2014/12/01

Pomadki P2, dlaczego ich nie lubię ?

Nie wiem dlaczego, ale wszystko co u nas nie dostępne a z Dm robi wielką furorę? Właśnie dlatego kosmetyki te w Polsce sprzedają się tak dobrze, bo nic nie zachęca lepiej, jak brak dostępu do czegoś. Wtedy dany towar wydaje się nam jeszcze bardziej wartościowy? Luksusowy ? Nie mam racji?
Tak było w przypadku tych pomadek. Zapragnęłam ich  tak bardzo, że poprosiłam siostrę o zakup:

P2 Secret Gloss Lipstick nr 050 Secret Kiss
P2 Pure Color Lipstick nr 090 Red Square

Przedstawione pomadki prezentują się następująco:




Niemieckiego nie znam, nie będę pisać głupot na temat obietnic producenta.
Od lewej pomadka masełko Secret Gloss. Transparentne cukierkowe opakowanie. Myślałam, że będzie gorzej z trwałością plastiku. Przetrwał , za to napisy się starły.
Po prawej pomadka Pure Color . Tutaj opakowanie solidne, eleganckie i  z plastiku, ale przypomina metalowe.
W obu przypadkach nie było problemów z mechanizmem sztyftu. Także miękkość pomadek jest na duży plus. Pomadka masełko jest znacznie bardziej śliska w aplikacji. Daje faktycznie efekt lekkiego błyszczyku, masełka, wazeliny z kolorem. Mocno czerwona Pure sunie bardziej opornie, zdecydowanie przyjemniej aplikuje się  ją pędzelkiem do ust.
Jak to w przypadku drogeryjnej kolorówki o składzie na opakowaniu można zapomnieć, także nie mam pojęcia co kładę na usta.


Pomadka Secret Gloss nr 050 posiada piękny koralowy odcień, to chyba jest ten Mój kolor i w takim odcieniu będę poszukiwać tradycyjnej pomadki.  Pomadka z Dm okazała się dla mnie straszna, rozmazuje się jak nie wiem co !  Już nie chodzi nawet o to, że jest nie trwała.  Gdyby tak jeszcze  ścierała się równomiernie . Ale nie, ona sobie wychodzi poza kontur ust i wygląda to niechlujnie, śmiesznie i tragicznie zarazem. Nie jest to tylko moja opinia, ponieważ siostra kupiła identyczną pomadkę i miała ten sam problem . Jaskrawy kolor, wiadomo, może mieć takie skłonności, poszłam po rozum do głowy i kupiłam konturówkę, niestety problem nie został rozwiązany. Myślę, że producent miał dobrą wolę, ponieważ ta pomadka jest bardzo przyjemna w stosowaniu.  Daje wrażenie  takiego masełka właśnie i pozostawia usta wypielęgnowane, ma przyjemny i delikatny zapach.  Niestety ja nie umiem jej używać.  Może jakieś rady ?


Druga moja zdobyć z Dm czyli P2 Pure Color Lipstick  nr 090 jest znacznie bardziej komfortowa od jej poprzedniczki, przynajmniej jeśli chodzi o trwałość.  Jest to naprawdę jaskrawa czerwień, dająca po oczach i widoczna na ustach z paru metrów. Kolor ma piękny połysk a czerwień jest odrobinę ciepła.  No właśnie, ciepła, to słowo kluczowe jeśli chodzi u mnie o wybór szminki, które decyduje o mojej niechęci do takich kolorów.  Na swatchach na ręce tego nie widać, na ustach już tak. Zdjęcia i tak wyszły chłodno w ten szary dzień.
 Jeśli chodzi o zapach, to według mnie jest praktycznie bez zapachu.
Z wad wyliczyłabym na pewno brak nawilżenia, ale plus, że nie wysusza. Konturówka dobrze trzyma ją w ryzach.





Jeśli chodzi o moje chciejstwa z Dm to z pomadek P2 już raczej nie będę korzystać, no chyba że wyprodukują coś godnego uwagi.
A Wy lubicie  kosmetyki z DM? ciągnie Was do nich ?


10 komentarzy:

  1. Jeszcze nigdy nie miałam pomadek z tej serii,ale kolory bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładne kolory, te po prawej bardziej mój, jednak z takim zachowaniem odpada w przedbiegach... Mnie głównie kręcą naturalne z DM-u, ale kolorówka już nawet naturalna niekoniecznie, bo po prostu jest słaba.. ale mnie kręcą ze wszystkich sklepów naturalne - dobre kosmetyki, nie tylko z DM-u;)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory są piękne, ja już tak się przyzwyczaiłam, że każdą szminkę aplikuję pędzelkiem, tylko wtedy nie wyjeżdżam po za kontur i makijaż jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam więc trudno mi się wypowiedzieć jednak na naszym rynku jest sporo pozycji wartych uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych pomadek, ale kolorki też nie moje.

    OdpowiedzUsuń
  6. ulalalala slabo... nie mialam ich ale moja koelzanka je uwielbia wiec moze jakies dziwne sztuki Ci sie trafily? Ale w sumie ciezko by bylo gdyby dwie takie sztuki ;<

    OdpowiedzUsuń
  7. zupełnie nie znam, i pewnie bym nie szukała specjalnie, wybór na rynku jest tak duży, że nie ma sensu zawracać sobie głowę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obie prezentują się ładnie szkoda że ich jakość pozostawia sporo do życzenia

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.