2016/12/07

Skuteczny sposób na ciemieniuchę


Dziś będzie wpis dla Was - kochane mamy obecne, lub przyszłe. Trochę więcej tych wpisów na blogu ostatnio. Musicie zrozumieć, że lubię pisać o tym, co mnie dotyczy i dzielić się doświadczeniami. Tylko takie pisanie ma dla mnie sens. 

Ciemieniuchę dostrzegłam u synka pod koniec drugiego miesiąca życia i trochę mnie ta przypadłość poirytowała. Chyba żadna mama nie chce aby jej dziecko chodziło ze skorupą na głowie. Problem wygląda nie estetycznie, choć tak naprawdę nie jest szkodliwy dla dziecka. 

Jak poradziłam sobie z ciemieniuchą? Odpowiedź na pytanie znajduje się na zdjęciu powyżej. Szampon Mustela kupiłam na allegro za około 30 zł, szczoteczkę z grzebykiem w Rossmann, za parę zł.



Najpierw popatrzmy na Szampon:


Skład Szamponu:


Przyznam, że byłam sceptycznie nastawiona do Szamponu Mustela. Jego skład wydaje się bardzo delikatny, bo zawiera łagodne substancje myjące. Jednak to tylko pozory. Za działanie złuszczające odpowiadają: kwas cytrynowy, salicylowy i sorbowy.  Oprócz tego wypatrzyłam nie fajne składniki, takie jak: perfum - szampon pachnie dość mocno, jak na produkt przeznaczony dla dzieci; a  jako konserwant Climbazole, kontrowersyjny i dopuszczany do stosowania ograniczonym stężeniu. Nie jest to jednak szampon ekologiczny, a apteczny, więc nie wszystko musi być idealnie.

Szampon stosowałam początkowo często, nawet codziennie i po kilku dniach zauważyłam, że łuska się odrywa, jednak nie było łatwo ją usunąć.  Z jednej strony trzeba działać delikatnie, z drugiej skóra dziecka nie znosi ostrych  narzędzi. Mieliśmy w domu szczoteczkę dla niemowląt, wcześniej zakupioną z innej marki, lecz można nią było sobie co najwyżej pomiziać buzię. Poszłam więc do Rossmann po nową szczotkę dla dzieci w zestawie z grzybkiem. Ten grzebyk to jest hit. Jest trochę ostrzejszy, więc na noworodku bym go nie użyła, ale moje dziecko miało już 3 miesiące. Grzebyk pomógł pozbyć się łuski, szczoteczka wszystko ładnie wygładziła.

Obecnie szamponu i grzebyka używam co parę dni, bo ciemieniucha już tak bardzo się nie odnawia.
Warto też wspomnieć, że szampon ma wygodną formę pianki, jest łatwy do spłukiwania i nie podrażnił skóry mojego dziecka.


6 komentarzy:

  1. Moja maleńka zaczyna mieć ciemieniuchę więc to akurat wpis dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ponoć na ciemieniuchę najlepszy jest olej z uczepu trójlistkowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam jak mój synek miał ciemieniuchę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej przypadłości. Dobrze ze znalazłaś sposób na ciemieniuchę

    OdpowiedzUsuń
  5. Na ciemieniuchę bardzo dobrze sprawdza się także olej kokosowy. Moja znajoma akurat teraz stosuje i jest bardzo zadowolona z efektów stosowania.

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.