Weleda Roślinny żel do zębów



Od ponad roku korzystam tylko i wyłącznie z past naturalnych , bez fluoru. Moje uzębienie dobrze się miewa, sądzę więc, że fluor nie jest potrzebny do zdrowia zębów. To chwyt reklamowy, jakich wiele w obecnych mediach.  Nie będę się jednak powielać, bo już kiedyś szczegółowo napisałam o tym na blogu. Zapraszam do recenzji pasty: Weleda Roślinny Żel do zębów



Informacje na opakowaniu:


Według mnie ta pasta nie różni się  w działaniu od innych past naturalnych, jakie miałam wcześniej. Jest podobna do pasty Logona czy Lavera , z tym, że tamte pasty  były tańsze.  Pasta Weleda kosztuje około 22 zł/75 ml. Pastę Lavery można kupić już za 12 zł. Wiadomo, że na zdrowiu się nie oszczędza, a  zdrowe zęby to oznaka zdrowia i piękny uśmiech dodaje młodości i urody każdemu. Gdyby pasta miała działać i robić wszystko co trzeba, to zapłaciłabym za nią nawet więcej. Niestety tu nie ma efektu Wow.
Ostatnio zaczęłam rano  stosować ssanie oleju kokosowego, o tym napiszę niebawem więcej, gdy uda mi się wytrwać w tej metodzie dłuższy czas.  Jednak widzę, że zęby po tej metodzie robią się gładsze, lepiej oczyszczone, bielsze i to już po kilku zastosowaniach.
Niestety nie mogę napisać tego o tej paście Weledy, często mam po niej nieświeży oddech, a zęby wydają się nawet niedomyte.  Nie lubię jej więc stosować na noc, bo rano to już wiemy, co mam w ustach.  Pasta według mnie jest bardzo delikatna i pozytywnie wpływa na śluzówki, jednak gdy ktoś oczekuje mocniejszego oczyszczenia zębów, nie ma co liczyć na takie.
Plusem jest  to, że pasta  nie zawiera fluoru, większość past naturalnych go nie zawiera, mimo to znam takie, które radzą sobie o wiele lepiej z oczyszczaniem. Fluor wcale nie decyduje o tym, czy pasta będzie działać.
 Producent podaje też, że pasta zapobiega narastaniu kamienia, zgodziłabym się z tym stwierdzeniem, jednak od jakiegoś czasu zrezygnowałam też z  picia zielonej herbaty oraz ograniczyłam kawę, nie wiem więc, czy to też nie zasługa tych ograniczeń w diecie.


Żel do zębów Weledy polecam miłośnikom naturalnych, ziołowych i delikatnych past bez fluoru. Nie oczekujmy po niej nie wiadomo jakich efektów, ale też nie zawiedzie nas i zęby będą zdrowe, jeśli oczywiście dbamy też o inne aspekty jak np, dieta. Na większe problemy z kamieniem na pewno nie da rady,  nie jest to pasta wybielająca.
 Pasta ma bardzo delikatny smak i nie daje uczucia świeżości. Jest też nie wydajna, trzeba jej dawać bardzo dużo na szczoteczkę, znika w trakcie mycia i robi się wodnista, nie pieniąc się prawie wcale.



17 komentarzy:

  1. Pierwszy raz spotykam się z tą pastą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam bardzo wrażliwe dziąsła i ciekawe czy ta pasta by się u mnie sprawdziła, bo wydaje się bardzo ciekawa. Wiadomo nie u każdego może działać tak samo.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy wrażliwych dziąsłach ważna też szczoteczka miękka. Ta pasta na pewno nie zaszkodzi. Ale czy pomoże nie wiem?

      Usuń
  3. Znam, ale nie używam z powodu składnika esculin /w innych jest też kasztanowiec. Masz rację, że Lavere e Logona kosztuja mniej. Teraz b ędę próbować Weleda z nagietkiem. Dziękuję za recenzję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to jest ten Esculin? Nie znalazłam nic o tym w Google.

      Usuń
    2. Eskulina – to leczniczy 6-glikozyd eskuletyny, który występuje głównie w korze kasztanowca - Aesculum hippocastanum. W innych roślinach spotyka się ją rzadko. Warto wiedzieć, że w korze kasztanowca (Hippocastani cortex) kryje się również cała grupa kumaryn: eskulina, eskuletyna, fraksyna, skopoletyna, z których tylko ta pierwsza ma dowiedziane własności lecznicze wobec naczyń krwionośnych.



      Działanie lecznicze

      Eskulina wykazuje działanie podobne do witaminy P - działa uszczelniająco na naczynia krwionośne, szczególnie na najcieńsze włosowate naczynia krwionośne. Dlatego zmniejsza lub zatrzymuje krwawienia. Dzięki hamowaniu aktywności enzymu hialuronidazy poprawia również elastyczność drobnych naczyń krwionośnych. Synergistyczne z eskuliną działają również garbniki zawarte w korze kasztanowca. Z tego powodu są również stosowane łącznie jako tzw. wyciągi z kory kasztanowca. Działają wówczas: ściągająco, przeciwzapalnie, przeciwkrwotocznie oraz przeciwbakteryjnie.

      Ale jeli nie ma przeciwskazań, to ta pasta jest bardzo dobra.

      Usuń
    3. dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź

      Usuń
  4. Znam, ale nie używam z powodu składnika esculin /w innych jest też kasztanowiec. Masz rację, że Lavere e Logona kosztuja mniej. Teraz b ędę próbować Weleda z nagietkiem. Dziękuję za recenzję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. kup koniecznie, te kosmetyki są naprawdę dobre i warte każdej kwoty

      Usuń
  6. pierwszy raz widzę, ciekawe czy by nie podrazniła moich zebów

    OdpowiedzUsuń
  7. oj może być cieżko sie przestawić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się przestawiłam już ponad tok temu na past naturalne

      Usuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.