2014/01/26

nowości po raz pierwszy

Dziś pokaże moje pierwsze w tym roku zakupy kosmetyczne. Jak na razie to bez szaleństw. Zdecydowanie lista marzeń coraz dłuższa a w realiach wypada o wiele  bardziej skromnie.  Co prawda to jeszcze nie wszystkie na ten miesiąc. A niektóre z nich są jeszcze z grudnia.  

Większość kosmetyków przeszła pierwsze testy, więc jeśli zainteresuje Was mój wywód na ich temat zapraszam do dalszej części , pielęgnacja  eko oraz trochę drogeryjnych. 

Na pierwszy rzut moje małe eko obsesje. Niedawno pisałam o tym jak bardzo chce spróbować  tych zdrowszych kosmetyków z eko certyfikatami. Tu zdaje sobie sprawę, że płace za te certyfikaty, ale i tym samym mam do czynienia z czymś czego jeszcze nie próbowałam . Poszukiwania  kosmetyczne są tym, czego pragnę.  Na liście niezbędników znalazły się pasty do zębów. Ostatnio doszłam do wniosku, że dostępne u nas drogeryjne pasty są coraz gorszej jakości, słabo myją zęby i powodują żółknięcie, nawet mąż stwierdził, że od dawna kupowana Elmex to już nie jest to co kiedyś.
 No i kwestia stosowania samego fluoru, różne źródła podają w wątpliwość jego  bezpieczeństwo. Może i dałam się nabrać na marketing eko kosmetyków, ale zakupiona przeze mnie pasta Eco cosmetics naprawdę bardzo dobrze myje zęby i zauważyłam, że znikają przebarwienia. Ma bardzo świeży smak i jest przyjemna w stosowaniu. Bardzo gęsta, tak , że ciężko ją wycisnąć z tubki, świadczy to o sporej wydajności. Oczywiście są 2 pasty, bo jedna dla mnie a druga dla męża.  Cena pasty to 17 zł.
Przy tej okazji, że z firmą Eco cosmetics już miałam do czynienia kupiłam też krem z faktorem ochronnym 30. Jest to  krem ze składnikami w 100 % naturalnymi, bez filtrów chemicznych. Przy tym okazał się idealny na zimę, która do nas w końcu przyszła.  Gęsta konsystencja świetnie chroni przed mrozem. Podejrzewam, że na wiosnę może być już za ciężki. Całe szczęście można na nim wykonać makijaż a bielenie nie jest aż tak mocne i po wchłonięciu się kremu znika prawie całkowicie.  Jednym słowem - przekonałam się do ochrony przeciwsłonecznej i nie taki diabeł straszny. Pasty  są ze sklepu https://zdrowe-kosmetyki.iai-shop.com/ a krem kupiłam na allegro.

Dalej moje włosowe szaleństwa czyli Szampon do włosów normalnych i przetłuszczających Organix Cosmetix  oraz Odżywka do włosów 2w1 Born to Bio . Szampon jest na wskroś  naturalny, począwszy od składu a skończywszy na konsystencji. Działa na skórę głowy kojąco i reguluje przetłuszczanie się skóry głowy. Po 2 myciach widzę różnice w kondycji skóry, także myślę warto było zapłacić 38 zł za takie przyjemności.  Szampon jest nie wydajny,  rzadki i trzeba go nałożyć sporo a przy tym umyć skórę głowy 2 razy. Ponadto lekko podsusza same włosy więc na mycie włosów nie polecam, tylko na samą skórę głowy. Inna kwestia to zapach, jest tak naturalny i piękny, że można się poczuć jak w ogrodzie botanicznym. 
I kilka słów na temat odżywki Born to Bio. Odżywka Regenerująca i ułatwiająca rozczesywanie. Po 2 użyciach nie będę pisać o regeneracji, na to przyjdzie pora podczas recenzji całościowej.   Posiada lekką konsystencje i nie wpływa drażniąco na mój biedny sponiewierany przez czapki skalp . Ułatwia rozczesywanie.  Myślę, że jest dobra jako odżywka bez spłukiwania gdyż słabo dociąża włosy więc i nie będzie powodować nadmiernego przetłuszczania. 


