2014/11/13

listopad bez sls - eksperyment ?


Zgodnie z wcześniejszym postanowieniem listopad jest u mnie miesiącem bez sls-u  i sles-u ,
w pielęgnacji włosów i skóry głowy.   Do odstawienia  szamponów z tym składnikiem zbierałam się od dawna. Podejmowałam też wcześniej   próby wykluczenia  tej substancji z moich kosmetyków,
niestety zawsze wracam do szamponów z sls,  gdyż  wydawało mi się, że tylko one są w stanie dobrze oczyścić moją skórę. Niestety na tym zawsze cierpiały włosy. Tak jest -  Sls działa fatalnie na kręcone włosy, ponieważ je przesusza, przez co ciężko jest potem obudzić skręt na nowo. 
Włosy stają się suche, sianowate, a stosowane odżywki i maski nie wiele są w stanie zdziałać.

  Przed każdym myciem z sls stosowałam  oleje,  w pewnym stopniu chroniły one włosy przed zgubnym działaniem tego żrącego detergentu, lecz problem szybko wracał. Wiadomo, że olej mocno natłuszcza, odżywia ale i obciąża włosy, a więc trzeba go zmyć tym szamponem z sls i robi się  błędne koło.  Wprawdzie można próbować domyć olej odżywką, ale nie zawsze się to udaje. 

Pewnym rozwiązaniem wydawało by się  też stosowanie serum, jedwabiu z silikonem.  Niestety  jedwab  wpływa źle na moje włosy.  Daje  tylko pozorny i krótkotrwały efekt. Włosy są miłe i gładkie, ale  tylko przez pierwsze 2 - 3 godziny po aplikacji serum.  
Lepszy był by tutaj inny produkt bez silikonu, olejek do włosów po myciu , na sucho , np, taki :
neobio - OLEJEK DO WŁOSÓW z wyciągiem z aloesu i olejkiem arganowym - klik ,
lub:  lavera - OLEJEK DO PIELĘGNACJI WŁOSÓW NATURALNY POŁYSK - klik .
Jak widać jest w czym wybierać, mamy do wyboru nie tylko drogeryjne sera z silikonem, ale i kosmetyki eko.
Właściwie czy wtedy był by sens wracać do tego sls-u jeśli stosuje się takie naturalne kosmetyki?
Pytanie pozostawiam otwarte. 

Wracając do samego mycia z sls, spotkałam się też ze stwierdzeniem, że stosowanie olejów przed myciem z sls nie ma większego sensu. Nie wiem w jakim stopniu jest to prawdą? Pewnie jak każda teoria ma swoich zwolenników i przeciwników a wszystko i tak trzeba sprawdzić na sobie. Bo każda z nas jest inna i inaczej będzie reagować na dane substancje chemiczne. 

Piszę  ten post dopiero teraz, ale szampony bez sls stosuje od początku miesiąca: 
Szampon Miodowo Piwny Logona - klik
Szampon Przeciwłupieżowy Eubiona - klik 

Moje początkowe próby nie były udane, gdyż nieustannie mam wrażenie, że moja skóra głowy nie jest dostatecznie oczyszczona. Widzę konieczność częstszego mycia włosów, nawet codziennie , a teraz jest wyjątkowo nie sprzyjający czas ku temu (jesień). 
 Uważam jednak, że jeśli stosowało się tak długo daną substancję (sls) potrzeba czasu na przyzwyczajenie się  skóry. Te łagodne szampony wymagają dwu-krotnego umycia. 
Oleje są dobrze zmyte, sądzę więc, że wrażenie nie domycia skóry jest pozorne i właściwie  potrzeba czasu  .
 Na pewno pokombinuje jeszcze z innymi formami doczyszczania skalpu:
 Ostatnio robię mały eksperyment z olejkiem przeciwłupieżowym, na pewno umieszczę na blogu przepis, jeśli tylko będzie on przydatny?
Nasuwa mi się też peeling skóry głowy, ale nie mam pomysłu na taki domowej roboty, może jakiś peeling do twarzy zdał by egzamin?


