2014/10/17

Trądzik? zanim wydasz majątek na kosmetyki zastanów się co jesz?

Kolejny temat z serii dieta-zdrowie. O wpływie diety na zdrowie wie chyba każdy, tyle że  nie każdy się tym przejmuje. Obecnie mamy takie czasy, że wszystko jest na wyciągniecie ręki. W sklepie spożywczym można kupić wszystko: od śniadania - po kolację.
Dziś napiszę  z perspektywy  kosmetycznej, ponieważ siedzę  w świecie blogów od 2011 roku. Ukończyłam szkołę kosmetyczną kilka lat wstecz, mieliśmy tam przedmiot dietetyka, z którego pamiętam tylko tyle, że drożdżówki to zło. Najwięcej uświadomił mi  ostatni rok, dużo czytałam i czytam o wpływie diety na zdrowie.  To czego  się dowiedziałam sprowadza się chyba do jednego zdania: przetworzone jedzenie to śmietnik , z którego większość czerpie pełnymi garściami myśląc, że korzysta z życia.  Wystarczy stanąć w kolejce byle jakiego supermarketu spożywczego, aby się przekonać co ludzie  jedzą. 
Biorąc temat od strony problemu jakim jest trądzik, dziś w sklepach mamy chyba wszystko, czego potrzeba do wyhodowania tego paskudztwa. Jak to się ma do stosowanych przez nas kosmetyków ?
Tyle recenzji o kosmetykach w świecie blogów a czy ktoś wspomina o tym co jadł podczas kuracji anty-trądzikowej?  Nie spotkałam się za często z takim zjawiskiem. Za to często jest stwierdzenie, że dany krem nas zapycha, uczula, powoduje trądzik.
 Sama się przyłapuje na tym, że bezwiednie  kupuje kolejne cuda, wierząc że już tym razem będę mieć spokój. A tak nie jest, zmieniam kosmetyki  często,  bo co rusz to jakiś mnie zawodzi.  Jedyna maść jaka działa na mnie od dłuższego czasu: Acne-derm. 
Oczywiste, że wiem co powoduje trądzik, przynajmniej w moim przypadku jest  to 90 % żywności dostępnej w każdym sklepie :
  • Słodycze, na pierwszym miejscu czekolada, zwłaszcza ta smakowa, nadziewana , z dużą ilością sztucznych aromatów i barwników. Jak się jej oprzeć? Ja sobie daje ultimatum, nie jem czekolady częściej niż raz na tydzień, ponieważ nie chce do końca z wszystkiego rezygnować. Rzeczy zakazane po prostu jem rzadziej, za to staram się kupować te najwyższej jakości i zwracać uwagę na skład. 
  •  Ciastka na mące białej z dodatkiem utwardzonych margaryn (tłuszcze trans), pseudo-owsiane zdrowe ciasteczka, nie łudźmy się nawet, że słodycze ze sklepu są zdrowe. Można co prawda kupić te w sklepie ze zdrową żywnością, ale czy widziałyście ich ceny ?
  • Cukier biały, sól zwykła, kuchenna , czyli produkty rafinowane, pozbawione wszelkich wartości odżywczych, zakwaszające organizm, a  zakwaszony organizm nie funkcjonuje prawidłowo. Cukier  oprócz trądziku wywołuje szereg  innych chorób cywilizacyjnych , według mnie powinno się na torebkach cukru umieszczać obrazek czaszki, najgorsze jest chyba to że tyle ludzi o tym nie ma pojęcia. Druga sprawa sól - czy ktoś pamięta jeszcze aferę z solą drogową ? myślicie że od tego czasu wiele się zmieniło ?