 A to już moje tradycyjne zakupy z drogerii:
 Szampon dla dzieci Nivea Baby łagodzący,  kupiłam nie po raz pierwszy. Uważam go za  alternatywę agresywnych szamponów z Sls.  Niestety nie jest on  zbyt  wydajny, ale cena 10 zł rekompensuje nam to.   Poza tym nie posiada też żadnych cudownych właściwości pielęgnacyjnych. Dosyć gęsta konsystencja i łagodny skład. Nie radzi sobie z większymi problemami typu łupież czy przetłuszczanie, nie plącze włosów i zmywa  dobrze oleje. Plus i minus - pół na pół, godzien, aby do niego powrócić, gdy do portfela zajrzy bida a trzeba będzie kupić coś na szybko.  
 Hipoalergiczne cudo Biały Jeleń znalezione w moim ulubionym spożywczaku. Odżywka  z Bawełną i Proteinami pszenicznymi stanowi niezłe zaskoczenie polską jakością a przy tym jest nie droga, kosztowała nie całe 10 zł. Faktycznie jest łagodna i nie podrażnia skóry. Fajnie nawilża włosy i sprawia, że uzyskują ładny połysk. Jeśli bym miała porównać jej działanie z innym produktem to jest tak jak w połowie Biovax. Przypomina mi go nawet  zapachem.  Potrzymać ją na włosach te parę minut i  uzyskujemy naprawdę  fajne rezultaty. 

Skromne zakupy ze sklepu sieci Drogerie Polskie, który to odwiedziłam po raz ostatni. Obsługa nie miła  a ceny mają kosmiczne. Dopiero po przyjściu do domu zauważyłam na paragonie, że za odżywkę Ziaji policzyli mi 9 zł . Nie byłam bardzo zorientowana, że ta odżywka wszędzie kosztuje mniej niż 5 zł. A jest to chyba najgorsza odżywka jaką miałam, nie nawilża nic włosów, nie wygładza,  włosy są suche a na drugie dzień stają się sztywne i trudne do rozczesania przy następnym myciu . A tak chciałam dać szanse Ziaji ale jednak jestem na NIE. Może honor uratuje krem do rąk o którym czytałam dobre opinie ? Jak na razie czeka w kolejce bo muszę zużyć inne mazidła ...


17 komentarzy:

  1. o z białego jelenia odżywka nie słyszałam o niej

    OdpowiedzUsuń
  2. Odżywki do włosów z Ziaji mnie ciekawią. Czytałam już o nich kilka pozytywnych opinii i chyba będę musiała też jakąś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety odżywki Ziaja nie polecam , u mnie się nie sprawdziła

      Usuń
  3. Zaciekawiły mnie produkty do włosów. Zwłaszcza odżywka Biały Jeleń. Moim włosom przyda się teraz dużo nawilżenia. Poszukam tej odżywki,mam nadzieję, że znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tej odżywki z Biały Jeleń :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie jestem zbytnio do Ziaji przekonana.. Ale czasami trzeba wypróbować.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa odżywki do włosów z BJ ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o krem do rąk z Ziaji to mam go i polecam - u mnie bardzo dobrze się sprawdza. Natomiast odżywki do włosów z Ziaji są raczej średnie.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie dzisiaj kupiłam ale z kaszmirem ten krem z Ziaji :D

    OdpowiedzUsuń
  9. o jest i mój ulubiony krem do rąk ziaji... uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja chętnie poczytam, jakie masz zdanie na temat filtru [ja chyba powinnam się zebrać już na recenzję swojego], szamponu organix i odżywki :D ja tego szamponu nivea dla dzieci nie mogę, niestety, nigdzie dostac...
    kremiku, ani balsamu z ziaji nie miałam jeszcze okazji uzywać, ale nie wykluczam, gdyż w sumie za tak niskie ceny to nietaka ziaja straszna - troche bubli mają, ale zdarzają sie tez i perełki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, nie wszystko mają złe ale ja trafiałam na same buble jak na razie

      Usuń
  11. Ale u ciebie zmiany! Jak kolorowo.tak pogodnie i te kroku..cudo. Kosmetyki mnie zaciekawiły.co do past do zębów to się zgodzę..

    OdpowiedzUsuń
  12. ja akurat oba te produkty z Ziaji bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.