2016/12/20

Włosy w listopadzie


Mam poślizg, jeśli chodzi o aktualne posty z włosami. Druga połowa grudnia, a u mnie jeszcze nie było aktualizacji z listopada. Pomijam już październik, bo nawet nie mam zdjęcia nadającego się do publikacji. Trochę się zmieniło od ostatniego Wpisu we wrześniu.



W listopadzie dopadło mnie po ciążowe wypadanie włosów i po każdym czesaniu na szczotce było miliony włosów. Byłam tym faktem przerażona. Obawiałam się już, że zostanę łysa! Jednak jak patrzyłam na mój warkocz, to wciąż był on bardzo gruby. Taka jest prawda, że w ciąży włosy nie wypadają, dzięki hormonom zatrzymują się kolejne fazy życia włosa, który pozostaje bardzo długo w mieszku włosowym . Nic nie trwa wiecznie, w końcu kiedyś te włosy musiały wypaść. 

W związku ze zmianami hormonalnymi moje skóra głowy również przeszła dużo zmian. Od skóry suchej- do tłustej, powrócił łupież i przetłuszczanie. Musiałam więc zmienić pielęgnację, w miarę narastających potrzeb. Bardzo chwaliłam sobie serię Normalizującą Vianek - Szampon i Wcierkę- Tonik.  Obecnie wykańczam Szampon, a tonik skończył mi się dawno.  Do Toniku nie wrócę, bo wzmaga przetłuszczanie moich włosów. Nie wiem też, czy kupię ponownie szampon? Obecnie mam szampon Verdesativa, który opisywałam w poprzednim wpisie i z którego działania jestem bardzo zadowolona. Odżywkę zakupiłam z  Petal Fresh , ale jeszcze nie wiem czy się polubimy? wzięłam z półki w pośpiechu, a nie dopatrzyłam, że jest do włosów farbowanych, chyba mi za bardzo obciąża włosy. 

W sumie od września do grudnia ścinałam włosy kilka razy. Po ostatnim podcięciu mam włosy krótsze od dobre 15 cm. Nie żałuję, że tyle poszło, bo włosy już mniej wypadają. Niby podobno ścianie nie wpływa na to, a ja zauważam, że jest inaczej. No chyba, że to zbieg okoliczności? Aktualną długość włosów pokażę pewnie w styczniu. 


10 komentarzy:

  1. Ja w sobotę byłam u fryzjera i po za farbowaniem wlosy zostały skrócone. Twoje sa fantastyczne

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez jakoś ostatnio jeśli chodzi o aktualizacje włosowe to do tyłu jestem... Zupełnie zdjęcia mi nie wychodzą...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie jeszcze po ciążowe wypadanie nie dopadło ale już się go boję

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat serię normalizującą bym poznała :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne włosy, masz ich dużo, więc nie widać ubytku.
    Ja mam wrażenie, że po podcięciu włosów końcówki mniej się czepiają szczotki, ręcznika i przez to mniej je "szarpiemy". A dzięki temu mniej wypada. Ale to tylko moja osobista teoria :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze prezentują się wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. włosy wyglądają ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też ostre wypadanie, ale u Ciebie naprawdę nie widać, że włosów jest mniej.

    Jest ich dużo i są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym, żeby moje włosy tak wyglądały! Mi ścinanie włosów też pomaga, gdy jakoś mocno wypadają. Może dlatego, że wtedy mniej je wiążę.

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.