  • Śniadaniowe "umilacze" typu Kremy czekoladowe, orzechowe, nutella, płatni śniadaniowe  -  nafaszerowane cukrem ile się tylko da, zawierające sztuczne poprawiacze smaku i koloru.  
  •  Wszystkie produkty zawierające cukier, czyli dżemy, ketchupy, majonezy (które jeszcze zawierają ocet spirytusowy i  inne świństwa). Lepiej o nich zapomnieć na stałe. Majonez w domu robi się łatwo i szybko , polecam przepis z bloga passionfruit.blox.pl. Dżemy najlepiej zamienić na sezonowe owoce. W sezonie  można na szybko zrobić w domu konfiturę bez cukru i zapakować do słoików, nic się nie psuje. Cukier wcale nie jest potrzebny do tego typu wyrobów. Jak już się odzwyczaisz od cukru każda śliwka czy jabłko będzie dla Ciebie słodkie.
  • Wszelkie przetworzone produkty typu sałatki, gotowe dania w słoikach, sosy do spaghetti, itp. Serio ? Kto tego potrzebuje, czy samodzielnie zrobiona sałatka nie jest smaczniejsza i ile frajdy z własnego gotowania.
  • Wędliny, do których produkcji używa się całej tablicy mendelejewa.  Jak jest ochota na mięcho, to lepiej sobie kupić takie surowe i upiec w piekarniku. Lepiej jest użyć mięsa hodowanego  naturalnie a nie żywionego hormonami. Jeśli trądzik wynika z zaburzeń hormonalnych, jasna sprawa , gdy spożyjesz mięso nafaszerowane hormonami to niestety wprowadzisz sobie zamęt do i tak zaburzonego organizmu. 
  • Niektóre ostre przyprawy, np. pieprz wcale nie jest zdrowy , wiedziałyście o tym , że zakwasza organizm, albo chili, które nie jest polecane przy chorobach autoimmunologicznych (np. hashimoto) czy curry (tej to jednak nie mogę sobie odmówić). Wszystkie ostre przyprawy ułatwiają trawienie, lecz uaktywniają też gruczoły łojowe do większej pracy. 
  • Oleje rafinowane, przetworzone, utwardzone tłuszcze - o margarynie należy zapomnieć raz na zawsze . To wymysł przemysłu spożywczego i chyba  najgorszy wynalazek z  początku lat 90-tych, kiedy to prawie nic nie było w sklepach a potem nas nagle zarzucili  takim syfem, dając ułudę nowoczesności i luksusu. 
  • Gluten, nabiał, o tym pisałam nie dawno w kontekście utraty wagi i  cm. Patrząc pod kontem problemów dermatologicznych, gluten i nabiał, kiedy są źle tolerowane wprowadzają zamieszanie w organizmie, więc do  trądziku prosta droga.   Właściwie to  powinnam je umieścić na pierwszym miejscu. Mnie po nabiale prawie zawsze wysypywało, z kolei po glutenie mam problem z zaparciami, które również prowadzą do trądziku .
  • opakowania PET, wydzielające bisfenol A, mają działanie hormonalne.  O szkodliwości tego związku polecam poczytać TUTAJ


