2016/04/14

Hit wieczornej pielęgnacji twarzy: Krem Regenerujący Madara


Stosowanie oddzielnych kremów na noc ma sens, choć mi często starcza jeden i ten sam rano i wieczór. Po kremie na noc oczekuje ekstra efektów. Zazwyczaj kosmetyk ten jest bardziej odżywczy. Krem Regenerujący Madara stał się hitem ostatnich tygodni. Bardzo przyjemnie się go stosuje.

Obecnie mam cerę mieszaną, w wieku 35 lat i te mocniejsze kremy przeciwzmarszczkowe nie zawsze mi służą. Czasem u mnie powodują zaskórniki, a rano budzę się z lepką od łoju skórą. Z Kremem Madary taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. Dzięki temu, że obserwuje składy kosmetyków, od jakiegoś czasu już wiem na co mogę sobie pozwolić.Ten produkt spełnił moje oczekiwania.

Krem Regenerujący Madara ma skład idealny, jest on dość lekki, nie przeciąża cery, ale daje dawkę odżywienia i nawilżenia. Bardzo lubię taką kombinację składników, jaka tu występuje, dlatego też krem mnie nie zawiódł, a przyczynił się znacznie do poprawy wyglądu cery. Obserwuje to zwłaszcza teraz, kiedy kremu używam już o paru tygodni. Z każdym porankiem budzę się z lepszym wyglądem. Fajnie, że krem wsparł moją cerę również podczas paskudnego przeziębienia i nie wyspanych nocy, kiedy regeneracja była wręcz niezbędna.

Krem Madara nie powoduje wyprysków, nie zapycha. Konsystencja jest lekka, ale i treściwa (zawiera oleje), nie wodnista. Szybko się wchłania i pozostawia uczucie aksamitnej i gładkiej skóry. Po godzinie od aplikacji kremu, kiedy dotykam buzi, czuję wyraźniej gładszą skórę. Jestem więc pewna, że krem naprawdę działa, a nie oblepia tylko cery, tak jak to robią niektóre tanie kosmetyki. Nawilżenie utrzymuje się do rana, a nawet dłużej.

Zapach kremu jest delikatny, ziołowy, nie wyczuwam konkretnych ziół, szybko znika ze skóry.


"Bogaty w antyoksydanty krem nawilżający z nadbałtyckimi ekstraktami z chmielu, kiełków jęczmienia i pomidora. Działa w czasie nocy stymulując odnowę komórkową i spłycając zmarszczki. Naprawia uszkodzenia skóry. Wspiera funkcje naprawcze skóry w czasie snu.Obudź się z nawilżoną, wypoczętą i pełną blasku skórą.
*produkt wegański
*bez orzechów
*nie testowany na zwierzętach
*naturalny i organiczny certyfikowany przez ECOCERT

Aktywne składniki: awokoado, róża, kakao, olej słonecznikowy, kiełki jęczmienia, algi, chmiel, rokitnik, pomidor, babka, nagietek, rumianek

Stosowanie
Nałożyć wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy i szyi

Skład
Aqua, Alcohol, Simmondsia Chinensis, Persea Gratissima, Rosa Damascena, Glycerin, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Caprylic/Capric Triglyceride,Theobroma Cacao, Helianthus Annuus (Oil), Cetearyl Alcohol, Hordeum Vulgare, Algae, Humulus Lupulus, Hippophae Rhamnoides, Lycopersicum Esculentum, Plantago Major, Calendula Officinalis, Chamomilla Recutita, Stearic Acid, Palmitic Acid, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Ascorbyl, Palmitate, Xantan Gum, Sodium phytate, Lactic Acid, Aroma, Citronellol, Geraniol, Linalool


Krem wysoko składu zawiera: lekki olej jojoba, dalej cięższy już olej z awokado, woda różana, gliceryna, emolient pochodzenia roślinnego, trójglicerydy z kokosa, masło kakaowe, olej słonecznikowy. Dalej są substancje aktywne, odpowiedzialne za łagodzenie i regenerację skóry, m.in. wspomniane wyżej algi, chmiel, rokitnik, nagietek, rumianek- w postaci ekstraktów. Ogólnie skład krótki, treściwy, przemyślany, bez zbędnych substancji (zawiera naturalne konserwanty i jest ich mała ilość).
Opakowanie z pompką ułatwia zachowanie higieny kosmetyku. Po raz kolejny powtórzę, że liczy się całość składu, a nie pojedyncze składniki- to dla tych, co mają zamiar czepiać się alkoholu w składzie, ma on swoje funkcje i na pewno nie jest to typowy spirytus, jak w niektórych, tanich kremach.
Produkt absolutnie nie podrażnił mojej cery, jest na tyle delikatny, że nadaje się nawet na okolice oczu.

Recenzja: Madara Fluid tonujący do twarzy Sun Flower

Kosmetyki Madara nabyłam Tutaj. Są one bardzo wydajne i warte swojej ceny. Na pielęgnacji twarzy nie warto oszczędzać. 





27 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemny ten kremik! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem fajny, ale mnie kremy na noc zapychają :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam go i uwielbiałam. Bardzo lubię Madarę, to firma, która nigdy nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie się zapowiada, chociaż cena trochę powala :) Ja jakiś czas temu na noc przerzuciłam się na oleje i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłabym używać tylko samych olejów na twarz.

      Usuń
  5. Ostatnio wkładałam i wyjmowałam z koszyka zestaw miniaturek tej firmy ;) Następnym razem jednak się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mini krem tonujący 15 ml i jest tak wydajny, że mam go już 4 miesiące.

      Usuń
  6. Jeszcze o nich nie słyszałam, ale ma w składzie moją ulubioną wodę różaną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojojoooooj - ależ bym się nim nakremowała :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze niczego od Madary ale kuszą mnie te kosmetyki, oj kuszą. Pewnie w końcu skuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zaskoczona, że pachnie delikatnie. to byłaby nowość, bo jak dla mnie madara pachnie mocno ziolowo i drazniaco, przez co zniechecilam sie do marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zaskoczona, bo krem tonujący Madara Sun Flower pachnie mocniej, ale ja lubię takie zapachy.

      Usuń
  10. kurczę, opis na opakowaniu zachęca do wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam kosmetyki Madara, są wspaniałe

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przyjemny kremik. Na mnie olej z awokado - mimo, że jest dość ciężki wyjątkowo dobrze działa. I oczywiście woda różana. Niezastąpiona w łagodzeniu podrażnień. Z przyjemnością wypróbuję ten kremik. Dodatkowy plus za delikatny zapach co dla mnie w szczególności w pielęgnacji twarzy ma ogromne znaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda różna świetnie działa na moją cerę.

      Usuń
  13. Bardzo lubię madarę, ale tego kremu nie znam.
    Fajnie, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Madara są naprawdę dopracowane i bardzo mi służą.

      Usuń
  14. O rany, a ja mam tyle kremów do twarzy w zapasie:( Chętnie bym go wypróbowała, ale będę musiała poczekać chyba z pół roku:) Nie wiem skąd u mnie się wzięły takie zapasy:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuje na bieżąco, jak mi się coś kończy.

      Usuń
  15. Naprawdę czuję się zachęcona do kupna tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.