Polny Warkocz - Mazidło Konopne do cery tłustej i trądzikowej


Polska kosmetyka naturalna rozwija się prężnie i szybko. Coraz więcej nowych firm, lepsza dostępność działa na korzyć, za tym też idą lepsze ceny. Nie dawno na rynek polski wprowadzoną nową, ciekawą linie pod intrygującą nazwą Polny Warkocz.

"Polny Warkocz to linia organicznych kosmetyków inspirowana wiedzą, kulturą oraz dziedzictwem naszych przodków. Radosne święta ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju i płodności tworzą pełen miłości i harmonii z naturą festiwal życia Słowian. Takie właśnie są produkty w serii Polny Warkocz. Proste i harmonijne receptury oparte na wiedzy o naturalnych składnikach, które odpowiednio zestawione wzmacniają swoje działanie, stanowią o ich wartości.
polnywarkocz.pl

Do wieczornej pielęgnacji  obecnie stosuje: Mazidło konopne Polny Warkocz

Mazidło Konopne, którego receptura sformułowana została wyłącznie w oparciu o wyselekcjonowane składniki naturalne, stworzone zostało z myślą o pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. Nieprzypadkowy zatem jest wybór tłoczonego na zimno, nierafinowanego oleju z konopi siewnej, który swą strukturą zbliżony jest do naturalnego sebum. Dzięki temu mazidło reguluje poziom natłuszczenia skóry, matowi cerę tłustą i mieszaną. Mazidło konopne to gęsty krem o strukturze piankowej, która po aplikacji zamienia się w kremowe masełko.


Słoiczek jest z grubego, brązowego szkła i przypomina mi maść z apteki. Jednocześnie chroni zawartość przed działaniem światła (składniki się nie utleniają). Zawartość 50 ml.

Skład:


Jak widzimy, produkt nie zawiera wody, składa się tylko z 5 składników, którymi są naturalne oleje, masło, olejek eteryczny, witamina E. Ponadto, jako konserwanty użyto 2 olejki eteryczne. Prościej się chyba nie da. Producent deklaruje brak konserwantów, według mnie te olejki eteryczne same w sobie pełnią taką rolę, jak i sam brak wody nie stanowi zagrożenia do namnażania się w kremie drobnoustrojów. 

Myślę, że krem jest dobry dla fanek pielęgnacji naturalnej, minimalistek, które nie obawiają się zastosować na twarz samego oleju czy masła. Jeśli by ktoś przeskoczył z lżejszych kremów drogeryjnych na ten krem, to mógł by się zawieść, bo krem jest dość tłusty. Ja nazywam go "krem" z przyzwyczajenia, bo to dla mnie kosmetyk do twarzy. Nazwanie go Mazidłem jest bardzo trafne. Sądzę też, że produkt nie nadaje na gorące lato, wtedy na noc najlepiej nie stosować nic, bo szkoda cerę przeciążać, zwłaszcza jeśli już sama w sobie jest dość tłusta.  Z kolei obawiałabym się zastosowania produktu na dzień, z uwagi na obecność olejku z bergamotki, który może być fotouczulający. Ja stosuje go wiosną, kiedy nie mamy jeszcze takich upałów i jest bardzo przyjemny dla skóry. 

Konsystencja wydaje się gęsta, ale jest jakby napowietrzona, dzięki temu produkt nie ma zwartej formuły, a taką przyjemną piankową. Bardzo łatwo daje się nabrać palcami. W kontakcie ze skórą szybko przyjmuje postać płynną, olejkową. Jest bardzo wydajny i na twarz starczają malutkie ilości.
Stosuje krem tylko na noc, bowiem na jego wchłonięcie potrzeba około godziny. Jednak wrażenia po aplikacji są przyjemne, a moja cera wcale nie czuję się zaklejona olejami. Zapach jest delikatny, pochodzi od olejku eterycznego bargamotki (rodzaj cytrusa).