Idąc dalej tym tropem, sposób obróbki kulinarnej też ma znaczenie, bowiem potrawy nadmiernie smażone, pieczone, z brązową skórką - sprzyjające powstawaniu wolnych rodników w organizmie. 
Czyli przyśpieszają degradacje komórek , sprzyjają namnażaniu się tych nieprawidłowych, prowadząc do różnych zaburzeń. 
Duże znacznie ma także olej jaki wybierzemy do przyrządzania potraw,  najlepszy to taki o niskim stopniu dymienia, według mnie najlepsze są: oliwa oraz olej kokosowy. Oliwa najlepsza jest do potraw słonych, a olej kokosowy do słodszych wypieków, np. naleśników, ciast .
Mamy też cały arsenał zdrowych olei do przyrządzania potraw na zimno, które ja kolejno testuje i zachwycam się ich pro-zdrowotnym działaniem.

Zachęcam  Was do świadomych wyborów w sklepie spożywczym. Jeśli przestaniemy kupować śmieciowe jedzenie  producentom nie będzie się już opłacało go wytwarzać, co za tym idzie spadną ceny zdrowej żywności, bo stanie się coraz bardziej popularna.

Jeśli mamy ochotę na wizytę w drogerii, po kolejny krem-cudo, może lepiej iść na zdrowe zakupy  spożywcze. Rozejrzeć się u lokalnych producentów żywności. Miód prosto z pasieki jest o wiele tańszy i nie ma obawy, że dodano do niego chińskich mieszanek "spoza Unii Europejskiej". W każdym mieście są place targowe, gdzie można kupić  choćby kaczkę hodowaną ekologicznymi metodami. Wystarczy się rozejrzeć, nie jesteśmy skazani tylko na chemiczny syf w jedzeniu i lekarzy dermatologów, nie mających pojęcia o wpływie diety na stan skóry. 


15 komentarzy:

  1. ja problemów z trądzikiem nie mam, ale mąż się boryka i często mu powtarzam, że nie ma jeść zbyt ostrych potraw, bo to od nich też wychodzą syfy - ale czy to prawda, nie wiem...
    Jednak na pewni nasza dieta ma ogromny wpływ na wygląd i jędrność, czy no wiesz;) skóry...

    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja będąc u dermatologa pytałam czy jedzenie faktycznie ma wpływ na cerę i mówiła, że nie..

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczera prawda, nie mam problemu z trądzikiem, ale coś mi niekiedy wyskoczy i denerwuje. Odkryłam, że taki wpływ na mnie mają słodycze i fast foody. Gdy tego nie jem, nie mam problemu z cerą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zdecydowanie wiedzę wpływ diety na stan mojej skóry. Właśnie teraz przechodzę wysyp spowodowany zbyt dużą ilością słodyczy i fast foodów :(

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, że stan naszej cery w dużej mierze zależy od naszej diety.

    OdpowiedzUsuń
  6. święta prawda! w końcu 'jesteś tym, co jesz' i jak się spożywa śmieciowe i mało wartościowe jedzenie, to niestety te toksyny i cała chemia muszą gdzieś wyjść - na twarzy zazwyczaj wychodzą w niepożądanej postaci….
    staram się jeść zdrowo, od lat jem tylko wieloziarniste pieszywo, czasami skuszę się na ketchup i gotowe musil… niestety lubię też wędliny i uwielbiam nabiał [ z tego jest mi najtrudniej zrezygnować!], ale mam w planach pieczenie mięs i krojenie ich w plastry zamiast kupowania gotowych wędlin.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie głównym powodem wyskakiwania pryszczy jest stres.
    Ale gdy jem mniej słodyczy to widzę, że to pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też niestety stres źle działa , ale jak tu się nie stresować ?

      Usuń
  8. napisałaś bardzo mądry i pouczający tekst. właśnie wczoraj doszłam do wniosku, że muszę baczniej zwracać uwagę na to co jem, bo moje ostatnie folgowanie sobie odbiło się zarówno na figurze jak i niestety na stanie cery...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest,to artykuł skierowany dla mnie - DZIĘKUJĘ.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze to ciężko jest się pozbyć z codziennego jadłospisu tych wszystkich produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz rezygnować ze wszystkich smakołyków od razu ale niektóre jadać rzadziej.

      Usuń
  11. Myślę, że jedzenie odpowiednich produktów ma wpływ na wiele rzeczy, choć w przypadku trądziku niekoniecznie. Są przecież różne formy i przyczyny takich zmian skórnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście masz rację , ja napisałam pod moim kątem i pod moje choroby, akurat nieodpowiednia dieta mi tylko te problemy zaostrza i w przypadku wielu osób tak też jest, że żywność potrafi nawet rozregulować hormony co może się objawić m.in. trądzikiem , a zdrugiej strony toksyny z jedzenia źle wpływają na wszystko , m.in. nawet na wątrobę

      Usuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.