2016/06/05

Sante Naturkosmetik Letni Balsam do ust Hello Summer


Lubicie letnie edycje kosmetyków? Mi bardzo podobają się kolory lata, może dlatego, że taki typ urody jest mi bliski. Odcienie są rozmyte, a wiele barw cieszy oko. Skóra jest opalona i nie trzeba tony kosmetyków do makijażu, aby podkreślić zdrowy wygląd. Z limitowanej edycji Sante Naturkosmetik wybrałam sobie Balsam do ust, kosmetyk po który najczęściej sięgam latem.

Edycja limitowana HELLO SUMMER: Balsam do ust 01 SUNNY CORAL


Balsam ma formę sztyftu,  tak jak pomadki ochronne. Opakowanie jest z solidnego plastiku. Kolor wygląda na dobrze nasycony, ale to tylko pozory. W rzeczywistości jest raczej taki "nude".  Po otwarciu sztyftu i w trakcie aplikacji na skórę czuć bardzo przyjemny, naturalny kokosowy-kakaowy aromat. Sztyft jest lekko tłustawy - daje ustom dawkę solidnego nawilżenia, bez uczucia nadmiernej ciężkości, nie rozlewa się poza kontur ust. Długo utrzymuje się na ustach. Zabezpiecza je przed działaniem słońca, dzięki zawartości naturalnych olejów. Wprost idealny na lato. 


Balsam na ustach jest transparenty, dlatego nie robiłam zdjęć na ustach, bo widać na nich tylko mój kolor ust, może tylko z delikatnym efektem nude. Jednak Balsam pozwala lekko wydobyć naturalny odcień ust, nadaje im lekki połysk z odrobiną perły (nie tandetnej, a subtelnej).  Kolor, który widać poniżej powstał po nałożeniu kilku warstw. Tak naprawdę ciężko mi było oddać kolor tego balsamu, bowiem w opakowaniu wygląda zupełnie inaczej,  na skórze też, a na ustach to już całkiem inna bajka. Musicie mi uwierzyć, jest naprawdę bardzo interesujący i spodoba się wielbicielkom naturalnego makijażu.



Skład INCI: Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Rhus Verniciflua Peel Wax, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Mica, Aroma (Flavor)**, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Magnesium Stearate, Maltodextrin, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77491 (Iron Oxides), CI 75470 (Carmine: Contains carmine as a color additive)


Całość Limitowanej edycji Sante to:
  • Rozświetlacz 01 Golden Glow / złocisty blask
  • Balsam do ust 01 SUNNY CORAL
  • Puder brązujący 01 WARM GLOW
  • Kredka do oczu 10 PETROL / metaliczna zieleń
  • Kredka do oczu 01 black / czarna

Do Kupienia  np. Tutaj



27 komentarzy:

  1. Fajniutki ten balsam :) Uwielbiam letnie wydania kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, są zawsze takie optymistyczne

      Usuń
  2. Jeśli dobrze nawilża to kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam balsamy do ust zwłaszcza zimą, ale latem też mogą być przydatne :) ten wygląda uroczo! ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam,ale podoba mi się, że taje leciutki kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się wakacyjny design:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny kolor, taki wakacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o pielęgnację ust, to jestem wierna Carmexom :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja teraz zakupiłam bezbarwny z felicea i też jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam aktualnie carmexów, kupiłam kilka, wiem, że Ty wolisz bardziej naturalne produkty. Fajnie, że daje delikatny kolor. Gratuluję Ci ciąży, to cudowna wiadomość.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda bardzo ciekawie, fajnie, że producent dodał do niego odrobiny koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, wygląda na idealny do jaśniejszych karnacji. Ja zazwyczaj wybieram bezbarwne balsamy, ale skoro tego praktycznie nie widać to czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super - chętnie sprawdziłabym,jak wygląda na moich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne na każdych ustach prezentuje sie nieco inaczej.

      Usuń
  13. nigdy nie słyszałam o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam wszelkie mazidła do ust, jednak marka Sante mnie nie pociąga ;) Miałam kilka kosmetyków tej marki, ale mnie nie zachęciły do dalszych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  15. jeśli chodzi o balsamy do ust to uwielbiam robić swoje własne, nawet te koloryzujące;)
    ps. super blog, dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.