2016/02/03

Afrykańskie Czarne mydło z Ghany Erbe di Janas


Niedawno znów wróciłam do wieloetapowego oczyszczania twarzy oraz do mycia twarzy mydłem. Uważam, że mydła są świetne do pielęgnacji twarzy,  a  szkodliwość i zmianę PH skóry między bajki można włożyć. 

Myślę, że wiele osób może być niezadowolona z mycia twarzy mydłem, ponieważ stosują źle dobrane mydła. W poszukiwaniu dobrego mydła pomogły mi sklepy internetowe, w moim przypadku stacjonarnie nic nie można znaleźć ciekawego, drogeryjne mydła są raczej słabe i wysuszają.  

Całe szczęście w sieci można zakupić cudowne sztuki za zupełnie przyzwoite pieniążki.


"Naturalne nawilżające czarne mydło wykazuje doskonałe dobroczynne właściwości przeciwtrądzikowe na skórę.

To mydło zostało wyprodukowane ze 100% naturalnych surowców: masła Karitè i oleju kokosowego.
Proces zmydlania zachodzi bez zastosowania sody kaustycznej, a na jej miejsce stosuje się ług uzyskany z popiołu liści bananowca i strąków kakaowca.

Jego delikatność sprawia, że jest to najlepsze mydło na świecie, odpowiednie do każdego typu skóry dzięki subtelnym właściwościom myjącym i nawilżającym.

To naturalne mydło roślinne jest idealnym sprzymierzeńcem w pielęgnacji skóry wrażliwej, z wypryskami, z problemem trądziku oraz w przypadkach zapalenia skóry.



Składniki: Butyrospermum parkii butter, Coco nucifera oil, Aqua, Cocoa pods, Banana leaf"


100 g/26,97 zł w sklepie verdissimi.com


Mydło otrzymujemy bardzo dobrze zabezpieczone, a na opakowaniu widoczny jest skład, jest też nalepka z polskim opisem.





Bezpośrednio po rozpakowaniu mydło wydaje się suche, struktura nie jest jednolita, składa się z jakby mniejszych kawałków połączonych w całość. Stąd też myślałam, że mydło  będzie się  kruszyć, rozwarstwiać i lepić. Urodą to mydło nie grzeszy. Nie ma w nim też prawie zapachu, co akurat jest zaletą, jeśli chcę stosować go do twarzy.  Kostka jest bardzo poręczna i dobrze leży w dłoni. W kontakcie z wodą mydło wytwarza dużo biało-brązowej piany. Mydło nie rozmięka i wraz z zużywaniem go staje się spoiste i twarde. 



Po 2 tygodniach użytkowania mydło nadal jest spoiste i nic złego z nim się nie dzieje. Trzymam go na drewnianej mydelniczce z rowkami, więc nawet nie ma szans postać w wodzie.  
Wydajność mydła oceniam wysoko, nie widzę, aby się zbyt szybko zmydlało podczas mycia. Początkowo używałam do twarzy bardzo ostrożnie, co 2 - 3 dni, raz dziennie, wieczorem.  Szybko zauważyłam, że pozytywnie wpływa na skórę. Zwłaszcza, że z powodu hormonów pojawił się u mnie  trądzik na brodzie, cera zaczęła się bardziej przetłuszczać.  Teraz stosuje to mydło codziennie, czasem nawet 2 razy dziennie i nie widzę aby wysuszyło mi skórę. Zaczęłam  go również używać do ciała, świetnie łagodzi podrażnienia po depilacji. 



Uważam, że obietnice producenta świetnie odniosły się do faktycznych właściwości Czarnego mydła z Ghany. Mydło to jest  delikatne, odpowiednie dla skory alergicznej. Nie przesusza, leczy zmiany trądzikowe, może nie nawilża jakoś szczególnie, nie natłuszcza, ale od tego mamy przecież kremy. 


