2016/03/25

Wiosenne porządki czyli denko marcowe


Dziś w końcu projekt denko z dwóch miesięcy: luty i marzec. Takie wiosenne porządki w szafce. Same podstawowe kosmetyki plus rozliczenie z kolorówką. Po roku czasu zawsze przeglądam daty ważności i bez żalu wyrzucam, jeżeli kosmetyk traci właściwości.


 Pielęgnacja ciała:
  • Weleda żel pod prysznic cytrusowy. Mini opakowanie żelu zachęca do zakupu pełnowymiarowego, ale ostatnio znów u mnie mydła w pielęgnacji, więc trochę się waham. 
  • Sante Naturkosmetik Family Żel pod prysznic bio-kokos wanilia/ recenzja.  Bardzo wydajny żel w rodzinnym opakowaniu 500 ml i dobrej cenie, oczarował mnie cudownym, egzotycznym zapachem.  Chętnie bym nabyła inną wersję zapachową. 
  • Alterra Kremowy Olejek pod prysznic Malwa bio/ recenzja. To bardziej taki kremowy żel, niż olejek, ale wart zakupu, dla przyjemnego zapachu choćby. Jednak nie kupię ponownie. 


  • Lavera Pasta do zębów z echinaceą i propolisem/ recenzja.  Jedna z moich pierwszych past ekologicznych, bez fluoru, do której wróciłam ponownie, to drugie opakowanie. 
  • Biorepair Pasta odbudowująca szkliwo na noc  / recenzja.  Używałam po piaskowaniu zębów u dentysty,  sprawdziła się. Później wróciłam do niej ze względu na dobre właściwości  myjące i odświeżające. 

Pielęgnacja twarzy:
  • Femi Krem różany na noc/ recenzja.  Treściwy, skuteczny, regeneruje, działa dogłębnie - tak w skrócie. Krem jest bardzo wydajny i starczył mi prawie na cały sezon zimowy. 
  • Femi Olejek Passiflora /recenzja.  Świetny pod krem, jak i solo, również bardzo wydajny i na najwyższym poziomie kosmetyk. 
  • Maseczka Glinka Zielona Argile Cattier /recenzja.  Nie wiem już który raz kupiłam tą glinkę, ale na pewno jeszcze do niej wrócę. 


Pielęgnacja włosów:
  • Bingo Spa 100 % olejek Arganowy Migdałowy/ recenzja.  Bardzo wydajny, stosowany jedynie jako serum, w małych ilościach, ale świetnie spełnił swoje zadanie. 
  • Lavera Odżywka do włosów połysk i pielęgnacja/ recenzja.  Rewelacyjna, działała jak maska, wydajność bardzo dobra. Kupiłabym ponownie. 

Kosmetyki do makijażu:
  • Logona Lakier do paznokci nr 04 pink blossom/ recenzja
  • So bio Etic Mascara Volume Czarna/ recenzja
  • Astor Tusz do rzęs Seduction Codes no 3 Volume / recenzja
  • AnneMarie Borlind Eye liner kredka brązowa / recenzja
  • Refectocil Henna naturalny brąz/ recenzja
  • So Bio Etic Kredka do oczu czarna/ recenzja
  • Wszystko powyżej polecam, bo sprawdziły się, więcej w recenzjach. Porządki w kolorówce robię po roku jej używania, stąd też kredki niestety nie zużyte zbyt wiele, lakier w połowie, henna też. Uwierzcie, maluje się bardzo oszczędnie, bo z takim makijażem czuję się dobrze. Ostatnio uwielbiam twarz z  samym kremem BB, tonującym i błyszczyk na usta,  a lakieru moje paznokcie nie widziały od pół roku. 


Próbki:

W ciągu dwóch miesięcy przeprawiłam się przez te wszystkie próbki. Zazwyczaj zabierałam je na krótkie wyjazdy, na basen itp. dzięki temu poszło szybko. Większość zrobiła na mnie dobre wrażenie, ale jak to na próbki, za wiele nie mogę napisać. Dość fajne wydają się kosmetyki Bioturm i Martina Geghardt, akurat te kupuje pełnowymiarowe i jestem zadowolona. Moją uwagę przykuł także Krem pod oczy Dr Hauschka oraz Krem CC Lavera.


