2016/01/01

Hity 2015 pielęgnacja twarzy


Witam już w Nowym Roku i przy okazji życzę sobie i Wam dużo zdrowia, ciepła rodzinnego oraz dobrego humoru . Dziś pora na pielęgnację twarzy i moje polecane kosmetyki, które udało mi się poznać w ubiegłym już 2015 roku:



Podstawą mojej pielęgnacji twarzy jest zawsze dobry krem. Oto moje perełki, nie zaskoczy Was pewnie fakt, że prym wiedzie ta niemiecka marka, która wyjątkowo dobrze służy mojej cerze.

Martina Gebhardt SALVIA:  Tonik z szałwią do cery tłustej i zanieczyszczonej
Emulsja z szałwią do cery tłustej i zanieczyszczonej (klik)
Absolutnie wspaniała seria szałwiowa, o cudnych właściwościach regulujących wydzielanie sebum. Ukojenie podczas ciepłych miesięcy.

Martina Gebhardt SheaButter Mleczko i Tonik do cery wrażliwej (klik)
Seria shea również nieźle się sprawdziła, chociaż tą akurat to polecam cerze wrażliwej, a już mniej takiej skłonnej to przetłuszczania.

Martina Gebhardt Krem regenerujący na Lato (klik)
Ten krem z serii Summer dobrze się sprawdził u mnie w maju, pięknie koił cerę po wycieczkach na rowerze, bez kremu z filtrem. Dobra alternatywa, lecz nie zamiennik pielęgnacji z ochroną UV.

Martina Gebhardt Ginseng - Krem Żeńszeniowy (klik)
Ten kremik stosowałam na wiosnę i okazał się zaskakująco lekki jak na moją cerę, choć i tak lubiłam go bardziej na noc. Idealny po 30-tce, nie zapychał.

Femi Krem różany na noc (klik)
Ten krem to odkrycie późnej jesieni, świetny na chłodniejsze noce i dni.

W 2015 polubiłam na nowo mycie twarzy mydłem. Zwłaszcza podczas ciepłych dni sprawdziły się u mnie te produkty:

Mydłofaktura Mydło szałwiowo-pokrzywowe (klik)


Mydło z Aleppo z czarnuszką Najel (klik)


W pielęgnacji ust bardzo długo służył mi:

Eubiona Miodowo ziołowy Balsam (klik)
Najlepsza pomadka ochronna ever.


W 2015 polubiłam się znów z :
Maseczki z Glinką różową Argile oraz z Glinką Białą Argile (klik)



29 komentarzy:

  1. Mydełko Aleppo to również mój hit :)
    Jak skończę glinkę czerwoną to planuję zakup właśnie białej i różowej - zobaczymy czy też się z nimi polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajne podsumowanie;)
    Akurat w dobrym momencie bo jestem na etapie poszukiwania kremu do twarzy.
    Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy to mam sprawdzone dwa kremy po które zawsze sięgam. Mam też dwie ulubione glinki i nie sięgam po nowości:D Ostatnio skusiłam się na nowy krem i w zamian dostałam wielkie uczulenie. Nie mniej jednak chyba skuszę się na szałwiową emulsję. Może okaże się łaskawa dla mojej wrażliwej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mi przykro, że nie znam nic z tego! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że nie używałam żadnego z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic nie miałam :P, ale tonik z szałwią i krem różany bym chciała poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mydło aleppo z czarnuszką też lubiłam, ale dziegciowe okazało się lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam kompletnie nic z Twoich hitów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również od jakiegoś czasu polubiłam mydełka naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę wypróbować to mydełko :) SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. kosmetyki femi są cudowne, muszę wrócić do glinek. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieznane są mi kompletnie te kosmetyki, ale glinki ostatnio też polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Również uwielbiam mydło Aleppo, a glinki to moje ulubione maseczki. Najbardziej lubię zieloną i niebieską :D

    OdpowiedzUsuń
  13. zaciekawiły mnie mydełka

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam nic z produktów które są u ciebie hitami, no cóż może kiedyś odkryję jakiś z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Martina Gebhardt króluje :) Bardzo lubię kosmetyki tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców, ale może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. niestety niczego z tych dobroci nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  18. totalnie nieznane mi produkty :(

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne kosmetyki, Martinę bardzo lubię, muszę do niej wrócić

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę wrócić do mojego mydełka Aleppo. Moja buzia ostatnio ma gorsze chwile ;(

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo zaciekawiła mnie ta szałwiowa seria. Nie miałam jeszcze do czynienia z tymi kosmetykami, ale na pewno będę o nich pamiętać w wiosennych i letnich miesiącach. Mydełko aleppo natomiast od dłuższego już czasu jest zawsze ze mną :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie spotkałam się wcześniej z żadnym z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  23. jeszcze nie miałam tych produktów, pierwszy raz je widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja, jak zwykle tylko wzdycham do tych Twoich fajnych, naturalnych pozycji.
    U mnnie wszystko co naturalne i dostępne od ręki to zazwyczaj jest tłuste, ciężkie i tresciwe...
    U mnie odstawa pielegnacji twarzy to oczywiście demakijaż / oczyszczanie oraz krem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam emulsję szałwiową, bardzo dobrze ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.