Kojący Dezodorant Madara


Naturalny Kojący dezodorant Madara stosuje od około miesiąca, dziś chciałabym podzielić się moimi wrażeniami.


Muszę wspomnieć, że stosuje naturalne dezodoranty od dłuższego czasu, więc ich potencjalnie słabsze działanie mi nie przeszkadza. Nie czuję się też, abym była zaniedbana, czy pachniała nie fajnie. To jest po prostu kwestia przyzwyczajenia. Kosmetyki te działają inaczej, łagodniej. 
 Antyperspirantów unikam, bo dość naczytałam się o ich szkodliwym wpływie na zdrowie. Warto być świadomym tego, co nakłada się na skórę. Zresztą wiele antyperspirantów i tak u mnie się nie sprawdziło. Blokowanie funkcji skóry to nie jest moja droga do piękna czy poczucia czystości.

Bardzo cenię sobie kosmetyki Madara, dotychczas miałam tylko te do pielęgnacji twarzy. Dezodorant jest pierwszym produktem do ciała. Do zakupu zachęcił mnie jego naturalny skład, a nieco wyższa cena nie zrażała (ok 50 zł). Pojemność dezodorantu to 50 ml i po miesiącu myślę, że jest on wydajny, choć opakowanie jest takie, że ciężko to sprawdzić na sto procent. Mi średnio dezodorant starcza na 3 miesiące. Tego z Madary trzeba nieraz użyć 2-3 razy dziennie, w zależności jaki aktywny mamy dzień.

Co obiecuje nam producent:

Skład:

Skład mamy piękny. Znajdziemy tu m.in. Aloes, Glicerynę, Lecytynę,  Wyciągi ziołowe z rumianku, szałwii, nagietka, mięty, piwonii, Wodę różaną, Olejki eteryczne. Bardzo ciekawą substancją jaką odnalazłam w składzie jest produkt z fermentacji drożdży mający właściwości rozjaśniające i uspokajające. Dezodorant aż prosi się aby zastosować go na skórę podrażnioną np. po depilacji. Natychmiast przynosi ulgę i ukojenie. 

Opakowanie, dozowanie:

Opakowanie dezodorantu jest nie wielkich rozmiarów, ale kulkę ma dużą, która ładnie pasuje akurat pod paszki. Dzięki temu dezodorant można nałożyć szybkim ruchem i zaoszczędzić czas z rana, kiedy się śpieszymy. Warstwa jaką dozuje nam kulką  nie jest zbyt obfita i nie trzeba zbyt długo czekać, aby  produkt wysechł, choć ja nie czekam, bo teraz z rana jest zimno i chcę jak najszybciej wskoczyć w ubranie. 

Działanie dezodorantu określiłabym jako łagodne i wystarczające na obecną porę roku. Nie nadaje się na pewno na uprawianie sportów czy maraton zakupowy po sklepach, bo możemy się poczuć nie komfortowo. 

Produkt ma bardzo delikatny zapach, także nie ma co się obawiać, że będzie się kłócił z innymi kosmetykami. Nuty zapachowe jakie wyczuwam są kwiatowe, przeważa róża, piwonia, ale nie są one zbyt słodkie, bo przełamane lekką dozą ziół. 



Kojący dezodorant Madara możecie kupić Tutaj.

14 komentarzy:

  1. Ja używam zwykłych drogeryjnych antyperspirantow a nawet blokerow czasami latem ale wiem ze aluminium w nich zawarte jest szkodliwe. Może zacznę sie powoli przerzucać na zdrowsze produkty bo nie mam problemu z nad potliwością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też używam drogeryjnym antyperspirantów, a nawet blokera mimo świadomości, że bywają szkodliwe.

      Usuń
  2. Deo madary to jedno z najlepszych wsro naturalnych.
    Ale pony hutchen to prawdziwe mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Również używam dezodorantów bez soli aluminium, polecam Ci te z Lavery lub CD - kupisz w internecie ;) Tego Madara jeszcze nie miałam, ale chętnie przetestuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tą markę kosmetyków, szkoda tylko że ceny mają duże. Myślę, że warto jednak zaszaleć i coś spróbować od nich :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami, jak widać, warto zapłacić więcej. U mnie to wygląda różnie i raz korzystam z tych naturalnych, ale mimo świadomości, też zdarza mi się kupić drogeryjny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja cały czas się nie mogę przekonać do naturalnych dezodorantów, kosmetyki Madara jednak bardzo mnie kuszą!

    OdpowiedzUsuń
  7. Madara jest fantastyczna, uwielbiam kosmetyki tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie będzie niestety za słaby ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Biorąc pod uwagę skład to cena wydaje się o.k, jak skończę "swoje kulki" to sobie go zamówię.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie niestety lżejsze dezodoranty nie dałyby rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go :(. Wygląda obiecująco, chociaż cena jest dosyć wygórowana

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.