Jakie rezultaty?
Po nałożeniu kremu na noc, rankiem budzę się z prawie matową cerą, o wyrównanym kolorycie i mniejszych porach. Wcale nie mam wrażenia, że zastosowałam tak ciężki krem na noc. Oleje super się wchłaniają. Ogólnie to ostatnio nie mam problemów z wypryskami, więc nie wypowiem się w tej kwestii. Produkt mnie nie zapchał, a i nie obawiałam się tego, gdyż wcześniej już używałam tak ciężkich kremów na noc. 
Stosowanie tego mazidła to taka terapia odżywcza dla moje cery. Po nocy nie muszę nawet myć twarzy wodą, wystarcza przetarcie hydrolatem, tonikiem. Często zbędny jest krem na dzień.


Do uzupełnienia mojej pielęgnacji stosuje również Hydrolat Oczarowy. Kosmetyki te mają charakter naturalny i spełniły moje oczekiwania.


Kosmetyki z linii Polny Warkocz można kupić np. w ecodrogeria.com.pl

24 komentarze:

  1. Pierwszy raz widzę ten produkt, skład ma bardzo przyjemny, opakowanie wygląda bardzo estetycznie. Zainteresował mnie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że ta nowa marka mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też i to bardzo. Na jesień na bank go kupię :)

      Usuń
  3. Pierwszy raz się spotykam z tym kosmetykiem, aż poczytam więcej o nich :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wygląda, tak naturalnie :) No i ten skład :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobam mi się w nim wszystko :). Konsystencja, skład i działanie na duży plus. Bardzo chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie stosuję Mazidło do cery suchej, ale pielęgnację uzupełniam codziennie serum na bazie kwasu hialuronowego zamiennie z żelem aloesowym - same oleje nie zapewnią nam nawilżenia, ale za to doskonale je w niej zatrzymają. Generalnie ze swojego jestem bardzo zadowolona i niedługo na pewno coś naskrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pewnie byłabym z niego zadowolona, cudowny skład nie tylko dla osób z tłustą cerą ale i wrażliwą, suchą. ja mam olej konopny z olejem z drzewa herbacianego i od czasu do czasu stosuję aby "odkazić" swoją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow chyba już wiem co kupię sobie na urodzinki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie kupię tak czy siak, bez okazji:P

      Usuń
  9. Świetna konsystencja! Fajną markę wynalazłaś :))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedługo i u mnie pojawi się recenzja tego mazidła,tylko,że dla cery naczynkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wydaje się fajny. Na mnie tak właśnie działa same masło shea, że rano cera matowa i gładziutka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam i testuję go właśnie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz spotykam się z kosmetykiem Polny Warkocz.
    Strasznie mi się spodobała ta piankowa konsystencja i działanie. Bardzo chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tych kosmetyków,ale w ostatnim czasie coraz więcej czytam o nich w sieci.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz zetknęłam się z tą marką. Zaciekawiłaś mnie tym mazidłem, może sprawię sobie na zimę. Podoba mi się taka puszysta konsystencja, aż chce się zatopić w tej piance :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne opakowanie, cieszę się, że w Polsce pojawia się coraz więcej nowych marek produkujących kosmetyki o dobrych składach. Lista zakupowa ciągle się powiększa :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio mam zaległości w kosmetycznych rzeczach :) nie widziałam nigdy tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. również stosuje to mazidło i nawet jestem zadowolona z efektów. Wprawdzie podobnie jak i Ty stosuję tylko na wieczór bo nie wyobrażam sobie czekać dwóch godzin na wchłonięcie produktu z rana, ale widzę efekty :)
    Buźka jest zmatowiona, delikatna, przyjemna w dotyku. Uważam jednak że jest trochę za ciężki na taką upalną pogodę. Niekomfortowo się czuję z warstwą oleju na twarzy :)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupiłam mazidlo niedawno i z,wejścia zakochałam się z tej piątkowej konsystencji,sama przyjemność z używania. nadaje się wyłącznie na noc bo jest oleisty ale myślę że wbrew pozorom może się sprawdzić na tłustej skórze.

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.