2015/03/24

Wiosenny Detoks

Wiosna, wszystko budzi się do życia a Ty czujesz się coraz gorzej? Ospała, nie chce się nic, tylko by po kawkę sięgnąć, bo ciężko dotrwać do wieczora? To nic innego jak toksyny krążące po organizmie i zamulające umysł i ciało. 




Sprawa detoksu to temat mi bliski, nie piszę tylko z racji obecnej mody na to.  Jetem wyjątkowo podatna na zły  wpływ kiepskiego żywienia, ponieważ muszę trzymać dietę bez glutenu, bez nabiału, ze względu na choroby autoagresji m.in.  hashimoto .   Wiele produktów spożywczych z półki sklepowej zawiera utajony gluten i mleko . Czasem ciężko to sobie uświadomić.  Tak naprawdę dopiero czytanie składów mi na to pozwoliło. Klapki spadły z oczu, że tak określę, co ja jadłam! Kolorowe, przyjazne reklamy zachęcają nas do sięgnięcia po kolejne łakocie, a to tak naprawdę sam syf.  Producent chce sprzedać, to reklamuje.  Potem leci reklama eliminacit, na zakwaszenie, jeszcze coś na zgagę i mamy mieć czyste sumienie? guzik prawda !To nam wcale nie służy. Poza chwilą przyjemności, niesie ryzyko chorób cywilizacyjnych, na czele z cukrzycą i otyłością.  A leki na wszystko, to tak naprawdę środki sprzyjające powstawaniu kolejnych chorób. 

Sama widzę, jak moje ciało ulega szybkiej destrukcji i daje mi w kość (dosłownie, bólem kręgosłupa) jak pojem słodyczy, czekolady . Choć staram się sama przygotowywać smakołyki i wybierać gorzką czekoladę,  nie zawsze się uda  wybrać dobrze.  Niestety nie stroniłam też od kawy, która jak się okazuje nawet w minimalnej ilości zakwasza czyli prowadzi do tworzenia toksyn. Tak więc kawę rzuciłam (ponownie) 2 tygodnie temu. Tak jak cukier , słodycze, czekoladę, nawet gorzką. Nie ma co kusić losu, od gorzkiej się zaczyna a kończy na mlecznej, nadziewanej i włącza się błędne koło.  
Ale nie tylko słodycze i  cukier nas zatruwają.  Według mojej wiedzy jest to  mąka pszenna. Jestem przeciwna  glutenowi a jest on w wielu  innych zbożach, nie tylko w pszenicy.  Nie korzystne dla zdrowia są oleje rafinowane, margaryny, nawet mleko i jego przetwory. Generalnie większość rzeczy zapakowana w puszkę, karton, plastik, folię, pasteryzowana - nie jest dobra. 

 Nie chce tu nikogo straszyć, bo każdy ma swój rozum.   Szkodzą nam  toksyny środowiskowe jak spaliny, dym. Stres, toksyczni ludzie, coś o tym wiem. Nie zawsze się da wykluczyć tych ludzi z otoczenia, przeprowadzić się z centrum na wieś. Ale można tych ludzi unikać i nie siedzieć w czterech ścianach, tylko ruszyć do parku, na spacer, na wycieczkę rowerem. 
Na nasze odżywianie mamy zasadniczy wpływ.  Wybory na zakupach to początek  drogi do zdrowia. Lepiej może zmienić miejsce zakupów, na takie gdzie większość towarów nie jest zafoliowana.  Mam tu na myśli mniejszy sklep, targ, lokalną masarnię. Wszędzie są takie. Myślisz, że jak robisz zakupy w markecie to oszczędzasz ? Jesteś w błędzie. Pracujesz na choroby.  I nawet plastry na detoks Ci wtedy nie pomogą. 

A co jak już ulegliśmy tej zgubnej ścieżce rozpasania? Chwila słabości może się zdarzyć każemu, ale  jak tych chwil jest już  tyle i czujesz się coraz gorzej to pora przejść na produkty naturalne.    Moje sposoby, które sama stosuje:

  • Staram się pić dużo wody. Nie piję wody z plastikowych butelek. Codziennie rano piję wodę z cytryną na czczo. 
  •  Zamiast kawy  piję tylko herbatę zieloną, która sprzyja usuwaniu toksyn.
  • Kiszona kapusta, domowa, Kiszone ogórki,  spożywam codziennie. 
  • Chleb domowy na zakwasie, dla mnie bezglutenowy z mąki gryczanej pełnoziarnistej.
  • Kisze także barszcz biały z  mąki ryżowej, pełnoziarnistej , oraz żurek z mąki gryczanej.  Jeden z nich będzie na pewno też na śniadanie Wielkanocne. Polecam do zakwasu dodać wodę z kiszonych ogórków, 2  łyżki na pól szklanki wody i 2 łyżki mąki -zakwas zrobi się w 3 dni. 
  • Codziennie robię świeże sałatki. Warzywa są obecne w każdym posiłku.  Stanowią jego większość a mięso (kurczak, ryba),  kasza to dodatek. 
  • Jako przekąskę, na zachcianki jem tylko owoce. Czasem sok bez cukru. Lubię też suszone owoce. Z orzechami radzę uważać, tak samo jak z masłem orzechowym.
  • Spożywam Olej z ostropestu, który wspomaga wątrobę a jak wiadomo wątroba odpowiada po części za usuwanie toksyn . 
  • Rezygnuje ze smażenia potraw na rzecz ich duszenia i gotowania. 
  • Ograniczam sól, wprowadzam do gotowania zioła, przyprawy naturalne. 
  • Staram się więcej ruszać, bo ruch sprzyja wydalaniu toksyn. 

