2013/10/02

fitness podsumowanie września i dlaczego nie lubię Chodakowskiej

Witam  , przyszła pora na fitnessowe  podsumowanie września . Temat zdrowia , diety , sportu jest mi bliski od paru miesięcy . Wszystko zaczęło się od płyty Chodakowskiej i początkowo na uwadze miałam jeden cel - utratę cm i kg .Jednak przez ostatnie 2 miesiące przekonałam się że nie o to wcale mi przecież chodziło. Po ćwiczeniach z płytą Chodakowskiej  często czułam się źle , męczyły mnie i wcale nie było uśmiechu na twarzy .  Postawa tej Pani wcale nie zachęca do wysiłku , może zależy to  i od mojego charakteru, że często jestem smutasem i potrzebna mi dawka energii podczas ćwiczeń a nie smętna mina prowadzącej . Dodatkowo zniechęciło mnie to że moje  stawy kolanowe bolały a i z kręgosłupem nie bywało najlepiej . Fakt - cierpię na dyskopatię ale nie oznacza  to wykluczenia ze strefy sportu , jest wręcz na odwrót , szkoda że dowiaduje się o tym późno ale lepiej później niż wcale . Tak naprawdę ćwiczenia trzeba dopasować do siebie i obserwować które nam służą a które nie .  Tak było  i ćwiczeniami  z Mel B.



 Fajne jest to że ma różne programy na poszczególne partie ciała. Wypróbowałam i już wiem że najlepiej mi służy trening  ABS , ramiona , nogi , pośladki , klatka piersiowa i plecy , czasem ćwiczyłam też 20 minutowy trening całego ciała , oczywiście niezbędna rozgrzewka i rozciąganie - bez tego ani rusz  . Po treningu brzucha niestety przeciążyłam odcinek lędźwiowo-krzyżowy na który muszę uważać .  We wrześniu ćwiczyłam prawie codziennie , to jest mój największy sukces .  Pozbyłam się bólu odcinka szyjnego i piersiowego .  Wzmocniłam ładnie plecy a brzuch mam chyba lepszy niż za czasów  liceum .
Niewątpliwym plusem ćwiczeń jest znaczny wzrost energii i sprawniejsza przemiana materii a także optymistyczne spojrzenie na świat - recepta  na jesienną depresję gotowa . Postaram się ćwiczyć także  w październiku . Nie wiem jak będzie z częstotliwością , pozostałe słoneczne dni chętnie wykorzystam na jazdę rowerem . 
Różne są motywy dzięki którym ćwiczymy i chyba ważny jest każdy jeśli na nas działa i to długofalowo , ze sportem tak naprawdę warto zaprzyjaźnić się na dłużej , jednorazowe zrywy często kończą się zakwasami i zniechęceniem do powtórzenia treningu na drugi dzień .  Tak samo jest i ze zdrowym odżywianiem , najlepiej wprowadzić je na stałe bo kilkudniowe diety wykluczające  często tylko  szkodzą . Dieta - no właśnie , o tym nie piszę wiele , czasem wrzucam zdjęcia posiłków na foto mix , tak naprawdę nie trzymam żadnej diety a jem to co lubię i co mi służy. Słodycze zastępuje owocami . W weekendy jem domowe ciasta bo tak naprawdę wszystko jest dla ludzi . Najbardziej smakuje mi jedzenie samodzielnie przyrządzone i  z dużą ilością warzyw  . Nie znoszę wizyt gościnnych , świąt i wesel bo potem mój układ trawienny jest przeciążony .

Na koniec kilka inspirujący linków :
piękno w wielu rozmiarach
http://mellerubens.blogspot.com/
http://tyyliametsastamassa.refashion.fi/
http://chickentuna.tumblr.com/
smaczne dania
http://www.lekkowkuchni.pl/
http://pomidoribazylia.pl/
http://bajkorada.blogspot.com/
http://margarytka.blogspot.com/

A jak u Was ze zdrowym stylem życia ? Stosujecie czy raczej Wam obojętny  ?

14 komentarzy:

  1. ja tez bardziej lubie Mel B, glownie przez podejscie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię Chodakowską. Dzięki niej ruszyłam się z fotela. Jednak po ponad roku ćwiczenia tych samych programów, które znam już na pamięć i które nie dają mi już wycisku (przyzwyczaiłam się do większego wysiłku), potrzebuję urozmaicenia. Dlatego od wczoraj ćwiczę z Jillian :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ćwiczenia to kwestia indywidualna... ja Chodakowską lubię.... ćwiczę z nią od 2 miesięcy..... codziennie po 30 minut trningi 6 minutowe.... wybieram takich pięć.... w kążdym fimiku owtarza, że jeśli coś zaczyna nas boleć, np właśnie kolana czy kręgosłup, to należy przerwać ćwiczenia i udać się do lekarza na konsultację, bo nadmierny wysiek może pogorszyć ten stan... nie każdy może ćwiczyć z chodakowską.... ma dużo ćwiczeń, które naprawdę potrzebuję wysiłku.... trzeba się zaprzeć i ćwiczyć... potrzeba silnej woli żey osiągnąć efekty.... ja je osiągam i jestem z tego dumna :) pozbyłam się fałdki na brzuszku, brzuszek stał się twardy, cellulit znikł.... nie mogę powiedzieć złego słowa :p ale to prawda, że treningi są męczące, bo pocę się jak świnia :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie także bolą stawy kolanowe po Chodakowskiej. Raz zdarzyło się nawet tak, że podczas ćwiczeń Skalpela, przy przyklęknięciu nie mogłam wstać a ból kolana był nie do zniesienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję systematyczności, ja zabierałam się za ćwiczenia, kilka dni, brak czasu, przerwy pomiędzy i znowu przestawałam. Mam nadzieję, że i mi w końcu się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a dałabyś np. linka do tych ćwiczeń z Mel, które najbardziej Ci pasują? :) ja czasem na YT wpisuję 8 minutes abs albo legs i wyskakuje taki pan w pasiastym stroju ;) robię np. 3 razy po 8 minut ćwiczeń (stretch, abs, legs) i niby niedużo, a czuję się lepiej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.youtube.com/results?search_query=mel+b&oq=mel+b&gs_l=youtube.3..35i39j0l9.71.1496.0.2408.3.3.0.0.0.0.604.1145.0j1j4-1j1.3.0...0.0...1ac.1.11.youtube.x7msdTnFe40

      Usuń
  7. u mnie raczej obojetny ;)

    wiolka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo ludzi chwali sobie ćwiczenia E. Chodakowskiej niestety mnie one też nie pasują strasznie się po nich źle czułam. A co do diety robię podobnie jak Ty, uwielbiam ciasta więc na kawałek raz w tygodniu można się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja póki co ćwiczę...Choć nie zawsze mam motywację i siłę...
    Zobaczymy,jak,to będzie później...I czy będą jakieś efekty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja obecnie w ogóle nie ćwiczę. Mam przerwę od ok 3 miesięcy :( Planuję ponownie zacząć od przyszłego tygodnia. Mam nadzieję, że już mi nic w tym nie przeszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję podjęcia wyzwania i realizacji celu:)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.