2014/06/06

naturalna pielęgnacja i makijaż ust: Benecos, Sante, Uoga Uoga, Alterra

Hej! Dziś napiszę Wam  o naturalnym makijażu i pielęgnacji ust. Troszkę się rozpiszę, bo mam aż 4 produkty do pokazania.
 Jakiś czas temu postanowiłam mocno ograniczyć kolorówkę i zaowocowało to tym, że całość mojej kolekcji pomadek ogranicza się do 5 sztuk, to i tak wiele, gdyż produkty te u mnie  wolno się zużywają.  Postawiłam natomiast na jakość.  Pomadka (czy to ochronna czy kolorowa) szybko się zjada, trafia więc do organizmu, dobrze więc, aby nie zjadać byle czego:) 
Dziś pokaże 4 produkty, gdyż moja 5 sztuka ( z P2) do tych eko, naturalnych niestety nie należy, mam ją jednak tylko na specjalne okazje. 

Alterra, pomadka do ust rumiankowa 
Sante, balsam do ust w sztyfcie - Goji
Uoga Uoga, Błyszczyk Czarna Porzeczka - FEATHER
Benecos , naturalna pomadka, Peach




Alterra:
Pomadka do ust rumiankowa (nowa wersja)
Sztyft Alterra pielęgnuje usta dzięki cudownym składnikom zawartym w formule, znajdziemy tu olej rycynowy, kokosowy, jojoba, słonecznikowy, wosk pszczeli, wosk candelilla, oliwe z oliwek, olejek z marchwi oraz wit. A i E. Pomadka nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Nie zawiera również silikonu, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. Surowce roślinne pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych i dzikich zbiorów. Tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie. 
(opis z wizaz.pl)
Cena ok 5 zł, 4,8 g. Rossmann

Skład:
 Ricinus Communis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candelilla Cera, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii, Olea Europaea Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helianthus Annuus Seed Oil, Chamomilla Recutita Oil*, Daucus Carota Sativa Root Extract, Beta-Carotene, Tocopherol. * z certyfikowanych upraw ekologicznych

Moja opinia:
Pomadka Alterry robi zawrotną karierę jako odżywka do rzęs, ja jednak stosowałam ją w tradycyjny sposób.  Może kiedyś wypróbuję na rzęsy ?  Produkt Alterry spełnia wszystkie standardy idealnej pielęgnacji ust. Sprawdził się wczesną wiosną a także podczas przymrozków.  Wadą jest to,  że trzeba regularnej aplikacji do utrzymania efektu, poza tym pomadka robi wrażenie dosyć tłustej i latem może nadmiernie się topić.  Po pewnym czasie stwierdziłam zmniejszony wpływ pielęgnacji  i ochrony, jakby usta się uodporniły i działanie nie było już takie jak na początku.  Mimo wszystko warto kupić ponownie, cena nie porównywalnie niska w stosunku do jakości. Porządna pomadka w eleganckim, trwałym opakowaniu.

Kolor bezbarwny, mimo że sztyft w opakowaniu jest żółty, na ustach jest zupełnie nie widoczny, daje jedynie połysk, który utrzymuje się bardzo krótko.


Sante:
Balsam do intensywnej pielęgnacji ust.
 W skład wchodzą cenne składniki takie jak: masło Shea, ekstrakt z jagód Goji oraz organiczne olejki z migdałów i jojoby. Doskonale nawilża usta i zapewnia ochronę przed działaniem czynników zewnętrznych.
Posiada przyjemny, dyskretny zapach wanilii.
Jagody Goji (Lycium Eleagnus Barbarum) - nazywane „owocami długowieczności” to małe, czerwone jagody o długości do 2cm, które rosną na krzewach Lycium Barbarum, osiągających wysokość od 1 do 2 metrów. Rośliny te występują na wzgórzach i w dolinach Chin, Tybetu oraz Mongolii. Tradycyjna medycyna tybetańska i chińska stosuje owoce Goji od ponad dwóch tysięcy lat. Zawierają one szereg karotenoidów, witamin, minerałów oraz fitoskładników. Są jednym z najlepszych źródeł antyoksydantów. Użyte w kosmetykach nawilżają, redukują drobne zmarszczki oraz zapobiegają powstawaniu nowych. Mają również właściwości ujędrniające i wygładzające skórę.
Cena ok 13 zł  w internecie, ja kupiłam w Dm za ok 2,5 Euro.  4,5 gram.

