2019/02/01

Projekt denko styczeń 2019


Zabieram się za rozliczenie styczniowych zużyć kosmetycznych. Od tego roku postanowiłam robić to co miesiąc, gdyż nie chce mi się dłużej przechowywać śmieci. Przy okazji zwracam uwagę na tworzywa, z jakich są wykonane.


Dlaczego piszę jakie opakowanie? Ponieważ jako konsument, bloger mogę mieć choć niewielki wpływ na decyzje producentów, z czego będą robić opakowania. Każde opakowanie ma wpływ na środowisko naturalne i już wszyscy powinni obudzić się z tego snu. Co się naprawdę dzieję, toniemy w morzu plastików. Wybierajmy więc mądrze, ze swojej strony chciałabym ograniczyć całkowicie zakup kosmetyków w PET.  Jak widać cena wcale nie gra roli  w tym, z czego jest opakowanie.


 Pielęgnacja włosów:


  • Sante Szampon przeciwłupieżowy z Glinką mineralna. /recenzja. / opakowanie PP. To był dobry szampon naturalny, jednak mogłam nim się cieszyć krótko, ze względu na jego niską wydajność. 
  • Botanicals Fresh Care Lavnder Szapon./ recenzja ./ opakowanie PET. Cóż mi z dużego opakowania, wydajności, obfitej piany, skoro szampon zdążył mnie tak szybko znudzić. Zużywałam go więc do czego się tylko dało. Całe szczęście dostałam go w akcji testowania na wizaz.pl, bo nie kupiłabym go sama. 


Pielęgnacja twarzy:


  • Duetus Tonik do twarzy./ recenzja./ plastik nr 2 HDPE. Bardzo dobry tonik, który sprawdzał się na mojej wrażliwej, skłonnej do zanieczyszczeń cerze. Oprócz tego zużyłam jeszcze żel z tej samej serii, ale nie załapał się do zdjęcia.
  • Fitomed Krem pod oczy Kocanka włoska./ recenzja./ Trochę zdążył mnie zmęczyć, pomimo, że stosowałam go nie tylko pod oczy. Bardzo wydajny krem, mógłby jednak działać lepiej. 
  • Duetus Serum Regulujące./ recenzja./ brak oznaczenia, być może było na kartoniku, który wyrzuciłam?
  • Lily Lolo Krem nawilżający na noc./ recenzja./ brak oznaczenia, jak powyżej. Ostatnio stosowałam go też na dzień, bo nieźle chronił cerę przed zimnym powietrzem. Oczywiście w duecie z makijażem. 
  • Martina Gebhardt Balsam pielęgnacyjny z nagietkiem./ recenzja./ słoiczek szkło białe. Za drugim podejściem troszkę słabiej działał, być może to zmieniły się potrzeby skóry mojego syna. 
  • Nivea MicellAir płyn micelarny (znalazł się na zdjęciu głównym).  Wyrzucam opakowanie PP, ale nie napiszę Wam o nim nic więcej. 


Pielęgnacja ciała:


  • Vianek Nawilżający żel do higieny intymnej./ recenzja./ opakowanie PET. Raczej nie kupię ponownie, bo troszkę mnie już zmęczył. 
  • Facelle Płyn do higieny intymnej aloesowy./ recenzja./ tworzywa nr 5 (PP). Niewypał zakupowy, zużyłam go mycia wanny. 
  • Alterra Płyn do płukania jamy ustnej. /recenzja./ PET. Bardzo dobrze się sprawdzał, jednak ze względu na opakowanie chyba nie kupię go ponownie. 
  • Lavera Masło do ciała Zimowa miłość./recenzja./ brak oznaczenia? może było na naklejce (synek niestety zdarł). Byłam zachwycona tym masełkiem. 



13 komentarzy:

  1. Oprócz płynu micelarnego z Nivea nic więcej nie znam z twojego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe denko, też nie lubię wielkich opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo dobroci. Płyn Facelle chyba labo się kocha, albo nienawidzi. Mi np. sprawdza się świetnie, a mam raczej problem ze znalezieniem dobrego dla mnie płynu do higieny intymnej.
    Uwielbiam blogi o naturalnej pielęgnacji, więc chętnie dołączam do grona obserwatorów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo tego się nazbierało, nic jednak nie miałam z Twojego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam zamiar podawać oznaczenia opakowań we wpisach (nie tylko w denku), ale szybko o tym zapomniałam :P Dzięki za przypomnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajne denko chetnie bede u Ciebie je czytac a z kosmetykow znam loreal ale jeszcze czeka i plyn do plukania ktory uzywa maz i jeszze nie ocenil jego dzialania;P

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie ten płyn do jamy ustnej z alterry się nie sprawdził ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Serum Duetus mnie ciekawi, ale obawiam się jego zapachu, sporo się o nim naczytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten płyn do higieny jamy ustnej muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic nie znam z tych produktów. A opisywanie opakowań może faktycznie zwiększy świadomość użytkowników.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu wypróbować kosmetyki Duetus. Gdzie nie zajrzę tam je widzę - to jakiś znak chyba :)
    Jeśli chodzi o wspomniany płyn Facelle - ja mam z nim mieszaną relację i sama nie wiem co myśleć na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  12. Spore denko, znam jedynie szampon z Sante i żel z Facelle:) ale do żadnego z tych produktów nie wracam. Muszę w końcu spróbować czegoś z Duetusa, bardzo ciekawi mnie jak ich produkty sprawdzą się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Do mycia wanny xD Znam ten ból. My myślimy z mężem nad rozwiązaniem problemu mydeł do rąk żeby ograniczyć zużycie tych buteleczek co chwila kupowanych. A że mydło stoi i w kuchni i w łazience to trochę się tego zbiera. Mydeł w kostce nie mogę używać :/.

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.