Zachęcam i Was do przyłączenia się  do mojego listopadowego eksperymentu. 
Wybór szamponów bez sls jest wbrew pozorom przeogromny, trzeba tylko zwracać uwagę na składy, niestety np. dziecięce szampony bez sls nie zawsze się sprawdzają u dorosłych. 



27 komentarzy:

  1. Może po prostu źle dobrałaś sobie szampon? Jeśli potrzebujesz silnego oczyszczenia to może rozejrzyj się za szamponem oczyszczającym z cytryną lub z glinką.
    Z szamponami naturalnymi jest tak jak i z drogeryjnymi - nie każdy pasuje każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, nie ma reguły że wszystkie drogeryjne czy naturalne są złe czy dobra

      Usuń
    2. Anula, miałam 2 szampony z glinką: Luvos i Sante. Niestety się nie sprawdziły. Spróbuje z cytryną.

      Usuń
    3. Tak szczerze to u mnie luvos też się nie sprawdził, a szamponów sante ogólnie nie lubię.
      Z glinką super są les argiles i urtekram.
      A z silnie oczyszczających polecam czarny przeciwłupieżowy babci agafii, avalon organics cytrynowy.
      Bardzo lubię też natura siberica do tłustych, phenome anti aging, organic people oczyszczający i aloesowy, love2mix z chili, orientana z neem i yves rocher pokrzywowy.

      Usuń
    4. dziękuje za taką listę , właśnie tego mi trzeba

      Usuń
    5. Cieszę się :)
      W sprawach szamponów naturalnych polecam się zawsze :)

      Usuń
  2. chętnie przyłączyłabym się do akcji ale nie w listopadzie, bo za nami połowa miesiąca. może w grudniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakim miesiącu nie ma znaczenia. Ważne to spróbować.

      Usuń
  3. ja sie nie pisze, moja skora glowy czasem potrzebuje sls inaczej daje mi popalić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja niestety też bo mimo ŁZS to sls temu służy...

      Usuń
  4. Ja zakupiłam ostanio dla dzieci z Nivea, też postanowiłam dać odpocząć skórze głowy

    OdpowiedzUsuń
  5. Wytrwała jesteś ;-) Moje włosy lubią slsy

    OdpowiedzUsuń
  6. ja swego czasu zminimalizowałam sls do mycia raz w tygodniu albo po olejach - włosy dobrze się zachowywały. Teraz częściej sięgam po szampony z Sls i szczerze mówiąc nie zaobserwowałam jakiejś większej różnicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też sls się sprawdza na skórę ale niestety włosy później suche

      Usuń
  7. Gdybym tylko miała czas,to chętnie bym dołączyła...

    OdpowiedzUsuń
  8. moje włosy jakoś szczególnie nie narzekaja na sls

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kiedyś stosowałam peeeling do głowy firmy Marion. Jednak w moim przypadku stosowałam go po to, by troszkę ściągnąć kolor, po tym jak fryzjer zamiast zrobić mi bardzo jasny brąz przerobił mnie z blondynki na kruczą czarnulę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się że ten peeling może mieć silikony w składzie ? a tego chciałabym uniknąć

      Usuń
  10. Osobiście stosuję szampon z als i innymi pochodnymi sls podczas zmywania olejów i stan włosów bardzo się poprawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też już zauważam mniejszy przesusz włosów więc mam nadzieję na efekty

      Usuń
    2. a jaki to szampon ten z als??

      Usuń
    3. Też bym chętnie poznała jego nazwę.

      Usuń
  11. ciekawa jestem :) ja całkowicie zmieniłam sposób mycia moich włosów i przerzuciłam się na OMO,ale skalp nadal myję szamponem (jakimś naturalnym) i widać ogromną różnice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. omo też jest ciekawą opcją, właśnie próbuję ją wprowadzić

      Usuń
  12. Ja jestem przeciwniczką SLSów i staram się ich unikać szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. próbowałam kiedyś odstawić SLS ale u mnie to nie zdaje egzaminu.... włosy są przeciążone na maksa... a Jak używam szamponu z sls i odżywek to nie mam z nimi żadnych problemów. Mam włosy niskoporowate i to pewnie dlatego. produkty bez sls używam tylko do higieny intymnej i do twarzy

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.