Blogmas: Czego nie robić podczas świąt ?


Pora na chwilową odskocznię od recenzji i tematów kosmetycznych. Wszak nadchodzące święta nastrajają do innych tematów niż tylko te kosmetyczne. Istnieje kilka nie pisanych zasad, o których często zapominamy.
Czego więc nie wolno robić w święta:

  • Smucić się, to pierwsza i nadrzędna zasada. Święta są czasem radości i cieszmy się z tych małych rzeczy. Co z tego, że nie jest idealnie? Nie ma ludzi idealnych i każdy ma w życiu jakieś problemy. W święta o nich zapominamy.
  • Rozpamiętywać żale. Świąteczny czas zobowiązuje do pojednania. Pierwsza okazja nadarza się przy wigilijnym stole. Chyba każdy chce w święta być z bliskimi. A jeśli jesteśmy obrażeni na cały świat, to święta będą dla nas trudnym okresem.
  • Trzymać dietę. No niestety, ci co dbają o figurę mają przed sobą trudny czas, pełen wyzwań. Jak tu się oprzeć tylu specjałom i delicjom? Ale bądźmy szczerzy, czy ktoś przytyje po dwóch dniach jedzenia? Nie można i nie należy sobie odmawiać przyjemności jedzenia, zwłaszcza przy wspólnym stole wigilijnym wszystko smakuje lepiej, a specjały polskiej kuchni są też zdrowe, choć kaloryczne. Warto w święta znaleźć czas na spacer, a po świętach może basen lub siłownia, szybko wrócimy do formy.
  • Robić podsumowanie roku. Na to przyjdzie pora w Sylwestra. Zwłaszcza podczas świąt Bożego narodzenia nie warto rozdrapywać ran, zestawiać zyski i straty. Koniec roku, to czas jak każdy inny, a kalendarz jest kwestią umowną.
  • Nadużywać alkoholu, po co komu ból głowy i kac? Jestem wielką przeciwniczką picia z tzw. kolejki. Alkohol należy smakować. Dobre wino do obiadu, czy piwo wypite dla towarzystwa. Drink dla smaku. Wszystko z umiarem, wszak co za dużo, to nie zdrowo.
  • Wręczać prezenty z paragonami. Tej mody nigdy nie zrozumie. Prezent ma być dany od serca . Wiadomo, że nie zawsze trafimy w gust. Dobrze jest dawać prezenty nie drogie, liczy się przecież tradycja. Jak kogoś stać, to daje dziecku komputer czy samochód . Kwestie zwracania prezentów do sklepów po świętach uważam za niezrozumiałą.


12 komentarzy:

  1. A ja myślę, że niech każdy robi co chce. Jeśli ktoś ma być smutny bo zjadł ciastko to lepiej niech go nie je i będzie wesoły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rozumiem tego zjawiska dawania prezentów z paragonami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czasami jak coś dostanę, to żałuję, że do prezentu nie dołączono paragonu.

      Usuń
  3. Ten punkt z dietą bardzo ważny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś dostałam prezent z paragonem.. To takie niemiłe.. Jakby ktoś chciał nam uświadomić jak wiele na niego wydał...

    OdpowiedzUsuń
  5. Słabo ze zwracaniem prezentów do sklepów, jeszcze wymianę na coś innego jestem w stanie zaakceptować.

    OdpowiedzUsuń
  6. No paragon to jakaś masakra... Może ktoś chce pokazać, jaki miał gest

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjne garfiki, a z postem zgadzam się w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Racja, tego lepiej nie robić w święta !

    OdpowiedzUsuń
  9. najlepiej mieć na wszystko wyje...chane:D

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.