. Średniej wielkości, gęsty, idealnie nabiera puder sypki i w kamieniu. Aplikacja szybka i sprawna, nic się nie osypuje, dzięki czemu nie wychodzę z domu obsypana pudrami, tak jak to bywało przy moim starym Inglocie. Pędzel jest bardzo miły, nie drapie, nie podrażnia skóry. Wydaje się też być trwały, myłam go kilkakrotnie i nie wypadł ani jeden włosek, oczywiście jego zalety docenię, gdy nacieszę się nim dłużej. Jedyny minus, trochę długo schnie bo jest bardzo gęsty.  
  4. Kolejny raz Sylveco, cóż ja poradzę, te kosmetyki bardzo mi służą i są w dodatku łatwo dla mnie dostępne. Mleczko do demakijażu arnikowe, całkiem nie dawno opisywane na blogu - klik. Niestety już mi się skończyło, na razie cieszę się tonikiem Sylveco, który również dobrze oczyszcza buzię, poza tym teraz bardzo mało się maluje, bo chce dać odpocząć cerze latem,  więc mleczko kupię ponownie pewnie na jesień. 
  5. Delikatny żel do ciała Sylveco z miętą pieprzową, mocznikiem i alantoiną -  to jest dopiero hit. Dawno nie miałam tak idealnie dobranego żelu pod prysznic, przy nim mogłam spokojnie zapominać o balsamie do ciała, tak miałam skórę nawilżoną i ukojoną. Zapach mięty jest prawdziwy, super orzeźwia ciało i umysł. Jadłyście kiedyś pastylki miętowe w czekoladzie Goplana - to już wiecie co to za zapach.  Żel kupię ponownie, bo niestety dobiegł  już dna. Ten produkt naprawdę jest wart swojej ceny (ok 20 zł) i uważam, że nie warto oszczędzać kupując tanie, drogeryjne żele z sls, po których nawet tona balsamu nie wiele pomaga. Pozorne oszczędności wcale nie są dobre. 

To na razie tyle, zostawiam Was z moimi ulubieńcami i czekam na komentarze.




16 komentarzy:

  1. Sylveco mnie zaciekawiłaś, muszę się im bliżej przyglądnąć

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta odżywka Argan Oil u mnie także w miarę się sprawdziła :) Jest dostępna pewnie tylko w UK, ja też nie widziałam jej w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będę w tamtych stronach to pewnie ją kupie

      Usuń
  3. cieszę się bardzo, że i Tobie odżywka podpasowała :) ja zużyłam już z multum opakowań i na pewno będę do niej wracać :) jakbyś potrzebowała jej ponownie - służę pomocą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. MIli ulubieńcy. :) Pędzel Hakuro chodzi mi po głowie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne produkty;d

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nic z twoich ulubieńców .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę szkoda, ale nic straconego

      Usuń
  7. tych produktów z sylveco nie miałam, ale uwielbiam ich żel i tonik do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja wlasnie uzywam zel do mycia z sylveco:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam żadnego z Twoich ulubieńców :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten żel z Sylveco jest idealny na lato ;)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.