2014/06/23

Buty sportowe: adidas evo breeze 303 i nike dual fusion run 2 shield


Witam, piszę po 2 dniach i jeszcze nie mogę się zebrać, zdecydowanie przerwy na blogu mi nie służą. 
Post o butach miałam w planach od dawna,  pomimo że przeważają tu tematy kosmetyczne, teraz wiele osób dba o kondycję i temat się na pewno przyda.  Zbliża się gorący sezon wakacyjny, trzeba jakoś się prezentować na plaży. A jeśli sport - to i odpowiednie obuwie do niego.  Nie wyobrażam sobie ćwiczyć bez butów sportowych, pomimo, że ćwiczę tylko w domu lub ograniczam się do spacerów i jazdy rowerem. Bieganie niestety mi nie wyszło.  
Posiadam 2 pary butów sportowych:

Adidas  evo breeze 303 
 Nike dual fusion run 2 shield

zakupione na allegro w granicach 150 - 200 zł za parę
jeśli ciekawi Was co o nich sądzę zapraszam do recenzji:

Buty posiadam od około pół roku. Może więcej mam te Nike w których początkowo ćwiczyłam w domu a gdy zrobiło się cieplej kupiłam Adidas i od razu poczułam różnice. Ten model Nike zdecydowanie polecam na zewnątrz, gdyż są o wiele mniej przewiewne za to mają ochronę przed wilgocią (powiedzmy, bo na deszcz to jednak nie są dobre) . Szkoda że producent deklaruje wodoodporną siateczkę, skoro buty przemakają na deszczu.  Nie mam im nic co zarzucenia jeśli chodzi o wygodę.
Jednak Adidas są o wiele bardziej elastyczne, przewiewne i lekkie - także do  ćwiczeń w domu idealne.


Zobaczcie jakie różnice  i podobieństwa są w tych butach.
 Wybrałam kilka ważnych według mnie aspektów - jako że nie jestem profesjonalistą a  zwykłym użytkownikiem oceniłam według własnych potrzeb.


Trwałość:
Oba modele wydają się tak samo trwale. Z racji, że Nike używam na zewnątrz  podeszwa w tych butach ulega większej eksploatacji, zrobiłam w nich sporo kilometrów, buty służą mi głównie do chodzenia i jazdy rowerem.  Na pewno nie przecierają się jak inne tanie i bez-firmowe buty. 
Zarówno Adidas jak i Nike nie ulegają zniekształceniom, siateczki są trwałe, nic nie odstaje i się nie pruje. Sznurówki mocne, w Nike trochę grubsze . Wewnątrz butów  nie zauważyłam żadnych przetarć. 


Elastyczność:
Jeśli chodzi o ten aspekt, model Adidas Evo jest naprawdę bardzo wygodny. Mogę bez trudu zginać stopę, but nie zsuwa się z zapiętka, podeszwa pracuje razem ze stopą nawet podczas intensywnych ćwiczeń, podskoków, biegów itp. 
Model Nike dual fusion ma bardziej sztywną podeszwę, zdarzyło mi się, że spadł podczas ćwiczeń, poza tym sznurówki muszą być bardziej ściągnięte ponieważ buty te są bardziej szerokie, choć tęgość mają standardową. 


Podeszwa:
Podeszwa Adidas Evo wydaje mi się bardziej stabilna, bardziej trzyma się podłogi (ćwiczę na panelach), i jest oczywiście elastyczna.  Dobrze amortyzuje podczas pajacyków i innych wyskoków, nigdy nie odczułam w tych butach dolegliwości  w stawach kolanowych. 
W Nike bardzo dobrze jeździ się rowerem, but trzyma się stopki roweru. Nie polecałabym biegania w tych butach po deszczu, już podczas samego chodzenia po mokrym asfalcie wyczułam niestabilność. 
Ćwiczenie w Nike na panelach również nie było zbyt wygodne. Buty czasem się ślizgały. Do podskoków natomiast wyczułam, że bardzo dobrze amortyzują. 



