Po wizycie u fryzjera, - 3 cm, cięcie na prosto

10 miesięcy bez strzyżenia. Włosy w dobrej kondycji, bez rozdwojonych końcówek. Na pewno taki stan zawdzięczam brakiem farby oraz delikatną pielęgnacją bez sls plus zabiegom olejowania. Jednak przyszedł ten moment, że wybrałam się na strzyżenie. Włosy już dostatecznie odrosły i zagęściły się. Zapuszczanie jednak trwa nadal.




Jak zwykle strach , siadam na fotelu i próbuje się dogadać z fryzjerką. Tą samą co zwykle, więc obawy nie powinno być. Po krótkiej wymianie oczekiwań i propozycji dochodzimy do porozumienia,  strzyżenie na prosto, tylko 3 cm z długości, aby wyrównać te przerzedzone końce. Reszta pozostaje nie tknięta, zapuszczam dalej. Ale czy uda mi się zapuścić bez cieniowania z długości nie wiem? Cieniuje włosy od kiedy pamięta, z gorszym lub lepszym rezultatem, w zależności od umiejętności fryzjera. Myślę, że włosy o  jednakowej długości łatwiej jest upinać, ale  dzieje się to kosztem utraty skrętu. Jeszcze nie wiem, w jaką stronę pójdę?
 Dziś jest tak i jest dobrze. Choć efekt bezpośredni był  o wiele gorszy. Teraz wiem, ile zależy od pielęgnacji domowej. Sama jestem sobie najlepszym stylistą, bo znam moje włosy jak żaden fryzjer.  Po latach prób i błędów umiem sobie dobrać kosmetyki prawie bezbłędnie, choć jaki mam typ porowatości nie wiem nadal ? Stawiam na średnioporowate, ale pewności nie mam.
 Wiem, że włosy moje nie lubią protein.  Nie lubią kokosa (ostatecznie jednak) , za to lubią shea, migdał i arganowy . Mycie tylko delikatnymi szamponami. Jeśli chce mocniej oczyścić skórę stosuje olej rycynowy z olejkiem tymiankowym przed myciem włosów albo dodaje 2 krople olejku tymiankowego do szamponu. Taki zabieg zawsze zapewnia mi skórę wolną od łupieżu.
 Kupiłam z ciekawości olejek lawendowy i też będę dodawać do szamponu. Jak na razie mój ulubiony  duet to  Szampon Bjobj i odżywka Sylveco. Niedawno pokazywałam inne kosmetyki jakie stosuje.

31 komentarzy:

  1. Piękne włosy, pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. widze, że masz podobne włosy do moich . Muszę wypróbować tych olejków na swoich bo u Ciebie fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne masz te włosy takie kręcone :). Mi od kilku lat fryzjerka przychodzi do domu i w końcu jestem naprawdę zadowolona i nie boję się iść pod nożyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszcze pukli Basiu! W sumie niby tylko -3 cm a wydaje sie na zdjęciach, że dosc sporo ubylo

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo rzadko chodzę do fryzjera, ale mam jedną sprawdzoną, u której 1cm to 1cm, a nie 2cm:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze jest mieć taką fryzjerką co rozumie nasze oczekiwania

      Usuń
  6. Ja kilka tygodni temu oddałam się w ręce znajomej fryzjerki i niestety efekt mnie bardzo rozczarował, włosy zostały za mocno wycieniowane. Z tyłu został mi cieni, wysuszony i pozbawiony skrętu ogonek. Musiałam mocno skrócić włosy.

    I podobnie jak Ty bije się w myślach, czy włosy cieniować, czy może ścinać na prosto i tracić skręt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w przypadku włosów kręconych bardzo łatwo jest przesadzić z cieniowaniem . wiem na własnym przykładzie , a teraz mam taką zachowawczą fryzjerkę , która cały czas każe mi zapuszczać

      Usuń
  7. piękne :) nawet jeśli nie ma rozdwojonych końcówek, to będą żywiej wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne masz włosy! Trzymam kciuki za zapuszczanie :D Ja również dzielenie zapuszczam, tylko podcinam końcówki i likwiduję efekty cieniowania, gdyby udało mi się je wyrównać na pewno by się zagęściły.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna burza loczków <3 10 miesięcy to meega pozytywny wynik, u mnie już po 2 miesiącach pomimo olejowania końce zaczynają się rozdwajać ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy ogólnie mają słabą tendencję do rozdwajania się

      Usuń
  10. Po ścięciu ładnie się układają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamy podobny rodzaj włosów - kiedyś marzyły mi się zupełnie proste włosy - obecnie nie zamieniłabym swoich fal,na żadne inne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednak fale, loki są wyjątkowe i piękne

      Usuń
  12. Życzę wytrwałości w zapuszczaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje, będzie na pewno potrzebna

      Usuń
  13. Jakie piękne loki! Szczerze zazdroszczę tak dobrej znajomości własnych włosów. ;)

    Też mnie czeka niewielkie cięcie, ale mam lenia i nie chce mi się jechać do fryzjerki :P Nożyczki mam i chyba podetnę je maszynką lub metodą kitki na czubku głowy. Do ścięcia jest raptem 2-3cm i tak rzadkich końcówek, więc różnicy nie będzie widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kiedyś tak podcinałam końce, ta metoda jest prosta, tylko potrzeba ostre nożyczki , inaczej można zniszczyć włosy

      Usuń
    2. Nożyczki mam nówki i to do włosów, ale chyba użyję maszynki.

      Usuń
    3. maszynką jeszcze nie próbowałam, na pewno jak zapuszczę bardziej włosy to zacznę sama przycinać, bo faktycznie po ostatniej wizycie stwierdziłam, że równie dobrze mogłam sama podciąć włosy, tylko właśnie nożyczek nie miałam dobrych w domu i obawiałam się zniszczyć włosy

      Usuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.