2017/07/26

Pielęgnacja stóp: Rossmann kosmetyki z dobrym składem


Pielęgnacja stóp często przewija się na blogu. Obecnie jest sezon na ten temat, a poza tym u nas przywiązuje się do tego dużą uwagę. Jako była kosmetyczka potrafię z daleka dostrzec zadbaną kobietę,  w ładnych butach, która niestety nie dba o stopy i wbrew pozorom wiele osób też zwraca na to uwagę. Na półkach w drogerii można znaleźć sporo kosmetyków, z całkiem fajnymi składami:



White Flower's Sól do stóp z Morza Martwego z dodatkiem  Oleju z czarnuszki



500 gram/ około 10-14 zł / obecnie w promocji Rossmann

Skład tej soli jest jak najbardziej godzien polecenia:



Sól jest dość gruba i nie rozpuszcza się do końca w misce z wodą. Po rozpuszczeniu barwi wodę na ziołowy, bury kolor, nie natłuszcza stóp, raczej je odświeża. Zapach ma naturalny, niestety w tej brzydkiej odsłonie. Pachnie olejem z czarnuszki, takim lekko zjełczałym, wyczuwalna jest też nuta mięty i ziół.



Działanie:

Nie jestem fanką soli do stóp, zwłaszcza tych o działaniu przeciw-potliwym, gdyż nie mam problemu z potliwością. U mnie raczej stopy są suche, wysuszone nawet. Latem chodzę w przewiewnym obuwiu i to wystarcza. Poza tym stosuje bogatsze, tłuste kremy.
Sól kupiłam dla męża, który ma duży problem z poceniem stóp. Po przyjściu z pracy, gdzie musi nosić zakryte obuwie, moczy stopy w wodzie z dodatkiem różnym soli i preparatów. Sól White Flower's nie jest jego ulubioną. Jego zdaniem słabo odświeża, coś tam działa, ale zbyt mało spektakularnie. Dla męża wiele lepsza była Sól z Nivelazione, a widzę, że marka ta wprowadziła dużo ciekawych nowości do stóp, więc pewnie coś nabędę w najbliższym czasie. Jednak mogę Wam polecić wypróbowanie Soli White Flower's, jeśli lubicie kosmetyki z dobrym, naturalnym składem, a Wasz problem ze stopami nie wymaga mocnych preparatów.



Venus Nature FeetCare Maska do stóp i paznokci


Maska do stóp Venus zaciekawiła mnie jako nowość, która pojawiła się na półkach drogerii. Design opakowania przywodzi na myśl skojarzenia z kosmetykami naturalnymi. Czy warto było ją kupić?

75 ml/ ok 10 zł/ obecnie taniej w Klubie Rossmann/ starcza na 12 zabiegów.
W opakowaniu załączono foliowe, białe skarpety.

Skład jest  przyzwoity (choć nie Naturalny), jak na taką cenę to warto spróbować. Wiele naturalnych olejów i ekstraktów bardzo zachęca. Zupełnie nie rozumiem, po co producent zaleca umyć ręce po aplikacji maski na stopy? Wg. mnie to można sobie i ręce smarować, nie powinno zaszkodzić.  Na opakowaniu obietnice miękkich i zadbanych stóp już po pierwszym użyciu. A jak jest naprawdę?



Działanie:

Maskę do stóp Venus kupiłam, bo lubię wszystko co działa odżywczo i nawilżająco. Po pierwszej aplikacji nie zauważyłam jakiegoś wielkiego nawilżenia stóp. Naprawdę spodziewałam się mega efektu, zmiękczenia, regeneracji. Ta Maska to taki codzienny, gęstszy krem, do regularnego stosowania, wtedy efekty są lepsze.  Foliowych skarpet dołączonych do Maski użyłam tylko raz, bo wydaje mi się to trochę nie higieniczne stosować je wielokrotnie. Można by było je przepłukać, ale od środka jest taka jakby fizelina. Poza tym Maska naprawdę bardzo dobrze się wchłania, także po ok 5 minutach można założyć zwykłe skarpety. Nie jest jakoś bardzo tłusta, ale trochę natłuszcza naskórek. Zapach ma lekko cytrusowy, trochę sztuczny, na stopach mi to nie przeszkadza. Po paru zastosowaniach Maski na noc efekt jak dla mnie jest zadowalający. Bardzo przyjemny produkt i to w dobrej cenie.

Polecam również wpis: Letnia pielęgnacja stóp


9 komentarzy:

  1. Też zwróciłam uwagę na te nowe kosmetyki Venus, wyglądają całkiem ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje stopy byłyby mi wdzięczne za taką pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa czy u mnie się to sprawdzi. Tak z ciekawości.. korzystałaś ze skarpet nawilżająco-złuszczających?
    www.rinroe.com

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Muszę sobie zakupić takie produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawię mnie produkty marki Venus. U mnie ciężko z systematyczną pielęgnacją stóp :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię sobie pomoczyć nogi w takiej soli, ale niestety ostatnio nie mam na to zbyt dużo czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maskę bym mogła wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.