2015/10/29

Bubel miesiąca: Isana Odżywka Pure Curls


Dzisiaj obiecany total-niewypał czyli bubelek miesiąca. Bardzo nie lubię pisać takich postów. Pamiętajcie jednak, że nie wszystko każdemu pasuje tak samo, dlatego możecie nie brać tak całkiem do siebie tej opinii. A może uda mi się niektórych przestrzec przed niepomyślnym wydaniem pieniędzy?
Panie i Panowie: Isana Professional Odżywka Pure Curls do włosów kręconych

  • Produkt dedykowany włosom kręconym.
  •  Formuła z potrójnym efektem.
  •  System kręcenia włosów.
  •  Ekstrakt z kryształu górskiego.
  •  Z prowitaminą B5. 
  •  Bez silikonów.
  •  Zawiera technologię jonową, zapobiega puszeniu.
  • Zapewnia naturalny wygląd, sprężystość i piękne kształty loków.
  • Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.



Skład odżywki:

Na moje oko to skład jest chemiczny i nawet szkoda mi czasu na odszukiwanie tych nazw w Google. Ekstrakt z kryształu jest w dolnej połowie składu, zaraz po nim jest perfum, który to pewnie wywołał te okropne skutki uboczne.


Dlaczego uznałam tą odżywkę za totalny bubel?

  •  chemiczny skład
  •  wywołuje okropny łupież i swędzenie
  •  prawie nic nie robi z włosami
  •  trudno ją zmyć z włosów, oblepia je
  • włosy tracą połysk
  • włosy stają się bardziej sztywne
  • podkreślenia loków brak, włosy są jak zwykle



Z odżywką i bez odżywki:


Widzicie różnicę? Bo ja niedużą, przynajmniej na foto. Jednak włosy w dotyku są znacznie milsze bez tej odżywki i umyte tylko szamponem Bioturm. Więc skoro nie ma różnicy, to po co wydawać, nawet tych 5 zł szkoda, tej wody przelanej na spłukiwanie.  Nawet widzę, że bez odżywki Isana Pure Curls włosy są bardziej błyszczące, bo  nie są  tak oblepione. 
Następnym razem zastanowię się kilka razy, zanim ulegnę promocjom. Okropnego łupieżu i swędzenia nie jestem w stanie wybaczyć, a odżywki nie dawałam nawet na skórę, dostała się tam przy spłukiwaniu i tak to były śladowe ilości i taka reakcja.  Jestem na NIE.


27 komentarzy:

  1. Ja Isanę bardzo lubię więc szkoda, że wyszło tak słabo :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wywołuje łupież to faktycznie do odstawienia. Ja miałam kiedyś odżywkę z Isany ale chyba z jedwabiem i była całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja w ogole nie mam przekonania do isany do wlosow

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo nie ciekawie, ja uwielbiam maski kallos, one najlepiej działają na moje włosy

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że się nie sprawdziła...

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że u Ciebie nie sprawdziła się. Ja miałam wersję do włosów brązowych i bardzo ją lubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie wszystkie wersje są takie złe

      Usuń
  7. W sumie nigdy nie miałam tego produktu, ale może i lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam wersję olejową, do włosów blond i tego gagatka. U mnie włosy się po nim kruszyly. Masakra

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziwi mnie twoja opinia. Isana ma kiepskie odzywki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam fioletową wersję i nie zachwyciła mnie ale była wporządku. Bardzo chwalą też tę mniejszą olejową wersję.

    OdpowiedzUsuń
  11. ej jesli po rpawej jest naprawdę zdjęcie bez odzywki to widać ogromna różnicę ;o

    OdpowiedzUsuń
  12. No faktycznie zrobiła siano z włosów... Bardzo nie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Łupież i swędzenie? Mnie to zniechęca...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za kosmetykami do włosów z Isany. Tak jak u Ciebie po zastosowaniu powstaje u mnie łupież i swędzenie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma co się łaszczyć, skoro ta odżywka wywołuje więcej szkody niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie nawet żele z Isany się nie sprawdzają. Jedyne co lubię z tej firmy to zmywacz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ech...dobrze, że mnie nie skusiła :)
    Swoją drogą - bardzo mi się u Ciebie spodobało i chętnie dodam Cię do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie ta odżywka też kiepsko się sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.