Nivea Jedwabiste Musy do mycia ciała pod prysznic


Otrzymałam propozycję przesłania mi niespodzianki od Nivea. Ja zazwyczaj nie lubię takiego kota w worku.  Nie mniej, ciekawa jestem co też nowego na rynku kosmetycznym ? Nivea znana jest z dużej ilości kosmetyków jakie wprowadza do drogerii. Niektóre wcale nie okazują się takie złe. O Musach do mycia pod prysznic słyszę po raz pierwszy, a były już olejki, kremy i inne cuda. Kosmetyki przyszły do mnie zapakowane w solidne i urocze pudełko w kolorze kojarzącym się z marką Nivea.


Opis na opakowaniu oraz skład wersji Creme Soft z olejkiem migdałowym.
Pozostałe wersje różnią się minimalnie składem, dlatego nie widzę sensu ich wklejać.


Skład ze strony Rossmann: Aqua, Isobutane, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Propane, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Hydrolyzed Silk, Xanthan Gum, PEG-14 M, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Butane, Sodium Benzoate, Limonene, Benzyl Alcohol, Citronellol, Linalool, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Parfum.

Skład jest nie naturalny, więc i nie spodziewam się, że będzie idealny.  Mocne substancje myjące: Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium Laureth Sulfate, nie wzbudzają u mnie dobrych skojarzeń. Dodatki pielęgnacyjne, m.in. Gliceryna, Olej migdałowy, Pantenol, Lanolina, Jedwab - to oczywiście na plus.
Poza tym w składzie są PEG-i (dwa) oraz składniki kompozycji zapachowych: Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional; są to potencjalne alergeny, tak jak i Parfum. Alergicy w ogóle powinni unikać kosmetyków z zapachem.
Plusem składu jest brak parabenów,  pochodnych formaliny i innych dziwnie brzmiących chemikaliów, których czasem jest naprawdę sporo w żelach drogeryjnych.

Cena około 13 zł / 200 ml
Metalowe opakowanie pod ciśnieniem, np. jak pianki do golenia.


Mus Nivea posiada ciekawą formę dozowania, jak na produkt myjący. Opakowania są trwałe i estetyczne.  Zapachy przyjemne dla lubiących takie, dość intensywne lecz nie przyprawiają o ból głowy. Linie zapachowe Nivea są specyficzne, kto używał, wie o co chodzi. Wersja, którą wąchałam czyli z olejkiem migdałowym pachnie mi ciut po męsku, więc ten Mus trafił do męża. Ogólnie zapach na skórze po myciu nie utrzymuje się, co dla mnie jest zaletą.
Sama konsystencja pianki jest lekka, trwała, ale nie zbyt kremowa. Piany po wyciśnięciu jest naprawdę sporo. Fajnie rozprowadza się na ciele pod prysznicem, pozwala zaoszczędzić czas. Wydajność, ze względu na "rosnącą" pianę powinna być duża.
Z mojej strony nie wzbudziły może zbyt dużego entuzjazmu,  ale z ciekawością obejrzałam składy i cechy techniczne. Mąż jest bardziej zachwycony, bo nie przywiązuje takiej uwagi do kwestii składu. Musy nie wysuszają skóry, ale też nie nawilżają jakoś wyraźnie. Nie mniej ciało po myciu zyskuje gładkość.
Działanie Jedwabistych Musów Nivea jest poprawne. Nie spowodowały u nas reakcji alergicznych.
Myślę, że wiele osób skusi się na tą innowację od Nivea. A Wy skusicie się?


32 komentarze:

  1. Fajne te nowości Nivea. Chętnie kupię na wypróbowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może jak kiedyś będą w promocji to się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam je i uwielbiam, choć nie są idealne organiczne eko bezglutenowe i tylko z naturalnych składników bo z takich nie otrzymamy takiego musu. Wydaje mi się że od początku byłaś nastawiona na nie, daj im szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisałam plusy i minusy. Nie skreślam ich całkiem i na pewno się nie zmarnują :)

      Usuń
  4. Znam te produkty, ponieważ już od miesiąca były u mnie w DE na sklepowych pułkach, ale osobiście mnie nie zaciekawiły i nie skusiły do zakupu , choć jestem kosmetycznym maniakiem :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Z musami jeszcze nie miałam styczności.
    Nawet nie wiedziałam,że są :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią bym je użyła :) U mnie niebawem post na temat pewnego duetu z Nivea.
    U mnie na blogu rozdanie, a w nim pomadka do ust Lancome. Serdecznie Cię zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Już się zgłaszam.

      Usuń
  7. Ale fajna sprawa, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. obecnie używam podobnego kosmetyku, nie musu tylko balsamu marki lirene

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że Twój mąż też wziął udział w testach, lubię takie nowinki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż często podbiera mi kosmetyki:)

      Usuń
  10. Dawno, dawno temu miałam 2 faworytów z nivea

    OdpowiedzUsuń
  11. ostatnio głośno się zrobiło o tych piankach ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię marki Nivea, ale taką nowinkę chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo jak ja lubię takie nowinki:)!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jutro się wybieram do sklepu po jedną z tych pianek :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama nie wiem co o tym myśleć, raczej się nie skuszę na tego typu rozwiązanie od Nivea...

    OdpowiedzUsuń
  16. widziałam już te pianki muszę wypróbować ;D :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o,spróbowałabym :) lubię ogólnie kosmetyki Nivea,nie wszystkie ale obecnie używam kilku i są dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też je dostałam ;) Ogólnie póki co jednego używam i jestem zadowolona. Poza tym świetnie się sprawdzają jako pianka do golenia ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie wypróbuję. Lubię tą firmę, a zapach bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe czy są już ogólnie dostępne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepie internetowym Rossmann widziałam. Może stacjonarnie też juz są.

      Usuń
  21. Urzekł mnie swoją konsystencją. Jest w formie delikatnej pianki, która otula moje ciało i relaksuje pod prysznicem.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję, liczę na rewanż.

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.