43 komentarze:

  1. Ciekawa jestem jakby ten krem różany sprawdził się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odżywka do włosów lavery kusi mnie odkąd ją zrecenzowałaś :)
    Ale na razie mam wielki zapas odżywek dzięki Kosodrzewinie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tusz do rzęs So Bio bardzo lubiłam i z przyjemnością do niego bym wróciła.

    Też robiłam wiosenne porządki, z radością stwierdziłam, że nie mam nic do wyrzucenia, ale okazało się, że zachomikowałam kilka balsamów do ciała :D Kolorówkę mam tylko naturalną i kupują ją bieżąco jak mi się zaczyna kończyć, choć w tym zakresie to bym chętnie poszalała ;) Mam długaśną listę "muszę mieć" :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym tak zużywać kolorówkę, ale niestety nigdy mi to nie wyjdzie, jeszcze przez moje alergie muszę często zmieniać te kosmetyki.

      Usuń
  4. Ładnie Ci poszło. Znam tylko tę pastę Lavery, mi nie odpowiadała. Oddałam mamie i jej za to bardzo się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ta pasta wydaje się dość delikatna, ale myje bardzo dobrze, w ogóle się nie robią przebarwienia na zębach.

      Usuń
  5. Krem do mycia z Alterry czeka u mnie w kolejce, jestem bardzo go ciekawa :) ZObaczymy jak u mnie się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ciekawi Bingospa i Altera :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie Ci poszło to denko! :) Dużo ciekawych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie znam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię bardzo te zieloną glinkę :D Zmobilizowałaś mnie do działania- idę robić zdjęcia denka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, chętnie obejrzę twoje denka.

      Usuń
  10. Kilka pozycji mam, a pastę Lavery też używam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że spasowała ci tak, jak mi pasta do zębów z Lavery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra jest i przy tym nie droga.

      Usuń
  12. Świetne denko :) takie spore :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niezłe denko, w sumie nic z niego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. dziękuje, jestem nawet zadowolona z tego denka

      Usuń
  15. mnie zużywanie kolorówki idzie tak opornie:/

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. To prawda, jest cudowny, i taki wydajny.

      Usuń
  17. Na produkty FEMI , mam chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze się dziwię, ilości zużytych kosmetyków. Ja wszystko wykańczam wieki, a może zwyczajnie nie mam cirpliwości do trzymania pustych opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest na czym oko zawiesić ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie bym wypróbowała olejek BS na włosach bo mój się już kończy :):) ciekawa jestem również kremu różanego, teraz testuje wodę różaną, którą bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię ta hennę tylko używam innego koloru umnie w tym miesiącu mało

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubie glinki oraz henne Refectocil ;) Narobiłaś mi ochoty na tą odżywkę Lavera! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam pastę do zębów Lavery, lubię ją. Sante faktycznie ma ładne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam żadnego ;) Ale zazdroszcze zużycia tlyu próbek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wesołych Świąt! Zdrowia, szczęścia, pogody ducha :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Dość pokaźne denko. Również wzięłam się za zużywanie próbek.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  27. lavera ma fajne produkty :) natomiast ten żel z alterry ślicznie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam okazji używać żadnego z zdenkowanych produktów :)

    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  29. Trochę Ci się tego nazbierało. :) Nigdy nie miałam do czynienia z niczym, co zamieściłaś w denku. Ale co niektórych produktów jestem ciekawa, na przykład tego olejku do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem pod wrażeniem ilości zużytych przez Ciebie próbek! Ja zawsze o nich zapominam :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Najbardziej zaciekawił mnie ten egzotyczny zapach żelu pod prysznic Sante. Kokos i wanilia w duecie muszą pachnieć naprawdę pięknie. Chyba i na mnie ilość zużytych próbek zrobiła ogromne wrażenie :) Takie mini produktu to faktycznie idealne rozwiązanie na wyjazdy kiedy nie chcemy zabierać ze sobą wielkiej butelki żelu czy balsamu do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ładne denko:) U mnie powoli też się zbiera, ale muszę też pozbyć się kilku bubli których niestety nie zdenkuję.

    OdpowiedzUsuń
  33. No, ilość próbek wykończonych jest bardzo pokazowa! Ja też mam z tymi saszetkami wiecznie problem...
    Z kolorówką też się rozprawiłam i oddałam bardzo dużo!

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.