Skład:
Ricinus Communis (Castor) Seed Oil*, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Hydrogenated Coco-Glycerides, Cera Alba (Beeswax)*, Lanolin, Copernica Cerifera (Carnauba) Wax*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Isoamyl Laurate, Hydrogenated Vegetable Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Hydrogenated Castor Oil, Parfum (Essential Oils), Magnesium Stearate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Tocopherol, CI 77891 (Titanium Dioxide)

Moja opinia:
Bezbarwny, twardy sztyft do ust.  Bez wrażenia tłustości -  chroni i nawilża delikatny naskórek ust.  Pozostawia delikatną warstwę , nie klei się,  jest nie widoczny i prawie nie wyczuwalny na ustach. 
Zapach ledwie wyczuwalny, czuć trochę masło shea, poza tym żadnych konkretnych nut zapachowych.
Nadaje się pod pomadki kolorowe, nie zbija się ani nie roluje pod nimi.  Także do codziennej pielęgnacji ust ,w domu czy na zewnątrz. Warstwa ochronna utrzymuje się długo.   Dobrze chroni przed wiatrem i słońcem. Nie ma zadeklarowanej ochrony UV, jednak naturalne masła i oleje w pewnym stopniu chronią przed promieniowaniem UV. 
 Mam go od wiosny, więc o działaniu w zimie nie napisze. W uwagi na konsystencję idealnie nadaje się na lato, nie będzie się topił w torebce, na cieple itp. Pomimo zbitej konsystencji daje się łatwo rozsmarować na ustach, należy jednak uważać i nie wysuwać sztyftu nadto, gdyż może się połamać, mi się to nie zdarzyło. Jeśli chodzi o samo opakowanie to jest ono solidne, spadło mi parę razy i nic nie popękało. 

Odcień naturalny, nie zmienia koloru ust, odrobinę je rozjaśnia. 



Uoga Uoga 
Naturalny błyszczyk z ekstraktem z czarnej porzeczki
Odcień nr  623
Błyszczyki Uoga Uoga nie mają żadnych sztucznych zapachów, syntetycznych kolorów , w tym naturalnym błyszczyku zawarte są tylko cenne oleje, ekstrakty z jagód i kolorowe naturalne minerały. 
Błyszczyki Uoga Uoga Występują w  6 odcieniach - od intensywnych do pasteli (...)

Błyszczyk nie tylko podkreśla piękno ust, ale dba również o  zdrowie , ponieważ nie zawiera sztucznych dodatków chemicznych, za to zawiera wiele odżywczych olejków jak rycynowy, Moringa, olej z migdałów i nasion malin, odżywczy macadamia i olej jojoba. Naturalne woski chronią usta. Poza tym, każdy błyszczyk ma specjalną substancję ekstrakt z jagód, który jest pełen witamin i kwasów owocowych.
Gdzie kupić? plantsforbeauty.pl/
Cena 38 zł,  pojemność 7 ml.

Skład:
Castor (Ricinus Communis) seed oil, soy (Glycine Soja) wax, Glycerin, almond Prunus Amygdalus Dulcis) oil, raspberry (Rubus Idaeus) seed oil, olive squalane (Squalane), macadamia (Macadamia Ternifolia) nut oil, beeswax (Cera Flava), carnauba (Copernicia Cerifera) wax, moringa (Moringa Oleifera) seed oil, jojoba (Simmondsia Chinensis) seed oil, cherry (Prunus Cerasus) fruit extract, vitamin E (Tocopherol), Alcohol, essentil oil blend (Aroma), Limonene*, Linalool*, natural minerals (CI77891, CI77019, CI77492, CI77491) *naturally occuring in essential oils

Moja opinia:
Lekki, nawilżający błyszczyk, nie klei się na ustach i nie jest tłusty. Idealny na lato. Chroni przed wysuszeniem. Delikatnie upiększa, dając skromny  efekt.  Zapach jest naturalny, nie taki jak w niektórych błyszczykach. Bardzo przyjemnie się ten błyszczyk nosi i zjada, bo jest taki pysznie owocowy. 
Opakowanie błyszczyku trwałe, solidne, wygląda elegancko, produkt się z niego nie wylewa, nie oblepia gwintu, co bywa bardzo nie estetyczne i nie higieniczne w niektórych tego typu produktach. Błyszczyk nosiłam w torebce  i także nic się  nie wydostało.  Konsystencja lekka, jak delikatny balsam, nie jest trwały ale bardzo chętnie sięgam po niego ponownie. Utrzymuje usta w bardzo dobrej kondycji.  Myślę, że ten błyszczyk może być dobrym przyjacielem pocałunków, ze  względu właśnie na jego smak i zapach. 

