2019/04/15

Aktualna pielęgnacja włosów: Delia Cameleo, Bielenda Botanic, Garnier Botanic, Vianek Tonik



Zgodnie z obietnicą daną Wam na Instagram wrzucam aktualną pielęgnację włosów:




  • Delia Cameleo Detox Szampon oczyszczający z Naturalną glinką. Po Szamponie Trychoxin przyszła pora na ten z Delia. Na całą serię Cameleo miałam ochotę już od dawna. Tym bardziej się zdziwiłam, że producent Cameleo i Trychoxin jest ten sam. Szampon Cameleo sprawdza się idealne na moich kręconych włosach, dobrze oczyszcza skórę, nie podrażniając jej. Kosmetyk zawiera 95 % naturalnych składników. Nie zawiera SLS, parabenów, silikonów. Jestem na TAK i chyba kupię go ponownie, bo nie długo mi się skończy. Nie jest to produkt zbyt wydajny, ponieważ nie pieni się mocno. 
  • Garnier Botanic Therapy Maska 3w1 Mleko kokosowe&Makadamia to jedyna maska jaką obecnie posiadam. Trochę mi wstyd, bo co za blogerka, że jedną odżywka do spłukiwania  ma stanie. Jednak ta Maska zazwyczaj się u mnie sprawdza i chciałam wykończyć ją do denka. Wtedy wybiorę się po zakup masek i odżywek do drogerii. Recenzję Maski Garnier mogliście już przeczytać na blogu TUTAJ
  • Bielenda Botanic Formula Odżwyka Chmiel + Skrzyp Spray do włosów farbowanych i zniszczonych, to zdecydowanie najsłabsze ogniwo mojej  obecnej pielęgnacji włosów. Zastanawiam się już, jak wykończyć ten produkt, to jego działanie za każdym razem mnie denerwuje, nie jest takie jak być powinno. A na opakowaniu obiecywali: nawilżenie, wzmocnienie, zapobieganie suchości, bez elektryzowania się, ułatwione rozczesywanie, dodanie blasku. Może i te ekstrakty zawarte w Odżywce są super naturalne itp. ale ja uzyskuje włosy matowe, oklapnięte i odżywka wywołuje u mnie łupież. 
  • Vianek Normalizujący Tonik-wcierka, z ekstraktem pokrzywy, skrzypu, łopianu, szałwii, brzozy.  Ten produkt gości u mnie ponownie, tym razem skorzystałam z możliwości kupna go taniej wraz z magazynem Wysokie Obcasy Extra. Działanie ma identyczne jak poprzednia butelka, czyli nie jest ono jakieś spektakularne, ale przyjemnie mi się go używa. Szkoda, że nie jestem tak systematyczna z wcieraniem. Recenzja pełna TUTAJ
  • Delia Cameleo Serum z efektem miękkiego finiszu Dla zniszczonych końcówek włosów,  to strzał w dziesiątkę.  Pierwszy raz mam serum bez silikonów, których nie znoszę. Producent obiecuje nam 0% parabenów, silnych konserwantów i silikonów. Z olejem Chia i Masłem Shea. 95 % naturalnych składników. Wystarcza już nie wielka ilość Serum aby włosy wygładzić, poskromić, nabłyszczyć. Pomaga podkreślić kształt fal i loków, chociaż sam w sobie jakoś wybitnie nie podkręca. 


9 komentarzy:

  1. Serum z wielką chęcią bym poznała, ogólnie kusi mnie też cała ta seria, wydaje się być bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ta odżywka w sprayu też się nie sprawdza ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam jeszcze okazji, próbować anijednego z tych produktów :D A szkoda :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O większości z nich czytałam na blogach, ale żadnego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta maska z garniera mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic nie miałem ;p Ja mam mnostwo szamponów i odżywek :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawią mnie kosmetyki z serii Cameleo Natural. Myślę, że jak odkopie się trochę z kosmetycznych zapasów, sięgnę po te produkty - by zaspokoić swoja ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aktualnie mam wcierkę z Vianka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja używam różnych szamponów a do regeneracji głównie kallosy. na końcówki po myciu wcieram oleje. nie olejki a oleje, które mam w zapasach . nie obciążają moich włosów.

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy pracę swoją i cudzą, czytajmy !
Komentarze nie związane z artykułem nie będą publikowane.