2018/06/13

Fitomed Esencja nawilżająca i Olejek miejski do cery mieszanej


Miesiąc temu pokazywałam Wam na blogu nowości Fitomed, dziś postanowiłam napisać moje wrażenia z ich stosowania:

Esencja Nawilżająca Róża damasceńska do cery mieszanej
Olejek Miejski Dzika róża do cery mieszanej



Esencja nawilżająca mieści się w 30 ml szklanym opakowaniu z pipetą. Konsystencji jest jak rzadki żel. Łatwo spływa z palców, dlatego najlepiej jest aplikować na zagłębienie dłoni i stamtąd palcami na buzie. Jest to lekkie serum, o zapachu delikatnym, różanym. Zazwyczaj stosuje na dzień, ponieważ szybko się wchłania, dobrze nawilża i jest niezłą bazą pod filtry, jak i pod makijaż. U mnie sprawdza się stosowana samodzielnie, nie tak jak zaleca producent (wraz z Olejkiem miejskim). Buzia jest pięknie wygładzona i w gorące dni zdecydowanie mniej się przetłuszcza.
Przez około miesiąc zużyłam 2/3 buteleczki, wydajność więc oceniam jako bardzo dobrą. Cena za tą jakość w/g mnie jest nie wysoka: 32 zł w sklepie Fitoteka.pl. Podobną cenę i pojemność ma opisywany niżej Olejek.

Opis na opakowaniu:


Wszystko co piszą na opakowaniu ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Kosmetyk jak najbardziej wart zakupu. Myślę, że sprawdzi się na wielu typach cery.



Olejek miejski w opakowaniu bliźniaczo podobnym jak Esencja. Oba powinno się stosować w duecie, ale jak tak nie robię. Dlaczego? bo dla mojej cery latem to zbyt wiele produktów na raz. Olejek więc na buzie kładę wieczorami, ale nie codziennie. Poszło mi go bardzo malutko, nawet nie 1/4 szklanej buteleczki. Nie narzekam na jego aplikację, bo pipeta ułatwia sprawę.
Stosuje go, kiedy czuję że mojej skórze brak natłuszczenia, które latem nie jest aż tak potrzebne.


Olejek miejski konsystencje ma oleistą oczywiście. Zapach niczym szczególnym się nie wyróżnia, jest olejowy i mało uciążliwy. Skład bazuje na olejach lubianych przez moją wrażliwą, skłonną do przesuszeń cerę. W konsystencji niezby  ciężki, wszystko zależy od tego jak skóra wchłania dany olej. Moja nie chłonie go zbyt szybko jak jest upał. Nie wyobrażam sobie go w ciepłe miesiące stosować na dzień. Raczej nie obawiam się zapychania, bardziej jest to kwestia wygody i estetyki. Wystarczy mi  zastosowanie go na noc. Zwykle aplikuje na skórę lekko jeszcze wilgotną od hydrolatu. Rano nie ma śladu po ciężkiej warstwie, buzia jest odpowiednio nawilżona, ukojona i jakby lekko rozjaśniona.

Opis na opakowaniu:


Nie mam zarzutów co do tego Olejku pomimo, że nie sprawdza się u mnie na dzień. Wspomniana ochrona UV też jest niska. Myślę jednak, że niektóre osoby mogą wykorzystać go do ochrony UV kiedy nie przebywają zbyt wiele na słońcu, w przypadku cery śniadej, jako ochronę w miejskiej dżungli. Nie zastąpiony dla cer suchych, potrzebujących odżywienia, natłuszczenia.



11 komentarzy:

  1. Ciekawa wydaje się być ta esencja nawilżająca, tak dawno nie miałam nic z tej firmy, ze aż zdążyli zmienić szatę graficzna 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Oba produkty na pewno poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę poznać nowości Fitomedu ale olejki obecnie najczęściej używam w sezonie jesienno- zimowym, teraz latem w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  4. O tej esencji już słyszałam :) Każdy sobie ją chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o nich. Latem staram się unikać olejków, bo moja skóra jest wystarczająco tłusta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Początkowo esencja bardziej mnie ciekawiła, ale teraz to nie wiem, oba produkty mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niby olejki są ok, ale u mnie jakoś nie za bardzo się przyjęły, chociaż wydałam na nie fortunę. O wiele lepszy efekt przyniosły mi dermokosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Składy mają całkiem w porządku, ale nie liczyłabym na ochronę UV tych olei.

    OdpowiedzUsuń
  9. Do mnie dopiero dotrze ten duet. Mam nadzieję, że będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.