Zapiętki:
Zapiętki w Addias są chudsze  a w Nike bardziej gąbczaste i po pewnym czasie (2 miesiące) oczywiście się ubiły i buty zaczęły spadać, trzeba było mocniej wiązać buty. 
Jak widzicie na zdjęciu zapiętki w Nike trochę uległy zmechaceniu. Może to dlatego, że te buty bardziej eksploatuje na co-dzień a  w Adidas ćwiczę 3 , 4 x na tydzień. 
W obu przypadkach siateczka jest nadal mocna i nie widzę, aby miały powstać dziury. 


Ocena ogólna:
Według mnie Adidas znacznie wygodniejsze, do ćwiczeń w domu bardziej podatne. Współpracują ze stopami, tak jakbym ćwiczyła bez butów a przy tym dają wsparcie  dla stopy , stawów.
Nike pokochałam podczas wiosennych spacerów z psem i jazdy rowerem, teraz jest w nich trochę za gorąco i szkoda, że producent obiecywał wodoodporność, skoro takiej nie ma.



Lubicie obuwie sportowe, czy jest Wam raczej obojętne?




13 komentarzy:

  1. bardzo dlugo szukałam idealnych butów do biegania i jak zwykle mój wybór padł na nike :) uwielbiam tą markę!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam jedną parę Nike od 6 lat - tylko raz założoną na fitness.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wiedzieć! Ja też nie wyobrażam sobie ćwiczeń bez butów, mam jedne Nike, ale stary model, który zbytnio się nie nadaje, bo nie są w ogóle przewiewne (choć wygodne). Jak będę chciała kupić coś do ćwiczeń, to zastanowię isę nad Adidasem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam zapalenie rozcięgień w stopach, jak dla mnie wygodne sportowe buty to podstawa, muszą być idealnie wyprofilowane przy pięcie, inaczej mogę zapomnieć o ćwiczeniach. Z ręką na sercu przysięgam, że po ćwiczeniach w złych butach musiałam w nocy chodzić do toalety prawie na czworaka, bo nie dałam rady ustać na nogach. To okropna choroba (?), na nogach parę godzin i czujesz się jakby ktoś wbijał Ci gwoździe w stopy. Zero biegania, zero skakania, zero stania w miejscu. Jedyne ćwiczenia dla mnie to stepper na siłowni i inne maszyny gdzie stopy nie dotykają podłoża, są w powietrzu. Teraz i tak jest lepiej, wcześniej wyłam z bólu, nie mogłam ustać w pracy godziny a przy spacerze z rodziną musiałam siadać na ławce co 30min... Boże Basiu sorry, że się tak rozpisałam, ale dążę do tego, że najlepsze buty, które udało mi się znaleźć to New Balance 760, stopa boli o wiele mniej, super się w nich ćwiczy i są bardzo trwałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem o czym piszesz, ja takich problemów nie mam jak Ty ale za to inne, nie mogę i tak chodzić w zwykłych butach , bez grubszej podeszwy, bo zaraz ból stawów i kręgosłupa

      Usuń
  5. Ja mam nike do ćwiczeń w domu i są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skoro zapuszczasz włosy to zachęcam do udziału we wspólnym zapuszczaniu! :) http://piekna-dla-siebie.blogspot.com/2014/06/akcja-wakacyjne-zapuszczanie-wosow.html

      Usuń
    2. zależy jaki model , mi akurat w tym NIke źle się ćwiczyło w domu ale na zewnątrz są ok

      Usuń
  6. Teraz już będę wiedziała jakie buty najlepiej wybrać do ćwiczeń :)

    Pozdrawiam,
    rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam 3 pary sportowych butów ale znam tylko model reebok easy tone.czarno- niebieskie przed zakupem czytałam że dziewczyny czują aż zakwasy w nogach i pośladkach ale u mnie nic takiego nie wystąpiło, może za mało w nich chodzę. tak czy inaczej to jedne z moich ulubionych butów sportowych, bardzo wygodne. i solidne.
    Mam jeszcze biało- złote adidas i biało- fioletowe pumy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam od jakiegoś roku Nike, nie pamiętam już nawet jaki to model, ale kurcze są fenomenalne, od zakupu wyglądają do tej pory jak nowe, a intensywnie je wykorzystuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja póki co nie biegam - także i specjalnych butów nie potrzebuję :p

    OdpowiedzUsuń
  10. odkąd kupiłam 2 pary sportowego obuwia w tym roku, to najchętniej nie ściągałabym ich ze swoich stóp!

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.