2017/07/31

Kosmetyczne nowości lipiec


Koniec miesiąca to dobry czas na pokazanie nowości kosmetycznych. Nie mam tego zbyt wiele, a niektóre rzeczy zdążyłam już zrecenzować, bo kupiłam je w czerwcu. Były to małe zakupy, więc nie pokazywałam na blogu, a spis jest na końcu posta. W ostatnich dniach lipca jednak znów coś mi przybyło nowego:


 Z pielęgnacji twarzy obecnie są u mnie trzy nowe produkty, które wydają się wprost świetne na letnią porę roku:
Make Me Bio Woda Różana towarzyszy mi każdego ranka do odświeżenia cery.
Lily Lolo Nawilżający Krem na dzień do cery normalnej to nowość, która mam nadzieję dobrze wpłynie na trwałość mojego makijażu. Muszę w końcu otworzyć go na dniach, bo na razie zużywam jeszcze inne kosmetyki.
Wooden Spoon Hypoalergiczny Krem na słońce SPF 30  to zakup dla mojego maluszka, aby chronić go przed słońcem.



Dwie Super nowości z Fitomed, które mocno mnie zainteresowały po zmianie opakowań i składu na (podobno) lepszy:
Szampon ziołowy do włosów suchych i normalnych,
Żel ziołowy do higieny intymnej.


Serum Oczyszczające do skóry głowy z Bionigree zapowiada się bardzo dobrze, lubię wszelkie nowości do pielęgnacji skóry głowy i cieszy mnie fakt, że w końcu jest coraz więcej tego typu rzeczy na rynku kosmetycznym.
Krem Ratunek  dla stóp Instant Help Evree okazał się niestety totalnym niewypałem, pomimo obiecującego składu. Jego recenzji raczej nie będzie, bo nie ma o czym nawet pisać. Smutno mi, że znowu niewypał zakupowy z Rossmann.



Małe uzupełnienie braków w kolorówce, wszystko z myślą o nadchodzącej jesieni, bo latem gdy takie upały maluje się rzadko. Postanowiłam wypróbować Hipoalergiczny długotrwały tusz do rzęs z Bell jako tańszą alternatywę naturalnych mascar, na pewno o nim napiszę jeszcze.
Z Lily Lolo  mam Pojedynczy prasowany Cień do powiek w kolorze Butterded Up oraz Naturalną Szminkę French Flirt, spodziewajcie się swatchy.

I to wszystkie moje zakupy z lipca.

Oprócz tego kupiłam jeszcze w czerwcu:

Venus Maska do stóp i paznokci - recenzja
Organic Shop Atlantyckie Algi - recenzja
Neobio żel pod prysznic - recenzja
Organic Shop żel pod prysznic Miętowy deszcz - recenzja
Sylveco Naturalna Pasta do zębów - recenzja



25 komentarzy:

  1. Wode rozana uwielbiam :)
    Musze spojrzec na nowe składy fitomedu, skoro zmienili.

    OdpowiedzUsuń
  2. w wodę różaną to się muszę zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serum Bionigree jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam tego serum Bionigree od niedawna i już bardzo je polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. sporo tego:) ja przez kilka miesięcy z kosmetyków kupiłam tylko paletkę;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wodę różaną bardzo lubię :), choć zawszę wybierałam innej firmy :). Ciekawa jestem kremu LL ich produkty dobrze mi się kojarzą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten żel do higieny intymnej z Fitomedu bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow cudowna zmiana opakowań kosmetyków Fitomed ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na wodę różaną Make Me Bio mam chrapkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serum Bionigree miałam i chwaliłam :) Teraz mam mgiełkę Make Me Bio,bardzo mocno różana :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Woda różana i serum to moje hity :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Serum z Bionigree się super u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wodę różaną Make Me Bio też wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wodę różaną bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. podoba mi się nowa szata graficzna kosmetyków Fitomed, uwielbiam to serum do włosów oraz pielęgnację Lily Lolo tak samo jak ich makijązowe minerały

    OdpowiedzUsuń
  16. wspaniałe nowości, sporo ich

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja przez Anulę również skusiłam się na wodę różaną, ale jeszcze nie miałam okazji jej używać:) Ciekawe jak się sprawdzi:) No i ten kremik z LL brzmi zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawi mnie linia kosmetyków pielęgnacyjnych Lily Lolo :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam to serum do skóry głowy i u mnie całkiem fajnie się sprawdza. ma tylko krótki termin przydatności, a jest wydajne i raczej nie uda mi się go zużyć przed upływem terminu...

    OdpowiedzUsuń
  20. Produkty Fitomed bardzo mnie zainteresowały. No i ciekawi mnie marka Make me bio. Coraz więcej jej w blogosferze, a ja się z nią nie znam

    OdpowiedzUsuń
  21. Oo ciwkawa jestem tego serum do glowy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lily Lolo podobno jest bardzo fajne!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiedziałam, że Lily Lolo wprowadziło do swojej oferty również kosmetyki pielęgnacyjne! Jestem bardzo ciekawa jak się u Ciebie sprawdzi krem!

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.