Odcień różowo-brązowy, idealnie naśladuje mój naturalny kolor ust, wyrównuje niedoskonałości,
nabłyszcza, wygładza . Bez perłowych drobinek, w opakowaniu widoczne są jedynie srebrne, których jednak na ustach nie widać  i nie czuć. 


Benecos:
Kremowa Pomadka do Ust Peach - Brzoskwinia
Cudownie kremowa pomadka do ust z zawartością odżywczych bio - olejów z jojoby i słonecznika oraz wosku pszczelego. Doskonale nawilża i pielęgnuje usta, sprawiając, że stają się zadbane i aksamitnie miękkie. Pomadka posiada delikatny, słodki, pudrowo - owocowy zapach
Informacje dodatkowe: BENECOS to 100% kosmetyki naturalne certyfikowane przez BDIH, bez syntetycznych emulgatorów (PEG), barwników, substancji zapachowych czy konserwujących, silikonów, parabenów, czy pochodnych przemysłu petrochemicznego
Nie zawiera składników pochodzących z martwych zwierząt, syntetycznych środków barwiących, zapachowych czy konserwujących. Nie testowany na zwierzętach.
Produkt odpowiedni dla Wegan.
23 zł , 4.5 gram

Skład:
Ricinus Communis (Castor) Seed Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Calendilla Cera, Lanolin, Isoamyl Laurate, Caprylic/Capric Triglyceride, Mica, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax/Cera Carnauba*, Beswax/Cera Alba*, Maltodextrin, Parfum (Essential Oils), Limonene, Tocopherol, Silica, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract*, Tin Oxide, Linalool, Benzyl Benzoate, CI77891, CI77491, CI75470


Moja opinia:
Pomadka Benecos to moja podstawowa pomadka wyjściowa. Jest dobra na wszystkie wyjścia, prócz tych wieczorowych, kiedy chcemy być w centrum uwagi, może być za słaba.  Zapach pomadki jest odrobinę sztuczny,  pomarańczowo- owocowy, jednak na ustach znika szybko. Konsystencja jest kremowa, tłustawa. Dobrze chroni usta. Dodaje blasku, koloru. Jeśli chodzi o trwałość to jest ona na poziomie przeciętnym, tak bywa z produktami mocno nawilżającymi, ale wolę i tak dobre właściwości pielęgnacyjne od trwałości. Wiele pomadek zbierało mi się na ustach, ta tego nie robi, znika powoli i dyskretnie. Pozostawia ślady na szklankach. Jednak na zębach się nie odbija, co jest znaczącą zaletą, nie ma nic gorszego niż szminka na zębach. Pomadka zrobiła na mnie ogólnie dobre wrażenie, dobrze mi się ją nosi i sięgam po nią często. 
Opakowanie trwałe, solidne, jak to w niemieckich kosmetykach. 

Kolor Peach to taka  spokojna, jasno-różowa brzoskwinia.  Trochę perłowa, ale  u mnie to wygląda bardzo naturalnie (jeśli jednak ktoś nie znosi perły powinien się zastanowić).
Myślę, że  jest odpowiednia to wielu typów urody.  Nie odznacza się bardzo na ustach a jednak cudownie podkreśla ich barwę oraz rozświetla.  



Porównanie odcieni błyszczyku Uoga Uoga i pomadki Sante:





A po co Wy sięgacie częściej, po błyszczyk, pomadkę czy po sztyft  ochronny?



13 komentarzy:

  1. Z przyjaznych dla zdrowia (i nadających się do zjedzenia) polecam jeszcze błyszczyki Lily Lolo :)) świetne są :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ciekawe, po kosmetyki LIily chętnie bym sięgnęła

      Usuń
  2. Całkiem fajna ta "piczowa" pomadka ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomadka Benecos ma bardzo ładny, delikatny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pomadka i sztyft! błyszczyków nie cierpię i nie posiadam ani jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pomadce najładniej wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To już druga opinia o tym balsamie do ust i kolejna pozytywna :) ja najczęściej siegam po pomadki, ale błyszczyki też lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta pomadka z BENECOS ma na prawdę fantastyczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też mam bardzo mało kolorówki i zużywam ją całe wieki, szminek ostatnio się pozbyłam, zostało mi z 10 ulubionych. ja wybieram raczej mocniejsze , widoczne kolory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero jestem w trakcie kompletowania kolorówki na nowo, staram się wybierać dobre składem kosmetyki, dlatego zakup nowej szminki jest sporym wydatkiem i zazwyczaj schodzi na dalszy plan

      Usuń
  9. Najczęściej sięgam po pomadkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Benecos- to u mnie no 1. Uwielbiam go- na ustach (błyszczyk) i rzęsach (mascara)

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.