A jakie są Wasze sposoby na detoks? Napiszcie koniecznie, jeśli temat Was zainteresował. 




21 komentarzy:

  1. Super porady, ja niestety jestem miłośniczką kawy, poza tym przy niskim ciśnieniu zielona herbatka nie daje rady :/ owocki lubię, ale masło orzechowe również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy niskim to faktycznie nie ma rady, chyba że dietą coś zdziałać ale nie bardzo jestem w temacie

      Usuń
  2. bez kawy nie dałabym rady.... podziwiam.
    bez słodyczy - bez problemu i tak nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odstawiłam bez problemu. Gorzej ze słodyczami ale jakoś daje rade. Im dluzej nie jem tym łatwiej się jest oprzeć .

      Usuń
  3. Wody piję zdecydowanie za mało, w zasadzie moje płyny to herbata rano, kawa w pracy, czasem herbata w pracy (często nie mam na nią czasu) i czasem herbata wieczorem. Wody to może z 5 łyków. Może to dziwne, ale nei czuję pragnienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie bardzo nie dobrze że nie czujesz pragnienia. Możesz się odwodnić i nie wiedzieć o tym.

      Usuń
  4. Dobrze prawisz Basiu! Mnie chyba męczy wiosenne przesilenie, bo od kilku dni mam ochotę na słodkie, gdzie gotowych słodyczy prawie nie jadam. Nęcą mnie też inne smaki - od świeżych owoców [wiem, sama chemia], aż po chipsy [których nie jem w ogóle a tu takie zachcianki!]. W ciąży ani przed okresem nie jestem, więc myślę, że to organizm mi trochę wariuje na wiosnę i domaga się różnych dziwnych rzeczy.
    Od kilku dni myślę, aby sprawić sobie mały detoks - myślałam o np. 2 - 3 dniach tylko na domowych sokach, albo owocach i warzywach.
    Z kawy nie mogę zrezygnować, chociaż o zakwaszeniu sporo czytałam. Piję kawę rano codziennie, czasami też drugą po południu. Za herbatami czarnymi nie przepadam, czasami jakieś ziółka. Na codzień piję bardzo dużo wody - około 3 litry, czasami nawet i więcej, jak mam bardziej aktywny dzień.
    Odstawienie nabiału i mleka - mija teraz 4 miesiąc - tak mi służy, jak nic innego! Boże, zapomniałam nawet, co to pryszcze! Gęby tak gładkiej nigdy chyba nie miałam - a wniosek jest jeden, że te wszystkie hormony, świństwa, toksyny i inne chemikala, którymi pędzone są te biedne krowy, wychodziły na mojej twarzy.
    Kiszonki uwielbiam! Kwaśne smaki to moje smaki! Domowe ogórkaski, kapusta - potrafię jeść non stop na kanapkach lub do obiadu. Nasiona ostropestu spożywam albo w całości, albo zmielone - dodaję do śniadania około 2 łyżki.
    Znalazłam u siebie olej z czarnuszki, o którym ostatnio wspominałaś. Jak go spożywasz? Planuję zakup, bo też trochę na temat czarnuszki poczytałam, ale nie za bardzo wiem, jak się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej z czarnuszki tak jak i inny dobrze jest dodać do sałatki. Ja mam ziele czarnuszki i dodaje do wszystkiego co jem. Oczywiście gotuje chwilę. Albo robie napar i pije. Czarnuszkę można też zmielić w młynku do pieprzu na bieżąco najlepiej to robić.

      Usuń
  5. Pijemy również bardzo dużo wody i wyłącznie zieloną lub owocową herbatkę:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja niestety nic nie robię a chcę ale nie wiem jak i Twoja notka na pewno mi pomoże w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro ci tak dobrze, po co zmieniać , ja walczę o zdrowie , choroba daje mi w kość i dietą mogę ją pokonać

      Usuń
  7. Ja bez wielu produktów nie całkiem zdrowych nie mogę się obejść. Rano piję podwójną kawę tzn pół litra a w ciągu dnia to różnie. Też mam nawet trzy choroby o podłożu autoimmunologicznym i więcej uwagi powinnam przykładać do diety ale jak wiesz jest z tym różnie i mam różne fazy, teraz będzie mi znacznie łatwiej wiosną i latem organizm sam dąży do tego aby przyjmował zdrowe pokarmy, przynajmniej mój ma zdrowe zachcianki. Chciałabym ale nie jestem w stanie zrezygnować z produktów mlecznych, zbyt dużą część mojej diety stanowią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Ci się tylko wydaje , że nie możesz się obejść bo to są przyzwyczajenia

      Usuń
    2. ja bym powiedziała, że wręcz uzależnienia... dlatego ciężko jest to rzucić

      Usuń
    3. to jest uzależnienie. a od dłuższego czasu codziennie wieczorem piję kakao. dużo rzeczy jestem w stanie sobie odmówić ale z produktami mlecznymi jest gorzej niż ze słodyczami.

      Usuń
    4. U mnie jest gorzej ze słodyczami. Na mleko czy ser nawet nie spojrzę.

      Usuń
  8. Duża ilość wody oczyszcza nasz organizm z toksyn :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja właśnie ostatnio coraz bardziej zwiększam swoją świadomość i zmieniam styl życia. Nie ukrywam, że też mi w tym pomagasz :) bardzo ciekawy wpis

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.