2012/10/18

Avene TriAcneal - dlaczego się nie polubiliśmy ?

Kupiłam go jeszcze w sierpniu ale gorące lato plus krem z wysokim filtrem wiadomo co z tego wyszło - nic . Zaczęłam więc stosować gdy słoneczko przestało przypiekać . Ogólnie to nie mam pryszczy na twarzy tylko poniżej linii żuchwy - umiejscowiły się tam uparte i nie chcą zejść . Więc pomyślałam że wykończy je :

TriAcneal Avene

cena: 35 zł 
pojemność: 30 ml 
dostępność : apteki stacjonarne i internetowe 
ważność: 12 miesięcy od otwarcia 



Od producenta:
"Krem na niedoskonałości skory i zmiany trądzikowe do codziennej pielęgnacji skóry z zaawansowanymi zmianami - zaskórniki, grudki, krosty - w trądziku pospolitym. 

Aktywne składniki działają na kilku poziomach:
- Efectiose (0,1%): zmniejsza objawy zapalne
- Retinaldehyd (0,1%): redukuje ilość zaskórników
- Kwas glikolowy (6%): działa złuszczająco
Woda termalna Avene ma działanie kojące i przeciwzapalne.
Pierwszych pozytywnych efektów można oczekiwać po co najmniej 3 tygodniach regularnego używania. Z uwagi na obecność kwasu glikolowego, na początku stosowania stan skóry może ulec przejściowemu pogorszeniu."
Skład: 

Water (Aqua), Cetyl Alcohol, Cyclomethicone, Polysorbate 60, Glycolic Acid, Avene Thermal Spring Water (Avene Aqua), Sd Alcohol 39-C (Alcohol Denat), Polymethyl Methacrylate, Sodium Hydroxide, Cetearyl Alcohol, Arginine Hcl, Bht. Ceteareth-33, Dimethiconol, Fragrance (Parfum), Potassium Sorbate Red 33 (CI 17200), Retinal, Undecyl Rhamnoside


Moja Opinia:

Wiem że może być nie obiektywna ponieważ nie stosowałam go przez okres co najmniej 3 tygodni  tak jak zaleca producent a udało mi się przemęczyć z nim tylko  1,5 tygodnia  . Nie było raczej mowy o stosowaniu na całą twarz bo na nosie i w okolicach mam skłonność do pękających naczynek .

Krem znajduje się w higienicznej białej  tubce z małym wylotem- dziubkiem  - pozwala to stosować go bardzo oszczędnie i nie trzeba wiele do aplikacji .

Ma zbita ,  gęstą  konsystencję , jednak łatwo się  wyciska z tubki  i lekko  rozsmarowuję na twarzy , od razu czuć zapach kwasu - mnie on dosłownie bił  po oczach  (ta przenośnia jest idealna) . Kolor jest nie zbyt piękny -  perłowo żółty .

Tubkę ciężko  jest  postawić na zakrętce   - taki mały szczegół który tecznicznyzwrócił moją uwagę .




Co do działania  nie napisze wiele - krem po prostu strasznie szczypał mnie w skórę , przy rozsmarowywaniu i z dobrą godzinę po . Po każdej nocnej aplikacji  rano było  z 6 nowych , czerwonych , wielkich,  bolących podskórnych gul i to w miejscu gdzie zazwyczaj była może 1 . Wiem że to miało być  oczyszczanie skóry ale ja go nie wytrzymałam psychicznie . Odstawiłam TriAcneal i wszystkie przykre niespodzianki zaleczyłam w ciągu 3 dni polskim kremem Acnefan ,który w aptece kosztuję 12 zł !

Jeśli chcecie bierzcie moja recenzję  z przymrużeniem oka bo i tak nie miałam jej pisać . W internecie jest mnóstwo dobrych opinii o tym produkcie , wiele osób przetrzymuje fazę oczyszczania i cieszy się potem piękną gładką skórą .

2 komentarze:

  1. jak wykończę swoje kremy sięgnę po Acnefan z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam właśnie zamiar go kupić jakoś się przemęczę i może bedzie efekt jaki oczekuje :)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.