28 komentarzy:

  1. Wygląd mydła nie zachęca, ale najważniejsze jest działanie. Ja niestety cały czas nie mogę się przekonać do stosowania mydeł w kostkach :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo byłam ciekawa działania tego mydełka. Nie zawiodło mnie ani trochę. Świetnie wygląda, wydajne i do tego tak świetnie działa. Dla mnie ogromnym plusem jest fakt, że nie przesusza jak to często jest w produktach pomocnych w leczeniu trądziku.

    OdpowiedzUsuń
  3. „urodą nie grzeszy” – właśnie, wygląda bardzo dziwnie ale to nie jest przecież najważniejsze, dobrze, że nie ma zapachu i sprawdza się w oczyszczaniu twarzy .

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio czytałam właśnie, że warto inwestować w czarne mydła

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie próbowałam, ale chętnie bym sprawdziła jego działanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejne zapisuję sobie na liście: do przetestowania :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam na niego ochotę, ale chyba zostanę przy sprawdzonym aleppo. Ostatnio kombinowałam i kupiłam sobie Wardi shan i mnie uczuliło:/ A aleppo zawsze się sprawdza:) Chociaż i tak prędzej czy później pewnie się skuszę:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Na chwilę obecną mam mnóstwo mydeł do zużycia,ale to pomimo niezbyt ciekawego wyglądu - zainteresowało mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądem nie kusi, ale ważne, żeby działało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o czarnym mydle już czytałam sporo ciekawych recenzji, chętnie bym spróbowała;)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda średnio, ale bardzo lubię czarne mydła ;) Aktualnie używam Aleppo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem jest piękne! Na pewno je kupię, jestem w zachwycie nad składem:-)
    Takie rzeczy najbardziej lubię :)))
    Zgadzam się, że te historie o PH to marketingowe bajki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię. Miałam raz w życiu i pachniało mi olejem z frytek:-), ale bardzo delikatny był to zapach, nie przeszkadzał mi. W działaniu uważam, że jest bardzo mocne, może zedrzeć skórę, dlatego nie używałam zbyt często, ale może różnice wynikają z innego źródła, miałam marki Coastal Scents. Za to skóra była po nim super gładka, czysta i stonizowana, nie przesuszona, nie wiem jak to opisać, ale zmiękczało i usuwało nawet twardszą skórę stóp. Inne mydła nie dają takiego efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie mydło w płynie z Dudu-osum bardzo wysuszyło, a niby tez miało być delikatne, dlatego myślę, że warto poszukać pośród różnych marek.

      Usuń
  14. Też miałam okazję stosować czarne mydło :) Dla mnie było super :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja używam czarnego mydła w płynie

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś czarne mydło afrykańskie, ale wyglądało zupełnie inaczej. Zaciekawiłaś mnie nim. Idę do tego sklepu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie takie jest piękne :)) Kuszące to mydełko, zapisałam sobie do poznania :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Czarne mydło afrykańskie i się nie ciapie??? Nie rozmięka???
    Wow!
    Jak dla mnie wygląda pięknie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie drewniana mydelniczka mu służy

      Usuń
  19. Specyficznie wygląda. Nie przepadam za mydłami w kostkach, jednak to mnie zaciekawiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mydła zdecydowanie lubię, stosując je zauważam wiele pozytywnych korzyści dla cery

      Usuń
  20. jaki brzydal :D w każdym razie działanie zachęca do bliższego poznania;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też uważam, że szkodliwość prawdziwych, naturalnych mydeł to bzdura. Wystarczy spojrzeć na skład potencjalnego mydełka i ocenić, czy ma się do czynienia z mydłem, czy z detergentem w kostce :)
    Sama tworzę mydełka, od podstaw i jestem bardzo zadowolona z ich działania. Do twarzy szczególnie upodobałam sobie ala aleppo- z oliwy z oliwek i oleju laurowego. Działa silnie antybakteryjnie i nie muszę po umyciu używać kremu do twarzy- tak nawilża.
    Jesteś autorką bardzo ciekawego bloga. Powodzenia w dalszym recenzowaniu <3

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.