2014/04/16

dzień dla urody


Hej, dziś postanowiłam napisać,  o tym , jak mniej więcej wygląda mój dzień/ wieczór dla urody. Wiadomo , różnie to bywa z czasem i nie zawsze mogę sobie pozwolić na cały dzień tylko dla mnie, dlatego często zadowolę się samym wieczorem i wszystkie zabiegi muszę wykonać szybciej. Jednak każda z nas musi mieć te swoje kobiece rytuały, to nasz przywilej bycia kobietą. Idealnie było by wybrać się do SPA i powierzyć swoje ciało profesjonalistom , echh marzenie ...
A oto w skrócie jak wyglądać będą moje dzisiejsze zabiegi:






  1. Na ten wieczór już przygotował się  już od rana, mieszając Hennę bezbarwną Khadi z odpowiednią ilością soku z cytryny, aby sobie po- leżakowała w ciepłym miejscu i nabrała właściwości. Jest to  ziołowa odżywka do włosów, która wspaniale reguluję moją skórę głowy a także odżywia i pogrubia włosy. Samo przygotowanie jak i aplikacja nie są kłopotliwe a czas trzymania Henny nie jest jakiś określony, gdyż nie zależy mi na farbowaniu a jedynie pielęgnacji. Hennę będę aplikować na umyte i lekko podsuszone włosy. O Khadi - klik
  2. Drugi jak i trzeci punkt mojego rytuału to depilacja. Cukrowy Krem do depilacji Bielendy należy chyba do najlepszych i najprzyjemniejszych środków. Przeznaczony jest do ciała, twarzy oraz okolic bikini. Nie zawiodłam się na nim nigdy, bo naprawdę jest delikatny dla skóry a przy tym skuteczny, naprawdę starcza to 5 minut, obiecane przez producenta. Zazwyczaj stosuje go do twarzy, nie spotkały mnie żadne uczulenia a  skórę mam bardzo alergiczną. Dodatkowym atutem jest cena kremu, który często w promocji jest za około 5-6 zł .  
  3. Plastry Sensual  Joanna może i nie należą do tych najprzyjemniejszych środków ale za to dają długotrwałe efekty. W opakowaniu jest 6 plastrów, z których każdy dzieli się na 2.  Można je dowolnie przycinać.  Są dobre do  usuwania niechcianego wąsika, jak i  do depilacji rąk, z tego względu, że raczej nie poradzą sobie z mocnym owłosieniem. Mimo wszystko często do nich wracam. 
  4. Pora zadbać o twarz. Peeling enzymatyczny staram się wykonać przynajmniej raz w tygodniu. Ten z Bandi mam już jakiś czas i jestem z niego bardzo zadowolona. Pomimo nie ciekawego składu radzi sobie nadzwyczaj dobrze z moją cerą. O peelingu pisałam już tutaj, więc nie ma sensu powielać. Będę go polecać, jednak w przyszłości chciałabym wypróbować coś o bardziej  naturalnym składzie. 
  5. Punkt kolejny to stopy. Teraz kiedy jeszcze jest zimno nie są tak eksponowane, ale zadbane stopy muszę mieć zawsze. Próbowałam już wielu tarek, ścinaków z żyletką (omega), nawet frezarki, ale najlepsze jak zwykle są najprostsze metody - czyli Pumeks naturalny.  Znany i trochę zapomniany, bo wyparty przez nowoczesne metody.  Ten kupiony w Rossmann jakimś cudem nie okazał się jednorazowy, bo brzydko się nie zapycha, w innym wypadku musiałam używać jednej kostki na jeden zabieg. 
  6. Po dokładnym wy-peelingowaniu stóp koniecznie Krem do stóp. Co prawda tego z Sylveco używam i na co-dzień, nie jest jakimś specjalnym kremem, ale przy regularnym stosowaniu spełnia swoje podstawowe zadanie. Szkoda tylko, że nie likwiduje odcisków. 
  7. Średnio  raz na miesiąc w moim dziennym rytuale znajduje się Henna brwi i  rzęs. Zabieg ten od dawna wykonuje sama w domu, bo nie ufam kosmetyczkom (często zafarbowały mi powieki, nie wspominając o podrażnieniu spojówek). Od dawna używam Henny profesjonalnej RefectoCil. Jej  wykonanie jest banalnie proste. Do przygotowania henny potrzebna jest jeszcze woda  3% utleniona w płynie. Henne nakładam drewnianym patyczkiem. Na rzęsy nie daje żądnego podkładu, po prostu pokrywam nią rzęsy jak tuszem do rzęs. Przy okazji henny wykonuje także regulację brwi, po której przydatny jest oliwka łagodząca Sensual z zestawu plastrów do depilacji. 
  8. Ostatni punkt mojego rytuału to oczywiście porządne nawilżenie skóry ciała. Tutaj przydatny może być Olejek do ciała Alterry, Limonka i Oliwki. Olejek często po prostu wlewam do wanny i nie muszę już stosować balsamu po kąpieli. 

Jestem pewna, że każda z Was ma takie swoje rytuały pielęgnacyjne, napiszcie w komentarzu o swoich. 



8 komentarzy:

  1. w SPA jeszcze nie byłam, choć marzy mi się taki wypasiony w zabiegi weekend
    a w domu, raczej systematycznie, raz to, raz owo, nie robię sobie takich totalnych godzin beauty :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  2. przez najbliższy czas nie zadbam o siebie kompleksowo, lubię takie dni urody z maseczką itp.
    zamierzam wypróbować oliwkę hipp i olejki alterry

    OdpowiedzUsuń
  3. też kupuję często plastry Joanny, ale muszę poszukać coś lepszego

    OdpowiedzUsuń
  4. mialam kiedys te plastry od joanny i byly super :D

    OdpowiedzUsuń
  5. zaciekawiła mnie ta khadi..... w ogóle myślę nad henną, bo mam delikatne i cienkie włosy, łamliwe, którym farby i szampony nie służą...

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię, kiedy mogę cały dzień albo znaczną jego część przeznaczyć tylko dla siebie - wówczas staram się dopieścić od stóp do głow, zrobić włoski, paznokcie, brwi, buźkę… od razu człowiek się lepiej czuje po takim domowym spa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam swoje rytuały pielęgnacyjne, ale za dużo by tu o nich pisać ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresował mnie ten krem do depilacji z Bielendy! Musę go spróbować na twarz:)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.